Pit R
10-05-10, 14:50
Witam użytkowników forum.
Trafiłem tutaj z poniższym problemem, a niestety 'szukajka' nie daje mi jednoznacznej odpowiedzi.
Posiadam Civica z 2003r wersja 5d z silniczkiem D16V1. Autko stało ponad pół roku nieużywane. Akumulator był odpięty.
Po przekręceniu kluczyka słychać pompę przez chwilę, zapala się żółta kontrolka ECU i miga zielony kluczyk :/. Można pokręcić rozrusznikiem, oczywiście z zerowym skutkiem.
Pogrzebałem trochę pod deską, sprawdziłem wszystkie bezpieczniki i natknąłem się na pudełeczko z dwoma wtyczkami i napisem 'Honda Lock' albo coś podobnego... Po wypięciu jednej z tych dwóch wtyczek zielony kluczyk zgasł, ale autko zaczęło na mnie trąbić klaksonem :/ Po wpięciu wtyczki kluczyk znów mruga ale autko nadal trąbi. Pomogło tylko odpięcie klemy. Teraz po podłączeniu aku auto natychmiast trąbi, natomiast po przekręceniu stacyjki standardowo mruga zielona ikonka. Nie pomaga klikanie pilotem od centralnego, mam tylko jeden kluczyk do tego auta. Nie uległo w żadnej stłuczce...
Czy ktoś może mi pomóc w odnalezieniu przyczyny?
Trafiłem tutaj z poniższym problemem, a niestety 'szukajka' nie daje mi jednoznacznej odpowiedzi.
Posiadam Civica z 2003r wersja 5d z silniczkiem D16V1. Autko stało ponad pół roku nieużywane. Akumulator był odpięty.
Po przekręceniu kluczyka słychać pompę przez chwilę, zapala się żółta kontrolka ECU i miga zielony kluczyk :/. Można pokręcić rozrusznikiem, oczywiście z zerowym skutkiem.
Pogrzebałem trochę pod deską, sprawdziłem wszystkie bezpieczniki i natknąłem się na pudełeczko z dwoma wtyczkami i napisem 'Honda Lock' albo coś podobnego... Po wypięciu jednej z tych dwóch wtyczek zielony kluczyk zgasł, ale autko zaczęło na mnie trąbić klaksonem :/ Po wpięciu wtyczki kluczyk znów mruga ale autko nadal trąbi. Pomogło tylko odpięcie klemy. Teraz po podłączeniu aku auto natychmiast trąbi, natomiast po przekręceniu stacyjki standardowo mruga zielona ikonka. Nie pomaga klikanie pilotem od centralnego, mam tylko jeden kluczyk do tego auta. Nie uległo w żadnej stłuczce...
Czy ktoś może mi pomóc w odnalezieniu przyczyny?