Zobacz pełną wersję : Jakie Amortyzatory CIVIC VIII 1.8 przód i tył ?
Taką rzecz zaobserwowałem w nowych Bilsteinach, ktrórych jeszcze nie zamontowałem: jak chcę ręką schować tłoczysko amortyzatora to w jednym stawia mniejszy opór i szybciej wychodzi wgórę samoczynnie niż w drugim. Czy jest się czego obawiać?
wywialwawa
21-08-18, 23:54
Taką rzecz zaobserwowałem w nowych Bilsteinach, ktrórych jeszcze nie zamontowałem: jak chcę ręką schować tłoczysko amortyzatora to w jednym stawia mniejszy opór i szybciej wychodzi wgórę samoczynnie niż w drugim. Czy jest się czego obawiać?Obydwa amory powinny pracować tak samo.
Obydwa amory powinny pracować tak samo.
Też mi się tak wydaje, ale czy badanie "na rękę" będzie tu obiektywne?
Może podjechać z nimi na jakieś badanie? Ale gdzie?
Taką rzecz zaobserwowałem w nowych Bilsteinach, ktrórych jeszcze nie zamontowałem: jak chcę ręką schować tłoczysko amortyzatora to w jednym stawia mniejszy opór i szybciej wychodzi wgórę samoczynnie niż w drugim. Czy jest się czego obawiać?
Nie możesz oddać amortyzatorów do sprzedawcy i wziąć drugich ?
Ewentualnie z zapytaniem uderz do producenta - czy tak powinno być, i jak nalezy testować amortyzatory przez zamocowaniem w celu uniknięcia montażu uszkodzonego ?
Bilsten nie ma w Polsce swojej placówki do której mógłbym skierować zapytanie.
wywialwawa
22-08-18, 12:06
Miałem kiedys podobnie jak kupilem amory do EM2 okazalo sie ze jeden byl po zwrocie dla tego nie miał taśmy... na nowych amorach musza byc tasmy trzymajace amor i nakretka oslaniajaca gwint.
https://www.youtube.com/watch?v=_SfHkKqbl3E
U mnie aż takiej różnicy w prędkości wysuwania się tłoczyka nie ma.
Witam !! Co sadzicie o takim zestawie ? Bilstein 2x B3 Spring Front Kit Car OEM High Quality Pair 36-200726 ,
Sachs Front Shock Absorber Suspension Damper 313592,
Sachs Front Shock Absorber Suspension Damper 313591 czy brac z jednej firmy?? Te znalazlem w przystepnych cenach! civic 2006 2,2 CTDI Dzieki wielkie
Amorki Sachsa bardzo fajna jakość możesz zakładać śmiało. Oczywiście że komponenty nie muszą być tego samego producenta. Co do sprężyn to Bilstein nie jest producentem, a jedynie sprzedaje je pod swoją marką (w standardowych zamiennikach może w 'środku' być suplex, natomiast w KIT'ach sami informują że używają sprężyn Eibach)
Kayaba też jest przystępna cenowo jeśli chodzi o sprężyny i jakość jest przyzwoita (jest producentem, a nie tylko 'pakowaczem'). Przód ma indeks RH3286.
Super Widzialem wlasnie ze kayaba jest niewiele drozsza wiec chyba zmienie !! Dzieki wielkie za pomoc !! Pozdr
Jakie sprezyny na przód polecacie do bilsteinow?
Jakie sprezyny na przód polecacie do bilsteinow?
Najlepsza trakcję zapewnią seryjne.
Najlepsza trakcję zapewnią seryjne.
Czyli?
Jakie sprezyny na przód polecacie do bilsteinow?
Eibach Pro Kit na przód i tył i pokochasz to auto od nowa :)
oem
A oem sa z jakiej firmy? Przy wymianie amorkow okazalo sie ze seryjne sprezyny sa tez do wymiany. Dlatego musze jak najszybciej zamówić coś. Odpadają eibachy i inne obnizajace. Co warto do Bilsteinow założyć?
Eibach Pro Kit pogorszy trakcję. Polepszy za to subiektywnie prowadzenie na równych nawierzchniach.
Sprężyny kup też Bilsteina, ewentualnie Sachs lub Kayaba (KYB) i po sprawie.
https://www.iparts.pl/czesc/sprezyna-zawieszenia-bilstein-36200412,0-16-36200412-1196338.html#100113
https://www.iparts.pl/czesc/sprezyna-zawieszenia-bilstein-36201747,0-16-36201747-1020286.html#100113
Eibach Pro Kit pogorszy trakcję.
Z powodu? :)
Z powodu? :)
Skrócenia efektywnego zakresu pracy amortyzatora.
Jeździsz na moto? Wiesz co to "sweet spot" jeżeli chodzi o zawias?
Chcesz rozwinięcia? Proszę:
Sprężyna ustala (poza wysokością auta) wstępne położenie tłoka względem korpusu amortyzatora, czyli mówiąc prościej odległość wyjściową między górnym a dolnym mocowaniem amortyzatora.
Po zamontowaniu niższej sprężyny seryjny amortyzator już „na dzień dobry” ma inaczej niż przewidział konstruktor zawieszenia ustaloną wysokość. Jest ściśnięty mimo, że nie pracuje, mniej więcej o tyle milimetrów, ile producent sprężyny przewidział obniżenie auta. Załóżmy, że amortyzator od położenia wyjściowego do maksymalnego ugięcia zawieszenia ma skok 150 mm. Jeśli założymy sprężynę obniżająca auto o 30 mm to na wstępie tracimy te 30 mm ugięcia. Wtedy amortyzator ma już tylko 10 mm ugięcia. Jednak nie to jest najgorsze. Konstrukcja zawieszenia, a zwłaszcza amortyzatora zakładała, że na nierównościach amortyzator będzie pracował od 0 do mniej więcej 100 mm wartości ugięcia. Wyższe wartości ugięcia przewidziane są już do ekstremalnie dużych obciążeń. Tymczasem zmieniając jego wstępne położenie nie tylko zabieramy część ugięcia, ale też zmieniamy charakterystykę pracy amortyzatora, który mimo, że teoretycznie nie pracuje, to tak naprawdę jest w stanie ciągłej pracy. Jest częściowo zamknięty, mimo, że nie tłumi nierówności. To z kolei sprawia, że jeżdżąc po niewielkich wybojach amortyzator pracuje w zakresie przewidzianym dla dużych wybojów, czyli tłumi zupełnie inaczej niż zakładał to jego konstruktor. Owszem, amortyzator dzięki większej twardości sprężyny będzie pracował w mniejszym zakresie, ale to również nie wpłynie pozytywnie na zachowanie pojazdu, bowiem nie jest on dostosowany do takiej pracy.
W normalnym samochodzie do codziennej jazdy jest to kompletnie bezsensowna operacja. Jednak szczerze odradzam to również amatorom szybkiej jazdy. Początkowo osoby zmieniający sprężyny na krótsze i twardsze są zachwycone widokiem obniżonego samochodu, który na dłuższą metę może przesłonić im efekt w postaci gorszego prowadzenia. Choć trzeba przyznać, że początkowo może być zupełnie inaczej. Nagle auto staje się sztywniejsze, bardziej zwarte, szybciej reaguje na ruchy kierownicą, mniej przechyla się na zakrętach, a podczas hamowania przód nie nurkuje jak przed zmianą. Problem w tym, że seryjny amortyzator zmuszony do zupełnie innej pracy bardzo szybko traci swoją pierwotną charakterystykę i zdolność tłumienia nierówności, a także bujania karoserii. Zachowuje się tak, jakby przez długi czas auto było przeładowane. Nie potrzeba dużo czasu, by amortyzator wykazywał oznaki zużycia. Najczęściej radość z twardszego zawieszenia kończy się po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów.
Dzieją się wtedy różne rzeczy, ale szeroko pojęte złe prowadzenie to najlepsze określenie. W zależności od rodzaju auta i zawieszenia dochodzi do myszkowania, samochód fatalnie jeździ w koleinach i na nierównościach, zachowuje się nieprzewidywalnie przy niewielkich nawet zmianach powierzchni drogi. Zjawisko się pogarsza gdy koła są duże, a profil opony niski. Pogarsza się praca amortyzatorów, wydłuża się droga hamowania. Jednym słowem auto prowadzi się źle na nierównych drogach, czyli wykazuje typowe objawy dla mocno zużytych amortyzatorów.
Kolejnym skutkiem stosowania takich sprężyn jest szybsze zużycie niektórych elementów zawieszenia (tuleje metalowo-gumowe) czy karoserii, która musi przyjmować mocniejsze wstrząsy ze słabiej wytłumionych nierówności.
Tak samo równie ważna jest zbieżność kół: w aucie z przednim napędem ustawiamy koła rozbieżnie tzn. odległość miedzy kołami mierzona z przodu jest większa niż z tyłu. Wielkość tej rożnicy może wynosić 1-3 mm.Przy napędzie tylnym sytuacja jest odwrotna.
Skrócenia efektywnego zakresu pracy amortyzatora.
Jeździsz na moto? Wiesz co to "sweet spot" jeżeli chodzi o zawias?
Nie jezdze na moto. Ale trakcja w przypadku samochodu to - przynajmniej tak sie uzywa tego slowa powszechnie - to zdolnosc przeniesienia napędu na podłoże. I tu obnizenie nie ma wplywu. Jezeli chodzi o prowadzenie - jest poprawa. I potwierdzaja to wszyscy jezdzacy na eibachu, ktorych znam - w kazdym razie nikt nie wrocil do serii. Przed eibachem broniłem się długo - bo to mój daily i bałem się utraty funkcjonalności, haczenia zderzakami itp.
Obecnie mam za soba 60 tys na serii i 40 na eibachu. I na eibachu auto prowadzi się zdecydowanie lepiej. Nie ma efektu motorówki i nurkowania przy przyspieszani i hamowaniu. Mniej przechyla sie w zakretach, a krotkie przeszlody wybiera podobnie jak seria - czyli słabo :p
Seryjny zawias w UFO jest o tyle dziwny, ze jest jak kamien na krotkich przeszkodach ale w zakretach i przy przyspieszaniu/hamowaniu się buja.
Nie potrzeba dużo czasu, by amortyzator wykazywał oznaki zużycia. Najczęściej radość z twardszego zawieszenia kończy się po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów.
Czyli wychodzi na to że jak ktoś jeździ z kompletem pasażerów ( podobne obniżenie jak przy eibach),to po kilku tysiącach kilometrów amortyzatory będą wykazywać oznaki zużycia. :)
Filip Twoja definicja trakcji ma sens gry auto stoi. Mi chodziło o sytuacji, gdy samochód się porusza po nierównościach. Co wtedy odpowiada za utrzymanie trakcji?
Filip Twoja definicja trakcji ma sens gry auto stoi. Mi chodziło o sytuacji, gdy samochód się porusza po nierównościach. Co wtedy odpowiada za utrzymanie trakcji?
Zadam pytanie: Jezdziles ufokiem z eibachem? czy uogólniasz
Ja mialem kilka aut, w niektórych miałem sprężyny obniżające. I w zaleznosci od auta dawało to rozne rezultaty - w jednym przypadku wrocilem do serii bo jezdzilo sie zle (na nowych amortyzatorach - zeby nie bylo) - po prostu za twardo i auto zachowywało się słabo na nierównych nawierzchniach. Ale akurat charakterystyka eibacha w ufo jest swietna i naprawde poprawia fabryke.
Kolega donelvis włożył kij w mrowisko pisząc/kopiując ten artykuł ;)
To jak Tobie Filip się jeździło na krótszych sprężynach to jest tylko Twoje subiektywne odczucie i nijak się ma z wiedzą wyniesioną z motorsportu oraz po prostu z praw fizyki.
Jeden się lepiej wyśpi na materacu z gryką, inny musi mieć materaz za 10 000zł. Ktory jest lepszy/zdrowszy?
W 1.8 sport/executive sa inne sprezyny niz w podstawowej wersji wyposazenia? Bo ogladalem z kilku firm i w opisie maja ze nie pasuja do wersji sport/executive.
A powie mi ktoś z właścicieli UFO jak on zachowuje się na seryjnym zawieszeniu ? jest twardo? Czy w miarę dobrze wybiera nierówności na naszych polskich drogach? Chodzi mi po prostu o komfort jazdy..
To jak Tobie Filip się jeździło na krótszych sprężynach to jest tylko Twoje subiektywne odczucie i nijak się ma z wiedzą wyniesioną z motorsportu oraz po prostu z praw fizyki.
Jeden się lepiej wyśpi na materacu z gryką, inny musi mieć materaz za 10 000zł. Ktory jest lepszy/zdrowszy?
Motorsport to troche inna dziedzina. Tam sie nie liczy komfort a i trwałość ma wtórne znaczenie, bo zawias idzie do przeglądu/regeneracji po rajdzie. Ale tam komplet zawieszenia kosztuje tyle co dobre auto.
Chyba, ze mowimy o sporcie amatorskim, tam w zaleznosci od nawierzchni jezdzi sie np Bilsteinie B6 na twardych HR na tor, eibachu na asfaltowe pojezdzawki, a na szuter zakłada się seryjne amory i spręzyny i to ze słabszych wersji, żeby było miękko i wysoko.
Co do moich subiektywnych odczuć - jak wspominalem - to nie tylko moje - tylko kazdego kogo znam, kto zalozyl Eibacha do ufoka. Nie znalazlem niezadowolonego.
Co do spreżyn - one nie są tylko krótsze - mają inną charakterystykę pracy niż seria - są progresywne - i w codziennym zakresie pracują inaczej niż na duzych dobiciach.
Obniżenie na poziomie 2-3cm nie wymaga wymiany amortyzatorów. Dopiero sprężyny 5cm wymagają amortyzatorów o krótszym skoku - tak wynika z dokumentow np Eibacha.
Generalnie nie wszystko co wymysliła fabryka jest idealne. Gdyby tak było to nie byłoby rynku tuningu :) i o ile spreżyn nieznanej marki, które mają charakterystykę jak te z materaca wersalki bym nie założył, tak samo jak mineły już czasy (całe szczescie) cięcia sprezyn, zeby było niżej. I tak jak wspominałem - np w Micrze założyłem sprezyny AP Sportfahrwerke - auto prowadziło się autentycznie jak gokart - tyle, ze wlasnie ... tylko na równym jak stół asfalcie. Dlatego je zdjąłem. One po prostu były za twarde i na wybojach auto proadzilo sie nerwowo. Wrocilem do serii. I po pewnym czasie wpadł eibach. Eibach ma charakterystykę bardzo zbliżoną do seryjnej - jest uznawany za miękką sprężynę (wsrod tuningowych) - i zarowno w micrusie jak i ufoku sie to sprawdza. Jest to sensowna zmiana dająca lepsze prowadzenie auta bez utraty codziennej praktycznosci i zachowania na mniej rownych drogach. A skala działalnosci firmy i jej renoma sprawia, ze nie jest strachem je zalozyc bo są certyfikowane nie przez chinczyka tylko przez TUV.
Rozumiem, ze Cie nie przekonam - ale zachęcam - przejedz sie Ufokiem na eibachu :) nie bedziesz miał już tak stanowczej postawy :)
W 1.8 sport/executive sa inne sprezyny niz w podstawowej wersji wyposazenia? Bo ogladalem z kilku firm i w opisie maja ze nie pasuja do wersji sport/executive.
nie spotkałem się z tym ograniczeniem. Dokument TUV nic o tym nie wspomina. Mam wrazenie, ze to pewien skrot myslowy - standardowo Eibach pisze w katalogach
Bez systemu samopoziomowania (nivo).
Poza modelami z napędem 4x4 (4WD).
mimo, ze Civic nie ma nigdy ani jednego ani drugiego. Ale może niektórzy sprzedawcy biorą samopoziomowanie jako samopoziomowanie świateł :confused:
A powie mi ktoś z właścicieli UFO jak on zachowuje się na seryjnym zawieszeniu ? jest twardo? Czy w miarę dobrze wybiera nierówności na naszych polskich drogach? Chodzi mi po prostu o komfort jazdy..
Seria jest twarda. Mówię oczywiście po przesiadce z innego cywilnego auta. Jazda po dołkach i nierównościach nie należy do najprzyjemniejszych.
nie spotkałem się z tym ograniczeniem. Dokument TUV nic o tym nie wspomina. Mam wrazenie, ze to pewien skrot myslowy - standardowo Eibach pisze w katalogach
Bez systemu samopoziomowania (nivo).
Poza modelami z napędem 4x4 (4WD).
mimo, ze Civic nie ma nigdy ani jednego ani drugiego. Ale może niektórzy sprzedawcy biorą samopoziomowanie jako samopoziomowanie świateł :confused:
Zobacz sobie np Sachs 998 551 i 998 553. Tak samo jest w KYB. Roznica w dlugosci to 5mm. Moze sprezyny maja jakaś inna charakterystyke itp?
Zobacz sobie np Sachs 998 551 i 998 553. Tak samo jest w KYB. Roznica w dlugosci to 5mm. Moze sprezyny maja jakaś inna charakterystyke itp?
A Ty mowisz o zamiennikach serii? Moze to wynika z wagi? Exec jest ciezszy od comforta i to sporo. Katalog mowi, ze waga dla 1.8 w zaleznosci od wersji wynosi 1194-1321
Witam, jakiś czas temu wymieniałem (w warsztacie) w samochodzie amortyzatory, łożyska, oboje, osłony i sprężyny (poniżej części jakie są zamontowane ). Po tym zabiegu zaczęło coś stukać, głównie można to usłyszeć na nierównościach, najłatwiej wjeżdżając i zjeżdżając z dużych spowalniaczy na osiedlach. Jest to takie stuknięcie jakby coś się odbijało o coś, nie wiem jak to sprecyzować, taki tępy dźwięk z lewej strony z przodu.
Byłem na szarpakach i nic specjalnie nie widać, na sprawność amortyzatorów ponad 80%. Póki co są dwie hipotezy- poduszka amortyzatora lub coś z maglownicą. Ale nikt nie potrafi tego sprecyzować. Macie jakiś pomysły?
PS. Jaką poduszkę ewentualnie kopic?
22-213983 - BILSTEIN
Amortyzator
22-213990 - BILSTEIN
Amortyzator
KAY910132 - KAYABA
ZESTAW OCHR.AMORT.PRZÓD HONDA CIVIC FG/FK 06-
VKD 75020 T - SKF
Łożysko walcowe, mocowanie amortyzatora
Witam, jakiś czas temu wymieniałem (w warsztacie) w samochodzie amortyzatory, łożyska, oboje, osłony i sprężyny (poniżej części jakie są zamontowane ). Po tym zabiegu zaczęło coś stukać, głównie można to usłyszeć na nierównościach, najłatwiej wjeżdżając i zjeżdżając z dużych spowalniaczy na osiedlach. Jest to takie stuknięcie jakby coś się odbijało o coś, nie wiem jak to sprecyzować, taki tępy dźwięk z lewej strony z przodu.
Byłem na szarpakach i nic specjalnie nie widać, na sprawność amortyzatorów ponad 80%. Póki co są dwie hipotezy- poduszka amortyzatora lub coś z maglownicą. Ale nikt nie potrafi tego sprecyzować. Macie jakiś pomysły?
PS. Jaką poduszkę ewentualnie kopic?
22-213983 - BILSTEIN
Amortyzator
22-213990 - BILSTEIN
Amortyzator
KAY910132 - KAYABA
ZESTAW OCHR.AMORT.PRZÓD HONDA CIVIC FG/FK 06-
VKD 75020 T - SKF
Łożysko walcowe, mocowanie amortyzatora
tutaj myślę jest odpowiedź..
http://civicklub.pl/forum/showthread.php?278969-Strzelanie-stuki-po-wymianie-wahacza
tutaj myślę jest odpowiedź..
http://civicklub.pl/forum/showthread.php?278969-Strzelanie-stuki-po-wymianie-wahacza
Sprawdzę, ale nic nie słyszałem przy ruszaniu, hamowaniu, tylko na wybojach i spowalniaczach, bez względu czy jadę prosto czy skręcam.
Witam. Marzą mi się eibachy w ufoku,a przy okazji chciałbym też wymienić amortyzatory (obecne od nowości siedzą). I tu pojawia się pytanie - jakiej firmy amortyzatory wziąć? Czy bez większego znaczenia? Czy gdybym jednak nie wymieniał amorków (diagnosta na przeglądzie stwierdził, że są w b. dobrym stanie) jest sens zakładania samych sprężyn?
Witam. Marzą mi się eibachy w ufoku,a przy okazji chciałbym też wymienić amortyzatory (obecne od nowości siedzą). I tu pojawia się pytanie - jakiej firmy amortyzatory wziąć? Czy bez większego znaczenia? Czy gdybym jednak nie wymieniał amorków (diagnosta na przeglądzie stwierdził, że są w b. dobrym stanie) jest sens zakładania samych sprężyn?
IMHO nie ma sensu, amor nie będzie pracował w swoim optymalnym "sweet spot".
Amorki kup Bilstein. Kayaba padają, Sachs padają.
IMHO nie ma sensu, amor nie będzie pracował w swoim optymalnym "sweet spot".
Amorki kup Bilstein. Kayaba padają, Sachs padają.
Zgadzam sie z Pawlem.
Rowniez polecam Bilsteina.
Witam przymierzam się do wymiany poduszek i sprężyn oraz łożysk amortyzatora w civic 1.8 5 drzwi . Teraz mam pytania= mam sprężyny od innej hondy bardzo dobre czy ma znaczenie która jest prawa a która lewa ? Czy ktoś ma schemat jak powinno prawidłowo być założone nowe łożysko na amorka i ta poduszka ze strzałkami od której strony te strzałki z tym wycięciem na poduszce. Będę wdzięczny .
Mam problem gdyż na przeglądzie nic nie wyszło żadne luzy amorki w granicy 80-78 % . Wszytko oki a występuję pukanie jak podjeżdżam pod jakiś krawężnik niski raz z jednej raz z drugiej strony oraz jak wchodzę w zakręt to takie jest wrażenie jak by sprężyna była luźno i przeskakiwała lub się obijała. Kupiłem nowe łożyska i poduszki oraz sprężyny bo amorki widać żę oki. Będę się za to zabierał czekam na wskazówki - może ktoś przerabiał taki przypadek. Dodam że auto przy wyższych prędkościach jest mniej stabilne jak by pływało toche mimo wyważenia kół drży kierownica.
IMHO nie ma sensu, amor nie będzie pracował w swoim optymalnym "sweet spot".
Amorki kup Bilstein. Kayaba padają, Sachs padają.
Mialem kayaby przez 9 lat i nie padly jakos.
Ori Sachsy z przodu tez od 2010 roku, zrobily ponad 130kkm i jak sprzedawalem auto mialy 70% skuteczności, wiec nie wiem o czym mowisz.
Jeżdziłem na Eibachu ponad 70kkm i jakos tych amorow nie zabilem, a amortyzatory pracowaly prawidlowo. Nie wiedzialem ze amortyzatory maja jakis sweet spot, chyba cos Ci sie ze squashem pomylilo.
Zestaw eibacha jest opracowany pod seryjny amor i niedobija go. Ale najlepiej wiedzą Ci, którzy go nigdy nie założyli.
Mialem kayaby przez 9 lat i nie padly jakos.
Ori Sachsy z przodu tez od 2010 roku, zrobily ponad 130kkm i jak sprzedawalem auto mialy 70% skuteczności, wiec nie wiem o czym mowisz.
Jeżdziłem na Eibachu ponad 70kkm i jakos tych amorow nie zabilem, a amortyzatory pracowaly prawidlowo. Nie wiedzialem ze amortyzatory maja jakis sweet spot, chyba cos Ci sie ze squashem pomylilo.
Zestaw eibacha jest opracowany pod seryjny amor i niedobija go. Ale najlepiej wiedzą Ci, którzy go nigdy nie założyli.
Zwykłe badanie amortyzatorów na stacji podczas przeglądu nie daje praktycznie żadnej wiedzy, więc to, że miałeś te 70% to żadna informacja. Mój pokazuje niewiele poniżej 70% a jest mocno zużyty i już nie tłumi zbyt dobrze, przez co prędkości w zakrętach na odcinkach drogi z nierównościami poprzecznymi mocno mi spadły.
Amortyzator można rzetelnie zbadać jak go wyjmiemy z auta i badanie wykonamy na stanowisku indykatorowym.
Wtedy można dokładnie określić to co nas interesuje, czyli wyznaczyć charakterystykę prędkościową amortyzatora, siłę tłumienia w funkcji prędkości ruchu tłoczyska, amplitudę siły tłumienia.
Zwykłe badanie amortyzatorów na stacji podczas przeglądu nie daje praktycznie żadnej wiedzy, więc to, że miałeś te 70% to żadna informacja. Mój pokazuje niewiele poniżej 70% a jest mocno zużyty i już nie tłumi zbyt dobrze, przez co prędkości w zakrętach na odcinkach drogi z nierównościami poprzecznymi mocno mi spadły.
Amortyzator można rzetelnie zbadać jak go wyjmiemy z auta i badanie wykonamy na stanowisku indykatorowym.
Wtedy można dokładnie określić to co nas interesuje, czyli wyznaczyć charakterystykę prędkościową amortyzatora, siłę tłumienia w funkcji prędkości ruchu tłoczyska, amplitudę siły tłumienia.
Dokładnie, ja mialem blisko 80% a amortyzatorów nie było :D robiły głównie za balast w aucie. Wżery na lagach były jak kratery na księżycu.
Mi wylany amorek pokazywal prawie 80% sprawności. Ufo sa dość sztywne i dlatego wyniki na stacji są optymistyczne.
niestety mam wrazenie, ze te "szarpaki" to psu na bude. Kiedys w innym aucie zmienilem zawias - nowe amorki i nowe sprezyny obnizajace. I na poczatku gosc mnie nie chcial puscic na przegladzie. Potem sie przyjrzal, ze wszystko nowe, nawet nie zakurzone (przejechałem z kilometr miedzy warsztatem a SKP), podrapal sie po glowie, powtorzylismy pomiar wczesniej sprawdzajac cisnienie w oponach, stwierdzil, ze nie wie dlaczego takie wyniki wyszly i ostatecznie wbil pieczatke. A w ufoku jest w druga strone :) pewnie z kijem od szczotki zamiast amora by wyszły dobre wyniki :D
Kiedyś w dużym mrozie tył auta podskakiwał mi na dziurach jakby nie miał zawiasu. Podjechałem na skp zbadać co jest. Test amorków wyszedł ok.
Po odwilży ok. Następny mróz to samo. Okazało się że amorek zamarzał.
Zwykłe badanie amortyzatorów na stacji podczas przeglądu nie daje praktycznie żadnej wiedzy, więc to, że miałeś te 70% to żadna informacja.
u mnie badanie techniczne dwa miesiące temu wykazało z przodu po 80 i 82%. Mimo wszystko od pół roku waliło mi na nierównych, szutrowych drogach> model polift 2010 więc teoretycznie z dobrymi odbojami itd. Mimo wszystko dzisiaj SZOK!!. 81 tys km ( auto od nowości) prawy od strony pasażera SACHS oryginalny po wciśnięciu nie wychodzi, lekko przepocona guma przy tłoczysku - wylał olej i uszedł gaz. Drugi od strony kierowcy dużo lżej się wciska niż nowy i dłużej powraca do wyjściowego położenia. Czyli po 81 tys km jeździłem na samej sprężynie z prawej strony z przodu a na stacji diagnostycznej nic nie widać. Skoro na pierwszy montaż sachs to takie dziadostwo to założyłem Kayaby + nowe osłony/odboje+zestaw łożysk SKF - zestaw 750zł a wymiana 1 godzina. W tym modelu amortyzatory z przodu to jakaś porażka bo na równym asfalcie można nieświadomie jeździć bez amortyzatorów po 150-200 tys km.
wymiana 1 godzina.
Wymiana 1 godzina to jedna strona?
Mniej więcej tyle trzeba liczyć. Ostatnio wymieniałem sprężyny z przodu i jakieś 1-1,5 godz. trzeba poświęcić jak wszystko się układa i nie ma problemów.
Kolejny glos na badziewnosc Sachsa. I kolejny na to, ze na skp mozna jechac bez amorow i przejdzie spiewajaco
Kolejny glos na badziewnosc Sachsa. I kolejny na to, ze na skp mozna jechac bez amorow i przejdzie spiewajaco
niestety czeka mnie ponowna rozbiórka kolumny bo założyłem nowe odboje w zamienniku. Miałem polifta z 2011 więc miał najlepszą czwartą wersję odbojów - na szczęcie je mam jeszcze po demontażu.
Polecany w poprzednich postach sprzedawca z allegro dołożył do amorków komplet nowych osłon/odbojów i skusiłem się na wymianę...... Te które otrzymałem są widocznie wadliwe bo słychać "chrupanie, terkotanie, odgłos tartej gumy)" przy skręcie kół podczas parkowania gdy odbój ociera o tłoczysko (albo może obraca się w łożysku). W momencie gdy odbój zostanie zrzucony z łożyska, leży na dole luzem a ja kręcę kierownicą na postoju to jest cisza. Ewidentna wada materiału z którego jest wykonany, twardości lub jego wymiarów. Dodatkowo wg opisu miałem dostać odboje KAYABA lub monroe a dostałem jakieś NONAME bez opakowania, białe o oznaczeniu PK-1019 a tego nie ma nigdzie w katalogach - chyba że to jakieś DACO, deckermann czy inne kamoki.
Po wyminie na OEM odpisze co i jak oraz co ustaliłem że sprzedawcą aby ustrzec kolejnych. Co ciekawe (nie wiem czy tak jest w OEM) ale odbój kayaba wewnątrz nie ma otworu tylko jakiś wielokąt - może właśnie przeciw szmerom i piszczeniu..
https://thumbs.img-sprzedajemy.pl/1000x901c/55/8d/0c/komplet-oslon-odbojow-kyb-kayaba-910132-osobowe-warszawa-503444713.jpg https://i.ibb.co/18pWjxd/106985252-1168745933492763-3105995184346472201-n2.jpg
mam jeszcze pytanie dotyczące instrukcji serwisowej
Jest tam mowa o ustawianiu kąta 0-3st. Pytanie po co to ustawiać skoro i tak po skręceniu nakrętki łożysko z poduszką można obracać i w każdej chwili można ustawić strzałkami na zewnątrz (czy jak kto woli w linii z podstawą montażową amortyzatora)
https://i.ibb.co/KqXtyTN/Bezaaa-tytu-u.jpg
Z rysunku wynika że należy ustawić na 0 z dokładnością "plus-minus" 3 stopnie. Taka jest tolerancja i w tym zakresie jest dobrze
Hej, szukam po sklepach i szukam a znaleźć nie mogę.
Wymyśliłem sobie żeby w 1,8 mieć odrobinę lepszy zawias na ulicę.
1 wariant: sprężyny, amortyzatory i stabilizatory z R
2 wariant: Eibach, amortyzatory z 1.8, stabilizatory z R
3. wariant: Eibach, Sachs SuperTouring/ BIlstein B6/ Koni Sport, stabilizatory z R
Ktoś się wypowie? Drugi problem to dostępność amortyzatorów. Nigdzie nie mogę ich znaleźć.
Źle podchodzisz do tematu.
Przerabiałem już ten temat. Najlepiej sprawdziłyby się amortyzatory od FN2 przód i tył wraz ze sprężynami od niego i stabilizator przedni też od niego. Tylny stabilizator w belce nie wiem czy jest wymienny a już na pewno nie do dostania, więc najszybciej byłoby wymienić belkę.
Po tych zabiegach czuć,że zdecydowanie lepiej i pewniej będzie zbierał zakręty. W sumie to też buda 5D wypadałoby zwiększyć sztywność nadwozia więc rozpórka GSG jak najbardziej wskazana.
O ile niżej jest na zawiasie z FN2 w stosunku do 5D?
Wypadałoby zmierzyć,ale na pewno bardziej komfortowo niż na Eibachu. Niekiedy Eibach był za niski lecz do przyzwyczajenia.
Ja bym nie brał amortyzatorów z FN2 - zawieszenie jest tam ustawione dziwacznie i słabo wybiera nierówności. Taki beton dla samego betonu, bez jakiejś wybitniej trakcji. Serio, moje wszystie rajdówki oferowały/oferują więcej komfortu niż to co jest w FN2 :D
Na razie czekam na sprężyny.
Ja bym nie brał amortyzatorów z FN2 - zawieszenie jest tam ustawione dziwacznie i słabo wybiera nierówności. Taki beton dla samego betonu, bez jakiejś wybitniej trakcji. Serio, moje wszystie rajdówki oferowały/oferują więcej komfortu niż to co jest w FN2 :D
Nie wiem jakim FN2 jeździłeś-być może z padniętymi amortyzatorami, ale jeśli porównujesz rzeczywiście do 5D na 16' to rzeczywiście może być w twoim odczuciu beton.
Jeżdżę nim na coodzień,uwierz na prawdę jest lepiej niż w serii 5D. A już na pewno z wybieraniem nierówności.
Na razie to nie mogę nigdzie znaleźć amortyzatorów do FN2 - nie licząc jakichś absurdalnie drogich rozwiązań typu Tein.
Liczyłem, że znajdzie coś pokroju Sachs ST czy B6, ale najwyraźniej źle szukam...
Po prostu kup nowe Sachs do FN2 i to wszystko.
Sachs odziwo w FN2 sprawdza się bez przykrych niespodzianek.
Jeździłem FN2 kolegi. Było to zimą, obaj mieliśmy opony w tym samym rozmiarze. O ile wiem jego zawieszenie było sprawne. Zgodznie stwierdziliśmy, ze 5d dużo lepiej wybiera nierówności.
No way. 5D na fabrycznym zawieszeniu to łajba na morzu.
Ale każdy może mieć inne odczucie
No way. 5D na fabrycznym zawieszeniu to łajba na morzu.
Ale każdy może mieć inne odczucie
łajba łajba ale na krótkich nierównosciach trzepie jak na gwincie. Mega dziwny jest ten zawias
moje odczucie... ale zapewne mylne...
ARB z przodu jest za miękki, wiec fura się kładzie. Dla lwiej części użytkowników to w sumie takie koło ratunkowe bo gdyby sie nie kładła to co drugi by w zakręcie wyjeżdżał przodem.
Samo zawieszenie nie wybiera za słabo tylko hmm..za wolno? Mam wrażenie, że gdyby tutaj dano jednak amortyzatory o innej charakterystyce tłumienia to byłoby lepiej. Dlatego na krótkich i szybkich nierównościach jest wrażenie, że zawias nie wyrabia. Bo w sumie nie wyrabia ;) Po prostu za miękkie sprężyny ale za mocno tłumiące amortyzatory.
Natomiast z tego co słyszałem w wypadku FN2 po prostu ktoś doszedł do wniosku, ze ta charakterystykę wzmacniamy, ale dokładamy jeszcze grubszy ARB żeby zlikwidować body roll...
łajba łajba ale na krótkich nierównosciach trzepie jak na gwincie. Mega dziwny jest ten zawias
No dosłownie, nic dodać nic ująć.
Dziwne te amortyzatory w nich są takie mam wrażenie.
Rozmawiałem z jednym z naszych klientów,który do diesla wrzucił Bilsteina B12. Stwierdził,że ogólnie wybieranie nierówności jest zdecydowanie lepsze. Oczywiście sytuacja zmienia się jeśli wpadnie w większą dziurę ;)
No dosłownie, nic dodać nic ująć.
Dziwne te amortyzatory w nich są takie mam wrażenie.
Rozmawiałem z jednym z naszych klientów,który do diesla wrzucił Bilsteina B12. Stwierdził,że ogólnie wybieranie nierówności jest zdecydowanie lepsze. Oczywiście sytuacja zmienia się jeśli wpadnie w większą dziurę ;)
Rozmawialem z gosciem, ktory mial gwint eibacha. I byl zachwycony jak auto jezdzi. Z plusow mozna ustawic wysokosc niewiele nisza od serii. Z minusow komplet kosztuje ponad 4k. Ja raz mialem na oku używek w dobrej cenie ale okazalo sie ze to do najlepszego z silnikow ;)
okazalo sie ze to do najlepszego z silnikow
;) ;) ;)
Tylko JEDEN OSIEM ALBO NIC !
Ok, troche pojeździłem.
Wrażenia pozytywne, ale i zaskakujące. mam wrażenie, że teraz po skręcie jest inaczej ustawiona zbieżność.
Inna kwestia, że nie potrafię sobie wytłumaczyć jak z powodu zmiany sprężyny na krótsza miało by do tego dojść.
Czy poduszka mocująca amortyzator do kielicha jest symetryczna? W sensie czy śruba mocująca amortyzator jest po środku? Czy jest informacja na temat jakiegoś konkretnego specyficznego osadzenia poduszek w kielichach?
We wszystkich ufo poduszki i łożyska amortyzatorów są takie same.
Powered by vBulletin® Version 4.2.2 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.