Zobacz pełną wersję : Czy przebieg 200,000 km na CiVica Coupe 1.5 LSi to duzo??
Kupilem Honde civic Coupe 1.5 LSi z przebiegiem 200 tys km. Po rowniutkich drogach. Jest po przegladzie, zostaly wymienione nadkola wewnetrzne na nowe bo byly przerdzewialy.
Jezdzi bardzo dobrze, nie jest wybity i zawieszenie dziala swietnie, Silnik pracyje rowno, odpala bez problemu za 1-szym razem nawet po tygodniu stania w zimowo-deszczowa pogode. W kolach mu nic nie czeszczy, nic nie stuka, przeguby w porzatku, temperatura OK.
Ale napiszcie mi czego moge sie spodziewac po takim przebiegu, co moze sie z nim stac o czym nalezalo by pomyslec do wymiany.
"Kopa" ma niezlego - niezle wciska w fotel, zauwazylem ze przyjezdzie to 3 tys obrotow jedzie jak zwykly samochod, ale gdy na trojce dochodze z nim do 4 - 4.5 tys obrotow, wtedy od razu czuje ze to Coupe, TYLKO CZY TAKA JAZDA MU NIE SZKODZI?? Mam na mysli dochodzenie z nim na obroty powyzej 4 tys. Szczerze mowiac autko zachowuje sie tak jakby lubilo taki styl jazdy.
PS. Aha o takiej jezdzie mowie raz na jakis czas przycisnac na prostej, nie caly czas.
Czekam na wasze zdanie.
Kupilem Honde civic Coupe 1.5 LSi z przebiegiem 200 tys km. Po rowniutkich drogach. Jest po przegladzie, zostaly wymienione nadkola wewnetrzne na nowe bo byly przerdzewialy.
Jezdzi bardzo dobrze, nie jest wybity i zawieszenie dziala swietnie, Silnik pracyje rowno, odpala bez problemu za 1-szym razem nawet po tygodniu stania w zimowo-deszczowa pogode. W kolach mu nic nie czeszczy, nic nie stuka, przeguby w porzatku, temperatura OK.
Ale napiszcie mi czego moge sie spodziewac po takim przebiegu, co moze sie z nim stac o czym nalezalo by pomyslec do wymiany.
Nie mozna generalizowac-wszytsko zelezy od tego jak ktos to auto uzytkował -200kkm moze to byc "tylko" albo "az" 200kkm
Jednakze przy tym przebiegu ten silnik juz napewno lekko (badz bardziej mocno) wciąga olej - wiec musisz tego pilnowac i dolewac by nie przytrzec/zatrzec.
Przy tym przebiegu (co 100kkm) wymienia sie pasek rozrzadu oraz pompe wody (srednio lubia "pasc" po 220kkm---i dalej). Reszte wymieniasz wg potrzeb...
"Kopa" ma niezlego - niezle wciska w fotel, zauwazylem ze przyjezdzie to 3 tys obrotow jedzie jak zwykly samochod, ale gdy na trojce dochodze z nim do 4 - 4.5 tys obrotow, wtedy od razu czuje ze to Coupe, TYLKO CZY TAKA JAZDA MU NIE SZKODZI?? Mam na mysli dochodzenie z nim na obroty powyzej 4 tys. Szczerze mowiac autko zachowuje sie tak jakby lubilo taki styl jazdy.
PS. Aha o takiej jezdzie mowie raz na jakis czas przycisnac na prostej, nie caly czas.
Czekam na wasze zdanie.
Taka jazda temu autku na pewno nie szkodzi :) Charakterystyka silnika jest taka ze moment max jest przy 5200rpm a moc max cos kolo 6200-6300rpm.... a auto mozesz zakrecic do 6800 (odcinka) ale jezdząc czesto w tych okolicach zwiekszasz spalanie...
wtedy od razu czuje ze to Coupe
:d :d
hehe mam ten sam samochodzik i 180tys kolo przejechane...i tez wszystko dizala..a oleju troszke bierze jak sie paluje wiec pilnuj oleju..bo jakjezdzisz spokojnie to nie powinno brac nic ale jak przypalujesz to sie nie zdziw ze sucho bedzie na bagnecie kiedys:p...ja juz raz tak mialem teraz pilnuje tego....nio a ogolnie to wpas fura i sie ciesz ze masz:D:D..:P...wszytko gra i buczy..:)pozdro600
aaa auto siezachowuje jakby lubilo taki styl jazdy bo to na pewno jakas furka pokroju "garbi super bryki"..wiesz czuje i rozumie ..:]..poczytaj sobiew innych topicach na temat silnikow H to zrozumiesz:P..:)mala wskazowka "silniki wysokoobrotowe"..;) :bicie: :bicie:
ja niestety ostatnio musiałem z żalem sprzedać swoje coupe (d15b7), ale przy przebiegu 230k km nie brał nawet grama oleju, niezależnie od tego, czy wlokłem się w korkach, czy jechałem płynnie w trasie 130-140, czy syciłem uszy wizgotem silnika w okolicach czerwonego pola na obrotomierzu...
Piotrek Klag
18-01-07, 09:08
ja niestety ostatnio musiałem z żalem sprzedać swoje coupe (d15b7), ale przy przebiegu 230k km nie brał nawet grama oleju, niezależnie od tego, czy wlokłem się w korkach, czy jechałem płynnie w trasie 130-140, czy syciłem uszy wizgotem silnika w okolicach czerwonego pola na obrotomierzu...
świeta prawda bo tak też jest z moim wiec nie wiem skad pipeorznei że bierze - gówno prawda- jak auta zadbane to gówno oleju wexmie w tym przebiegu
ja niestety ostatnio musiałem z żalem sprzedać swoje coupe (d15b7), ale przy przebiegu 230k km nie brał nawet grama oleju, niezależnie od tego, czy wlokłem się w korkach, czy jechałem płynnie w trasie 130-140, czy syciłem uszy wizgotem silnika w okolicach czerwonego pola na obrotomierzu...
świeta prawda bo tak też jest z moim wiec nie wiem skad pipeorznei że bierze - gówno prawda- jak auta zadbane to gówno oleju wexmie w tym przebiegu
nawet dobre auta sie zuzywaja... i przy tym przebiegu wiekszosc juz musci cos brac
poza tym silnik D15B7 lubi sobie po okolo 160kkm zaczynac pobierac olej...
Konkretnie:
200tkm jak nie było katowane, to ma jeszcze kolejne 200tkm lub więcej przed sobą.
Co do brania oleju- zmienna losowa. Zależy od wcześniejszej eksploatacji itp. Moja (d15b2) zaczęła brać po przekroczeniu 250TKM, a przede mną było 5ciu właścicieli i przynajmniej jeden obchodził się z nią niedbale. A pobór oleju teraz (280TKM) to jakieś 0,8l/10TKM
Co sprawdzić? Przede wszystkim wszelkie paski, uszczelki kable wysokiego napięcia, świece i inne elementy tzw. eksploatacyjne.
nawet dobre auta sie zuzywaja... i przy tym przebiegu wiekszosc juz musci cos brac
poza tym silnik D15B7 lubi sobie po okolo 160kkm zaczynac pobierac olej...fakt, dobre też się zużywają. jak kupowałem swój egzemplarz, poprzedni właściciel powiedział mi na pytanie o zużycie oleju: "nie znam tego problemu". myslałem, że koloryzuje, ale po zrobieniu 9k km, poziom oleju na bagnecie cały czas wynosił 3/4, bez najmniejszego wachnięcia... silnik od nowości napełniany był podobno syntetykami typu mobil 1, a poprzedni właściciele wywiązywali się widać sumiennie z obowiązków... inaczej sobie tego wytłumaczyć nie umiem. to był naprawdę dobry egzemplarz, kurde. :(
d16z6 z przebiegiem 180kkm na pelnym syntetyku i nie bierze ani grama - a czasami lubie depnac bo przeciez nie po to robili obrotomierz do 9 tys obr/min :) a silnik chodzi tak cichutko ze wogole go niesluchac jak sie stoi obok.
maniek1982
18-01-07, 23:15
moja miała przelatane 270000km i silnik normalnie zyleta.oleju brał wiadomo tyle ile sie smigało na vtecu ;) musiałem ją niestety sprzedac bo jak po pol roku od zakupu pojechałem wymienic sworzen...to sie okazało ze całe zawieszenie do wymiany ://
Moja ma 130km przejechane i tu mam pytanie od zmiany oleju a było go na bagnecie równiutko max po 3tys juz jest ponizej jakies 2mm jezdze wmiare spokojnie ale czasami przygazuje sobie i wskazówka obrotomierza jest na czerwonym polu nawet do odcinki i czy normalne jest takie zuzycie czy czas zacząc sie martwic o stan silnika?
Moja ma 130km przejechane i tu mam pytanie od zmiany oleju a było go na bagnecie równiutko max po 3tys juz jest ponizej jakies 2mm jezdze wmiare spokojnie ale czasami przygazuje sobie i wskazówka obrotomierza jest na czerwonym polu nawet do odcinki i czy normalne jest takie zuzycie czy czas zacząc sie martwic o stan silnika?
2mm na 3tys km = wszystko OK
Dzieki bo juz sie bałem ze trzeba mały remoncik.
no mi milutka majac ok 140 tysiakow piła olej jak opetana... zdarzało sie niestety ze musiałem dolac ok 1l na 1000 km... ale niestety okazło sie ze była przegrzana przez poprzedniego wlasiciela. Teraz po remoncie (pierscienie, uszczelniacze, panewki) od lipca 2006 nie wzieła kropli oleju :)
To napewno nie bylo prawdziwe 140 tysiecy :)
To napewno nie bylo prawdziwe 140 tysiecy :)
b7 nie lubi byc przegrzana.
po takim przegrzaniu majac nawet 80kkm potrafi palic olej jak na potęgę...
jest na to jakies wytlumaczenie?
jak dla mnie ma to ma to zwiazek z pierscieniami...
widocznie takie przegrzanie moze jakos je odksztalca? (temp. nie tylko na glowicy jest-na bloku przeciez tez...)
mialem stycznosc juz z 2 autami(b7) które własnie po przegrzaniu zaczynały bardzo brac olej....
a generalnie te silniki przy przebiegu ok 150-160kkm zaczynaja brac olej... jedne mniej inne wiecej-w zaleznosci od tego jak byly zadbane wczesniej...
Bardzo mozliwe ale przeciez to by sie tez tyczylo B2 nieprawdaz?
pierscienie były powykrecane i połamane - z powodu przegrzania własnie. A co do 140 tys to było własnie tyle :) ja sam nim przejechałem do tamtego momentu 10 tysiakow. Teraz mam 152. i autko nie pije ani kropelki oleju. No ale trzeba było troche kasy w to wlozyc.
Bardzo mozliwe ale przeciez to by sie tez tyczylo B2 nieprawdaz?
no b2 jest mniej "wysilonym" silnikiem... co moze miec znaczenie...
Powered by vBulletin® Version 4.2.2 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.