kulczy
14-12-10, 23:00
Siema mam pytanie
W sobote moja dziewczyna odebrala auto od lakiernika, spawał on karoserie troche wszystko bylo wporządku jak odebralismy (podobno odpioł klemy przy spawaniu)
W poniedzialek jak biedna dziewczyna wracala ze szkoly nagle zaczely sie dziac jaja gasly swiatla podswietlenie zegarów a na koniec zgasl silnik i juz nie odpalił
Akumulatora nie da sie juz uratować podobno.
Elektryk powiedzial ze zostal spalony przez wysokie napięcie czyli ewidentnie spawanie.
No ale chodzil jeszcze przez jakies 30-40km czy to typowe? dodam ze aku byl nowy kupilismy zeszlej zimy centry.
Wypowiedzcie sie na ten temat bo trzeba by było jak pojade do tego lakiernika poprzec to jakimis sensownymi argumentami.
Sorry za rozpiske ale chyba sie nie dalo krócej:)
Pozdrawiam:):)
W sobote moja dziewczyna odebrala auto od lakiernika, spawał on karoserie troche wszystko bylo wporządku jak odebralismy (podobno odpioł klemy przy spawaniu)
W poniedzialek jak biedna dziewczyna wracala ze szkoly nagle zaczely sie dziac jaja gasly swiatla podswietlenie zegarów a na koniec zgasl silnik i juz nie odpalił
Akumulatora nie da sie juz uratować podobno.
Elektryk powiedzial ze zostal spalony przez wysokie napięcie czyli ewidentnie spawanie.
No ale chodzil jeszcze przez jakies 30-40km czy to typowe? dodam ze aku byl nowy kupilismy zeszlej zimy centry.
Wypowiedzcie sie na ten temat bo trzeba by było jak pojade do tego lakiernika poprzec to jakimis sensownymi argumentami.
Sorry za rozpiske ale chyba sie nie dalo krócej:)
Pozdrawiam:):)