Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Nadkole przeciwbłotne do Aerodeck'a



leclerc
22-09-10, 12:56
Witajcie, chciałem poprawić/uzupełnić blacharkę w aucie. W miarę użytkowania samochodu okazuje się, że miał on już jakieś "przygody" w przeszłości.
Muszę uzupełnić prawe tylne nadkole przeciwbłotne, a nie za bardzo mogę je gdzieś namierzyć. Jutro blacharz będzie miał od liftbaga na próbę, ale nie sądzę żeby pasowało. Macie może namiar na taką część, najlepiej używkę ze względów finansowych.

mafia35
22-09-10, 13:04
Jeżeli chodzi o tył to fabrycznie nie było nadkoli. Od strony wlewu było takie "półnadkole" chroniące przewód paliwowy i tyle. Ja do siebie założyłem polskiej produkcji nadkola i sądzę, że możesz podpasować. W tym miejscu Aero nie różni się od 5D...

leclerc
22-09-10, 13:32
Nie miałem pojęcia, że tam nie było oryginalnie żadnego nadkola. Założyłem, iż powinno być lepiej osłonięte wzorem lewej strony.
Nawiązując jednak do zaszłych historii z tyłem auta, które kiedyś musiały mieć miejsce, mam sporą szczelinę między błotnikiem a bryłą auta. Nie wiem jak nazwać tą część, ale na zdjęciach będzie to widoczne. Koło przy jeździe chlapie i sypie przez tą szczelinę. W samochodzie słyszalny jest szumienie z tamtej strony. Zakładam, że to wina tej szczeliny.
Zdjęcia poniżej
http://images44.fotosik.pl/315/8dbc0e0d9c83645cm.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8dbc0e0d9c83645c)http://images38.fotosik.pl/339/358623e267823e88m.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=358623e267823e88)http://images49.fotosik.pl/344/7a65fb58629ae5a2m.jpg (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7a65fb58629ae5a2)

mafia35
22-09-10, 16:21
Hmm, a nie wiem czy ja tam taką szczelinę, bo mam założony chlapacz... Moim zdaniem tej szczeliny nie powinno tam być. To jest prawy tył? Aha, na twoim miejscu zdjąłbym te gumki z rantów. Zbiera się pod tym woda i inny syf (czytaj: sól i piach) i od tego zaczynają rdzewieć błotniki...

EDIT: Sprawdziłem od strony zderzaka i nie ma tam żadnych dziur tylko łączenie blach.

leclerc
22-09-10, 18:10
Nie wiem jak ponazywać te części, ewidentnie podgięta jet krawędź tej wewnętrznej blacharki. Ktoś tam kiedyś kombinował po jakimś puknięciu

Daniello87
26-09-10, 21:28
Aha, na twoim miejscu zdjąłbym te gumki z rantów. Zbiera się pod tym woda i inny syf (czytaj: sól i piach) i od tego zaczynają rdzewieć błotniki...


Nie wiem skąd wszyscy mają takie informacje. Mam wrażeni, że ktoś palnął kiedyś taka teorie i klepią ją wszyscy. Projektanci nie bez powodu dali tą gumę a po co? Jak masz dobrze zakonserwowane a po 10 latach wypadało by to zrobić to nie ma prawa Ci to korodować, pełni to rolę ochroną między innymi przed kamieniami. Z tylnych kół kamieni naprawdę wypada mnóstwo każdy taki kamyczek uderzał by sobie o blachę powodując przez 10 lat takie szkody, że błotnik miałbyś już dawno do wymiany. Sprawdzone jest to przeze mnie na 5 genie i wiem, że tych gum już nigdy nie wywalę. Nie bądźmy mądrzejsi od projektantów... szczególnie japońskich.

mafia35
27-09-10, 08:49
Mój samochód po 10 latach już miał zrobione reperaturki kolego. Sądzę, że większość MB po okresie 8 lat mialo to robione. W ASO ci powiedzą czemu to leci. Łączenie blach na rancie plus ta gumowa uszczelka pod którą wchodzi woda z solą i masz pozamiatane. Jakoś projektanci od VII gena nie łączą blach na rancie i uszczelki również tam nie ma....

Daniello87
27-09-10, 09:09
Mam auto od roku i dopiero od tego czasu jest garażowane. 11 lat auto stało na dworze. Żadne reperaturki nie były nigdy robione i rdzy żadnej nie ma. Guma na rancie jest. W lato sprawdziłem jak wygląda rant pod nią i wszystko jest w porządku. Na poprzednik EG to sprawdziłem i obecny właściciel ma teraz cały błotnik do roboty. Decyzja jest indywidualna ale ja tego nie zdejmę.

mafia35
27-09-10, 12:41
Nie wywalisz tych gum, bo zostawiłeś je na rantach przy montowaniu nadkoli, prawda..? A po co montowałeś nadkola? Chyba raczej po to, żeby ci błotniki nie leciały po jednej lub dwóch zimach...?

lar
27-09-10, 12:44
ja mam te gumki 13 lat na nadkolach i to bez grama rdzy i reperaturek

leclerc
27-09-10, 12:50
Zdecydowałem jednak nie robić tego nadkola. Faktycznie wygląda na to, że nic tam wcześniej nie było. Problemem jest tylko ten prześwit za kołem po jakieś tylnej przygodzie. Po przejrzeniu podwozia, okazało się że jakoś krzywda mu się z tego powodu nie dzieje. Na zderzak wpada może trochę więcej piasku. Żadna tragedia. Co do konserwacji to auto dość solidnie było kiedyś konserwowane i całe podwozie jest pokryte warstwą czegoś gumo-podobnego. Nie wiem czy to fabryczne wykonanie czy inwencja poprzedniego właściciela.
W jednym miejscu od spodu mam troszeczkę rdzy. Wyczyszczę, podkład i na koniec jakaś warstwa gumowata. Macie jakieś sprawdzone środki?
To samo pytanie mam odnoście wykonania zaprawek na tylnym nadkolu przy dolnej krawędzi drzwi. Jak to zrobić, drobny papier a potem lakier, czy jakiś podkład?

Daniello87
27-09-10, 12:56
Nie wywalisz tych gum, bo zostawiłeś je na rantach przy montowaniu nadkoli, prawda..? A po co montowałeś nadkola? Chyba raczej po to, żeby ci błotniki nie leciały po jednej lub dwóch zimach...?

Prawda. Co do samej celowości montowania to chodziło mi bardziej o wyciszenie szumu opon a, że przy okazji syfu mi się juz tam nigdzie nie gromadzi to inna bajka. Tak jak pisałem wcześniej każdy zrobi sobie z tą gumą co będzie chciał ja natomiast nauczony własnym doświadczeniem wiem, że jej nie usunę i tyle :)

Pozdro

mafia35
27-09-10, 13:08
@leclerc: W miarę dobrym środkiem jest baranek np. firmy Boll. Świetnymi środkami do konserwacji są: Valvoline Tectyl ML a na to położyć Valvoline Bodysafe.
Co do zaprawek w tym miejscu co piszesz: oczyścić, podkład i lakier. Jeśli to mała zaprawka to użyj lakieru który dostaje się wraz z samochodem (można również zakupić coś takiego w ASO-podaje się kod lakieru).
Moja podpowiedź: jeśli wychodzi Ci korozja w tym miejscu to na wszelki wypadek zdejmij osłonę progu (odkręcasz przedni chlapacz, wkręty w progu widoczne od spodu, a później wypychasz osłonę w stronę przedniego koła) i zobacz jak wygląda próg w tym miejscu...

reXio
27-09-10, 13:48
Jezeli komus wala kamienie o ten rant to ma chyba opony z traktora z nierealnym ET. Kazdy ma swoj cyrk i swoje malpy, ja stoje na stanowisku ze ta guma to dosc duzy szajs.

mafia35
27-09-10, 14:21
True. Dlatego Honda od VII gena już tego nie robi, aczkolwiek w najnowszym Legendzie widziałem ich powrót. Dziwne, ale nie słyszałem o problemach z rantami w Accordach produkowanych w latach naszych MB. Czyżby konstrukcja samego rantu była inna?

reXio
27-09-10, 14:53
Jakto nie? Szwagier mial z 1997 roku, od nowosci i polecialy szybciutko.

mafia35
27-09-10, 15:09
Mi chodzi o VI gena Accorda (roczniki 98-2002).