karollll83
09-08-10, 23:49
Sprawa wyglada bardzo nieciekawie , mianowicie hania stoji na parkingu i sie marnuje.
Problem zaczol sie 2 lata temu. Kupujac honde nie zauwazylem ze ktos majstrowal przy
immobilaizerze . Od poprzedniego wlasciciela dostalem tylko 1-den kluczyk 2 - gi dorobilem
nastepnego dnia. Okazalo sie ze pastylka ktora powinna byc w kluczyku przyklejona jest
na stale do cewki.Cewka jest zdjeta ze stacyjki i wraz z pastylka schowana nieopodal stacyjki.
Auto odpalalem zawsze po przekreceniu kluczyka srednio 4 -ry razy dopiero po tych kilku probach immobilizer sie wylaczal i mozna bylo odpalic silnik. Tak jak pisalem bylo to moze uciazliwe ale dzialalo. Dzialalo do soboty 07-08-2010r od tego czasu odpalilem auto 3 -rzy razy i immobilizer wziol gore. Do tego przekaznik od pompy paliwa sie rozlecial , nie puszcza pradu do pompy . Moze glupio to zabrzmi ale trzeba to teraz robic recznie czyli wciskac styk przekaznika przy rownoczesnym przekrecaniu kluczyka w stacyjce, ale to tez nic nie daje bo immobilizer nie chce sie wylaczyc.Probowalem reset kompa - nie pomaga. Caly czas mruga ikonka z zielonym kluczykiem.
Pytanie moje jest nastepujace czy mozna obejsc jakos te glupie ustrojstwo , wylaczyc bezpowrotnie , wylutowac z kompa lub cos w tym stylu. Jesli tak to co moge zrobic zeby mnie juz to nie wkur....... Walcze z tym 3 dzien i juz nie wiem co moge zrobic. Jesli nie wiecie to moze znacie kogos kto bawi sie w elektryka i moze pomoc. Dodam ze to ej9 d14a4. Z gory dziekuje za pomoc- bardzo mi sie przydadza rady od Was.
Pozdrawiam . Pomoc najlepiej Torun i okolice
Problem zaczol sie 2 lata temu. Kupujac honde nie zauwazylem ze ktos majstrowal przy
immobilaizerze . Od poprzedniego wlasciciela dostalem tylko 1-den kluczyk 2 - gi dorobilem
nastepnego dnia. Okazalo sie ze pastylka ktora powinna byc w kluczyku przyklejona jest
na stale do cewki.Cewka jest zdjeta ze stacyjki i wraz z pastylka schowana nieopodal stacyjki.
Auto odpalalem zawsze po przekreceniu kluczyka srednio 4 -ry razy dopiero po tych kilku probach immobilizer sie wylaczal i mozna bylo odpalic silnik. Tak jak pisalem bylo to moze uciazliwe ale dzialalo. Dzialalo do soboty 07-08-2010r od tego czasu odpalilem auto 3 -rzy razy i immobilizer wziol gore. Do tego przekaznik od pompy paliwa sie rozlecial , nie puszcza pradu do pompy . Moze glupio to zabrzmi ale trzeba to teraz robic recznie czyli wciskac styk przekaznika przy rownoczesnym przekrecaniu kluczyka w stacyjce, ale to tez nic nie daje bo immobilizer nie chce sie wylaczyc.Probowalem reset kompa - nie pomaga. Caly czas mruga ikonka z zielonym kluczykiem.
Pytanie moje jest nastepujace czy mozna obejsc jakos te glupie ustrojstwo , wylaczyc bezpowrotnie , wylutowac z kompa lub cos w tym stylu. Jesli tak to co moge zrobic zeby mnie juz to nie wkur....... Walcze z tym 3 dzien i juz nie wiem co moge zrobic. Jesli nie wiecie to moze znacie kogos kto bawi sie w elektryka i moze pomoc. Dodam ze to ej9 d14a4. Z gory dziekuje za pomoc- bardzo mi sie przydadza rady od Was.
Pozdrawiam . Pomoc najlepiej Torun i okolice