PDA

Zobacz pełną wersję : zapieczona sruba przy wahaczu- co zorbic??



stivenh
09-10-06, 20:03
witam,
mam mega probelm, moze niekotrym wyda sie on banalny ale ja nie moge soebie z im poradzic.
Kupilem sporotwe zawieszenie, z przodu juz wymienilem bez zadnych komplikacji nie liczac rozcietego palca :oops: , ale z tylu napotkalem juz pewne trudnosci.
Postepowalem zgodnie z intrukcja zmaieszcona na forum przez Rico i badzo mi pomogla, iwlekie dzieki za opis.
No ale do rzeczy trudnosci napitkalem w momencie kiedy mialm odkrecic srube przy wahaczu. Taka dluga sruba (14)ze stozkowym koncem. No i kiedy ona wysunela sie z nakretki tej przyspawanej do wahacza to ugrzazla. i teraz ani sie nie chce wkrecic ani wykrecic..:/no i ona tam jest i nie wiem czy gint zerwalem czy co.

mozecie cos doradzic jak ja wyjac??

z gory dzieki z pomoc

LIO
09-10-06, 20:18
zacznijmy od tego ze opis jest mój, a Ricoo go umiescil w dziale teksty :-)

sruba sie nie zapiekla, tylko wyszla z gwintu, a przez to ze nie opiera sie równomiernie w dóch otworach po obu stronach amortyzatora, to wahacz poprzeczny powoduje z jednej strony wieksza sile naciskajaca, przez co sruba nie chce wyjsc. (rozumiem ze sie kreci w miejscu)
Proponuje wziac jakis cienki "bolec" (stare wiertlo lub cos innego) i wsadzic od strony otworu z gwintem i za pomoca mlotka wybijac srube. Jesli troche wyjdzie, to dalej mozna spróbowac krecic kluczem, a sruba poprzez swój ruch obrotowy bedzie sie wykrecac. Mozesz tez autko podlewarowac ciut wyzej i postawic jakis bloczek, pieniek itp, a potem opuscic auto na niego, aby wahacz poprzeczny delikatnie sie na nim oparl, przez co nie bedzie tak mocno oddzalowywal na srube.
Napisz, jak ci poszlo.

stivenh
09-10-06, 20:28
probe z pukaniem w "czolo" sruby juz mam za soba i nie za bardzo to podzialalo. Dos trudny dostep jest do niej bo przeszkadza jakas guma. Podkladalem juz pod beben lewarek i podosilem ale skutek byl taki sam jak wyzej.
Juto sprobuje na spokojnie jeszcze raz, moze jaki twardy kolek znajde zeby sie nie pokrzywil i popukam.
Moze pomoze podgrzanie sruby palnikiem?? No i jeszcze pozostaje polanie coca-cola :D :D

P.S. sruba sie kreci ale pozostaje w tej samiej pozycji.Jutro bede jechal do kolegi do garazu i on ma garaz pod miastem nie wypadnie ta sruba przy bardzo wolnej jezdzie?? NIe chce jej zgubic.Mam nadzieje ze nie bo strasznie utknela:/:/

A jeszcze mi sie cos przypomnialo, kiedy zmienilem amorki i sprezyny z przodu to zaczelo mnie sciagac w prawo. Stracielm zbieznosc jednym slowem. Czy to normalne??Dowiedzialem sie ze tak i ze przy wymianie calego zawieszenia na sportowe bede musial ustawic zbieznosc.

LIO
09-10-06, 20:32
Podkladalem juz pod beben lewarek i podosilem ale skutek byl taki sam jak wyzej.

to nie pod beben, bo wtedy podnosi sie calosc, tylko pod sam wahacz poprzeczny (do którego przymocowany jest amortyzator)

stivenh
09-10-06, 20:38
ok sporbuje tak zrobic, mam nadzieje ze sie uda:)

tomekk
09-10-06, 21:01
Dowiedzialem sie ze tak i ze przy wymianie calego zawieszenia na sportowe bede musial ustawic zbieznosc.
Na mój gust to prędzej geometrię należy skorygować. Przy wymianie sprężyn nie rusza się przecież regulacji zbieżności. Najlepiej podjechać na stację, gdzie komputerowo sprawdzą Ci zarówno geometrię, jak i zbieżność.


No i jeszcze pozostaje polanie coca-cola
I tu nie widzę wielkiego sensu. Odrdzewiaczy używa się, gdy śruba jest zapieczona i nie chce się odkręcać. U Ciebie śruba puściła i się najwyraźniej zaklinowała. Lepiej spróbuj rad LIO, a colę zmieszaj z whiskaczem i do gardła :)

hosi
09-10-06, 21:55
Stary problem. U mnie w EG4 "pukanie" nic nie dalo. Trzeba bylo ja rozwiercic, a po takim zabiegu oczywiscie tuleja do wymiany...

stivenh
09-10-06, 22:36
Stary problem. U mnie w EG4 "pukanie" nic nie dalo. Trzeba bylo ja rozwiercic, a po takim zabiegu oczywiscie tuleja do wymiany...


no wlasnie si tego obaiwam i bymchcial tego uniknac bo potrzebny mi smaochod jest..:/

rem36
09-10-06, 22:38
jesli sruba sie kreci to mlotkiem wyjdzie, wiercic trzeba jak sie lepek ukreci.

Romi
09-10-06, 23:07
Stały numer i wada Hondy. Zapiekaja sie (gnija i rdzewieja) tuleje wahaczy, przerabiałem temat i trzba sporo sprytu i doswiadczenia. P.S tuleja mocowania wahacz-amor to mały miki, tak jak pisze Remek wiercisz i dajesz nowa srobe i tuleje.

szpulek
11-10-06, 11:22
mam ten sam problem, dzis uchachany pojechalem z nowym zawiasem i kompletem rozporek, a tam ni ch... z tymi tulejami.. co lepsze pytam sie w sklepie o tuleje do qpy 6gen w tyl wahacz a koles mi, ze nie ma katalogu do qpy i musze mu wymiary podac.. normalnie wymyslili ta tulejke :) zreszta ta blizej bebnow tez do wywalenia bo tez sie kreci i trzeba bedzie ja wywalic..
pzdr

[ Dodano: Sro 11 Paź, 2006 ]
czy ktos moze mi powiedziec, gdzie moge kupic te tuleje do wahacza tyl do coupe? pytalem w JC i nie maja.. a moze zle szukali? moze ktos ma jakies numery konkretnych czesci?

pzdr

stivenh
11-10-06, 19:54
no i juz autko stoi na sportowym zawieszeniu.Pojechalem dzisiaj do warsztatu bo prrzekaldak w moim wykonaniu skonczyla sie rozcietym palcem w dwoch miejscach i rozwalaona tulejka.
W warsztacie sie meczyli praiwe 2 h i skasowali mnie 120 zl ale zrobili. Co prawda tulejka jest do wymiany ale ta srube kotra sie zapiekla udalo im sie dokrecic na to jeszcze dodatkowa nakretke i cos tam jeszcze ale nie zdazylem zoabczyc co. Juto zdejme kolo i zobacze co tam jest. Koles mowil ze tulejka do wymiany ale poskrecali i da sie jezdzic.

P.S. do LIO
Moze jestem jeszcze mlody i sie nie znam, ale kierowny wlasnymi dosiwadczeniami chcialbym zaproponawac ze w Twoim opisie warto bylo by jeszcze dodac pare szczegolow, aby ktos w przyszlosci mogl uniknac takich problemow jak ja. Bo wiaza sie ze strata kasy jak i czasu no i zdrowia :wink: .
W warsztacie widzialem jak sciagali mi amora bez odkrecania tej felernej sruby przu wahaczu. Odkrecili srube, to chyba jest stabilizator, a nastepnie nagieli ahwacz w dol i amor wyszedl. Dodam ze ta sruba przy stabillizatorze wyszla bez problemu.
Tamte srubby przy wahaczu co prawda koroduja ale jesli sie ich nie bedzie ruszac to jeszcze dlugo potrzymaja. Podejrzewam ze z druga sruba trzymajaca wahacz przy podlodze bylby podobny problem.
Tak wiec mysle ze mozna by zmaiescic kilka moich(skormych) uwag w tym opisie aby ulatiwc komus zycie:) i zaoszczedzic kosztow. Bo gdybym wiedzial ze ten tabilizator mozna tak latwo zdemontowac to zrobilbym to sam:)


pozdrawiam

LIO
11-10-06, 20:25
To ja dodam, ze wspominalem o tym, gdyz po wymianie zawieszenia, zalozylem temat na forum
http://www.civicklub.pl/fi/viewtopic.php?t=3669&highlight=wymiana+sprezyn

a w nim w któryms poscie ponizej (mój 3, albo 4 w temacie) zaznaczylem taki przypadek.

Tematy do dzialu Teksty dodaja inne osoby (w tym przypadku stryjek Rikoo ;) ) i nie dodal informacji zawartych w temacie.
Ja natomiast z racji tego ze robilem to w aucie drugi raz i mialem ten przypadek jako pierwszy, nie wiedzialem jeszcze wtedy ze jest to czesta przypadlosc, dlatego nie opisywalem tego, gdyz jak wiemy czesto jest tak ze cos sie zapieka i stwarza wielkie problemy i wydluza masakrycznie czas pracy.
:-)

szpulek
12-10-06, 13:58
chlopaki, gdzie kupic te tuleje do tylnych wahaczy? kazdy punkt z czesciami do japonskich aut mowi mi, ze nie ma do kupe.. zostalo tylko aso?
pzdr

[ Dodano: Czw 12 Paź, 2006 ]
dzwonilem do aso, tez nie maja osobno tuleji, co teraz? jakies propozycje?
pzdr

stivenh
12-10-06, 14:54
poszukaj calego wahacza z rozbitego auta, to chyba i tak taniej wyjdzie. Napewno dostaniesz, bo widzialem duzo ogloszen z czesciami z rozwalonych aut.
Ja tez bede musial tak zrobic bo tulejke mam uszkodzona ale sruba skrecona i narazie smiga:)

pozdro

szpulek
12-10-06, 15:19
niewesolo, ze nie da sie dostac tych tulejek, szukam jeszcze za nowymi wahaczami, rozwiazaniem jest jeszcze komplet energy suspension..
pzdr

LIO
12-10-06, 15:48
mierzysz tuleje jaka ma srednice i dlugosc, pytasz w sklepie o tuleje od innych civiców ew, którąs z sąsiednich w wahaczu i oddajesz do tokarza, który ja obrobi do oryginalnego rozmiaru. Mój mechanik kiedy zmienial mi w tym aucie i kilkakrotnie w poprzednim, zawsze dorabial u tokarza.

szpulek
12-10-06, 16:57
to jest chyba jedyne rozwiazanie.. straszna padaka.. ciekawe czy ES maja te tulejki w komplecie..

[ Dodano: Wto 17 Paź, 2006 ]
znalazlem tulejki :) moze sie to komus przyda:

honda civic coupe ej6:
tuleja drazka tylnego poprzecznego dolnego tylny (do amortyzatora) dlugosc 40mm TED GUM 00261956
tuleja drazka tylnego poprzecznego dolnego tylny (wewn=zewn) fi 31,2 zewn TED GUM 00261951

btw: ES nie maja tulejek wahacza poprzecznego dolnego..

pzdr

MarcinWL
18-09-16, 23:13
Czy ktoś wie jakie dokładnie wymiary i skok gwintu ma śruba mocująca tylny amortyzator do wahacza?
https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/41DXJTgJVhL._SX300_.jpg

Znalazłem jedynie info że jest to M10 L=80mm i twardość min.8,8, ale nie wiem jaki ma być skok gwintu, ktoś potwierdzi?

Szczur[R]
19-09-16, 10:36
Czy ktoś wie jakie dokładnie wymiary i skok gwintu ma śruba mocująca tylny amortyzator do wahacza?
https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/41DXJTgJVhL._SX300_.jpg

Znalazłem jedynie info że jest to M10 L=80mm i twardość min.8,8, ale nie wiem jaki ma być skok gwintu, ktoś potwierdzi?
oryginalna ma skok 1,25, najlepiej kupić klasy 10.9 i posmarować smarem przed włożeniem - to eliminuje problem z odkręceniem po kilku latach

MarcinWL
19-09-16, 15:03
;2749754']oryginalna ma skok 1,25, najlepiej kupić klasy 10.9 i posmarować smarem przed włożeniem - to eliminuje problem z odkręceniem po kilku latach

Dzięki, już kilka urwałem i od tamtej pory smaruję :D
Ale wolę i tak dokupić na zapas zanim zabiorę się za rozkręcanie zawieszenia :P