Zobacz pełną wersję : Problem z kierunkowskazem. Raz działa raz nie
Witam. Mam problem z przednim kierunkowskazem. Otóż raz działa raz nie działa. Nie wiem co się zwaliło. Wiem jedno. Jak przy nim pokrece troche to działa, zaś jak go wkręce spowrotem to działa działa i później przestaje działać. Nie sadze by była to wina kabla. Żarówka zdaje się mieć jakby problemy po wkreceniu do klosza. W dodatku od klosza u góry w miejscu gdzie leży klapa maski odstaje jakiś kabelek z jednej strony przykrecony śrobką z drugiej strony tez ma oczko do śrubki ale nie wiem gdzie go podpiać.
PS: I mam drugi banalny problem. Moze się to wydawać śmieszne :D. Jak wykręcić żarówkę świateł mijania :D Jak sie za to zabrać gdzie złapać, bo jest dość głęboko tam.
JulekCIVIC
23-02-10, 00:52
??? nie wiem o jakim kablu mówisz co ci wystaje... moze ktos dorabial juz wczesniej jakas mase i dlatego teraz ci nie dziala, lub dziala a potem nie. a co do swiatel to jak to wyjac zarowke, no normalnie, zdjac gumowa oslone a potem wypiac drut podtrzymujacy zarowke i juz... no i kostke trzeba odpiac.
Witam. Kabel okazał sie być niedorabianym kablem a niby uziemnieniem od silnika. Z żarowką też dałem rade.
Ale nadal nie wiem dlaczego kierunek nie działa. Gdy wyciagne go z klosza i nawet gdy ostro poruszam przy kabelku działa nadal ale gdy go włoże to przestaje działać i jak nim pokece to znów działa i poźniej znów przestaje i trzeba go wyciągąć
zobacz na kostki, moje były jakimś dziwnym trafem zasyfione nie wiadomo czym, rozłączyłem przetarłem na łączeniach spiąłem z powrotem i chodzi jak nowe. Mi też nie działał przedni kierunek , myślałem ze się żarówka przepaliła ale kręcąc ja raz się zapalała raz nie
JulekCIVIC
23-02-10, 17:15
zobacz na kostki, moje były jakimś dziwnym trafem zasyfione nie wiadomo czym, rozłączyłem przetarłem na łączeniach spiąłem z powrotem i chodzi jak nowe. Mi też nie działał przedni kierunek , myślałem ze się żarówka przepaliła ale kręcąc ja raz się zapalała raz nie
no to popelniles troche blad czyszczac te kostki bo ten "tawot" to jest ochrona przed korozja i sniedzieniem wsuwek...
... coś tam tego " tawotu" zostało, ( głównie usuwałem piasek który nie wiem skąd tam się wziął ), ale na przyszłość będę pamiętał. Podziękował za info
W dodatku od klosza u góry w miejscu gdzie leży klapa maski odstaje jakiś kabelek z jednej strony przykrecony śrobką z drugiej strony tez ma oczko do śrubki ale nie wiem gdzie go podpiać.
Jak można jeździć bez masy ? :|
Powered by vBulletin® Version 4.2.2 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.