PDA

Zobacz pełną wersję : Znowu o klimie...



fenix
20-07-06, 00:19
Hjuston we have a problem!


Wysokie temperatury przyszly, wiec czas na umilenie sobie jazdy. Huh no wlasnie, niby wszystko pieknie i przyjemnie - chlodne powietrze w hondzie krazy, ale to co sie dzieje z moca auta tylko irytuje. Mianowicie, hania zaczyna mocno zamulac, przy ruszaniu na jedynce dochodze do 4tys obrotow i auto prawie stoi w miejscu, jadac na trojce przy zwolnieniu pedalu gazu, czuje diametralne hamowanie, nie bede sie rozpisywal nad innymi moimi odczuciami z jazdy z wlaczona klima...

Przejrzalem thready odnosnie problemow z klima, tak wiem... moc wtedy potrafi spasc - wiadomo sprezarka itp. Tylko to juz mi sie wydaje lekka przesada :(

Od znajomych dowiedzialem sie, ze takich odczuc z klima nie maja, roznica jest, ale mala.
Moze macie jakies sugestie? Ktos sie spotkal z podobnym problemem?

Dzieki za jakiekolwiek info i pozdrawiam

Ps. Mam nadzieje, ze dzial dobry.

Wally
20-07-06, 08:00
Sprezarka to w uproszczeniu silnik elektryczny napedzany paskiem, pasek napedzany jest krecacym sie kolem przymocowanym do walu korbowego. Idac tym tropem zauwazymy ze takich urzadzen obciazajacych/zwalniajacych sa 3 sztuki - alternator, wspomaganie oraz wlasnie klima. Jesli sprezarka klimy ponadprzecietnie zamula silnik to na chlopski rozum (to tylko moje zdanie) szukal bym przyczyny w wlasnie w sprezarce klimy. Moze wirnik klimy kreci sie juz tak ciezko ze powoduje nadmierne przeciazanie :?:

spidek
20-07-06, 11:19
Obciaza i to sporo ;/ Jezdze czasem ojca 1,4 5d anglikiem i przy wyprzedzaniu trzeba wlaczyc "dopalacz" (czytaj:wylaczyc klime) bo auto wogole nie chce isc w gornym zakresie obrotow :( Wlasnie planuje kupic klime do swojego d16y7 i troche mnie zaniepokoila twoja wypowiedz ze w takich silnikach tez potrafi zamulac, jeszcze masz o 20 kucy wiecej....a co do innych samochodow to jezdzilem Octavia tdi 110km, Corsa 1,2 75km.W octavi wogole nic nie czuc w Corsie naprawde minimalnie.

majkel
20-07-06, 11:21
Mam ten sam problem o którym zresztą już tutaj kiedyś pisałem.
Do dzisiaj nie wiem co to jest - oglądały to już 3 różne warsztaty od klimatyzacji w sobotę jadę do kolejnego. Była diagnoza że za mało gazu, potem że za dużo, teraz że może chłodnica przypchana. W****ia mnie to powoli bo w parze z niemozliwą do zniesienia jazdą idzie spalanie które zaczęło przzekraczać 10/100. Po kolejnym nabiciu klimy poprawiło się na tyle że jak jest znośna temp. tak do 25C klima działa jak powinna i jedzie się ok. Szkoda tylko, że podczas ostatnich upałów +/- 30C było znów źle. Teraz jest trochę chłodniej i z klimą jest dobrze. Szkoda, bo teraz mogę się bez niej obejść.

zwolak
20-07-06, 20:57
Moja też na trójce ciężko idzie powyżej 4000 rpm. Wszystko przez klimę. Chyba TTTM. :(

mleko
20-07-06, 21:15
U mnie jest podobnie, z tym, że dopiero jak sprężara zrobi spore ciśnienie (leci już pożadnie schłodzone powietrze) W początkowej fazie załączenie klimy nie jest to aż tak odczuwalne.

Chyba faktycznie TTTM a dokładniej troszkę za mało mocy jak na dynamikę i komfort idące w parze.

P.S. Klima odbiera do 10% mocy - http://auto.gazeta.pl/auto/1,48316,3467028.html

majkel
20-07-06, 22:40
Nie w tym problem że zabiera ileśtam procent mocy. A niech i zabiera 20%. U mnie po prostu aż czasem szarpie samochodem, tak że jazda staje się niebezpieczna - a na pewno frustrujaca. Wciskasz gaz a tu nagle samochód nie jedzie. Na prostej nie jest to problem, ale gdy włączasz się do ruchu i chcesz to zrobić szybko i sprawnie to już nie jest to śmieszne. Problem nasila się gdy dopakujesz samochód bagażem lub pasażerami.
Ja wiem że 90km to nie rewelacja. Ale bez przesady. Są na świecie słabsze auta z klimą i jeżdżą. Nie usiłujcie za wszelką cenę wmówić nam że wydziwiamy i TTTM, bo to nie jest normalne. Zobaczę w sobotę - może tym razem ktoś znajdzie wyjście z sytuacji.

kenny
21-07-06, 00:27
W moim poprzednim miałem klimę i było wszystko ok. Wiadomo, że czuło sie różnicę (szczególnie jak sie przyspieszało), ale bez przesady. Silnik normalnie się wkrecał tylko gorzej "szła". Fakt że razem z corocznym przeglądem był robiony przeglad klimy, ale to chyba wszyscy co mają klimę robią.

Szider
21-07-06, 23:41
Hmm...ja mam hanie 3d z 98 roku i powiem szczerze ze naprawde w niewielkim stopniu przymula mi auto..a mam ten zdlawiony silnik na 75 kucy...moze klima klimie nie rowna..ciezko powiedziec...do wyprzedzania raczej nie wylaczam bo to niewiele mi daje. Moja autko ma zaledwie 75 tys przejechane ( bylo w rodzinie wiec przebieg pewny) i to moze tez ma znaczenie..wkoncu wszytsko sie zuzywa...

damios
21-07-06, 23:48
Eh ja tez czuje zmulenie, dlatego wole jezdzic bez :P

gwb
22-07-06, 15:32
U mnie tez zamula ciezko i wcale tak dobrze nie chlodzi jak w innych autach. A to ze tak muli to wina moim zdaniem przebiegu krzywej momentu w silnikach hondy mamy niski moment i przy wysokich obrotach dlatego auto nie jedzie po prostu.

michu_gno
22-07-06, 20:00
dlatego trzeba sprawdzac co jakis czas klime i dobijac, gdy układ nie jest pełny lub jest jakis wyciek, uklad ciezej chodzi, czesciej sie zalacza, do tego dochodzi smarowanie ukladu, nie wiem jak to dokladnie bylo, ale cos mniej wiecej ze gdy malo gazu uklad dostaje caly bo nie jest smarowany.

Jesli przy wyprzedzaniu denerwuje (u mnie tez tak jest) to redukcja, wysoko obroty i powinna sie wylaczyc.
Jezdzilem ostatnio s40 1.9 117km, i sie niezle zdziwilem bo na wlaczonej klimie nie to samo auto, mimo ze diesel, to zmulony strasznie

majkel
23-07-06, 23:29
Ok. Byłem u "klimaciarza" i ten chyba w końcu był kompetentny. Zaczął od wyczyszczenia od zewnątrz chłodnicy bo była uwalona muchami i błotem na maksa. Teraz widać czyste aluminium. Podobno nie powinno czyścic się tego ciśnieniowo (karcher itp) bo jest za delikatna. On pryskał to najpierw czymś co rozpuszcza robactwo, potem coś do czyszczenia aluminium (do chłodnicy nie ma dobrego dojscia - ale wystarczy odkręcić grill i już da się to zrobić). Poza tym był na tyle sprytny że zrobił to bez odłączania jej od układu i nie trzeba było ponownie nabijać. Po wyczyszczeniu diametralna poprawa ale była jeszcze lekka zmuła do 3tys obrotów na kazdym biegu. Potem była regulacja ciśnienia - dobił mi trochę gazu. Pojeździłem jakieś 70km ale subiektywnie było gorzej. Potem zmniejszył ciśnienie i teraz jest bajka. Zrobiłem już 100km po miescie i 100 w trasie i naprawde mozna swobodnie wyprzedzac i startowac spod swiateł.

Reasumując: czysta chłodnica (ponoć jest to jedna z najmniejszych chłodnic do klimy i dlatego tak ważne jest by były czyste i nie miały pozapychanych lameli) i ciśnienie odrobinę niższe od zalecanego (sprężarka stawia mniejszy opór dla silnika - a różnica do zalecanego jest ponoć tak niewielka że nie ma się co bać że się przegrzeje i zatrze - tak jest u mnie - u kogoś być może będzie równie dobrze na zalecanym ciśnieniu). Całość kosztowała mnie 70zł i uważam że naprawdę warto. Teraz nawet w samochodzie z 4 osobami i bagażem jedzie się naprawde przyjemnie. teraz naprawdę trzeba się uprzeć żeby rozróżnić jazdę z klimą i bez. No i wygląda na to że diametrallnie spadło mi spalanie z włączona klimą z 9,5 na około 7,5 (trasa - tankowanie pod korek - aczkolwiek dam znać po dłuższym odcinku czy na pewno). Przedtem u mnie naprawdę z klimą była tragedia.

michu_gno
23-07-06, 23:31
a to cisnienie samemu mozna nastawic czy to musze jechac do goscia od klimy?
pozdrawiam

majkel
23-07-06, 23:34
Kompresor, jakieś zaworki, butla z gazem - bez tego nie zrobisz. Sprzęt jednym słowem taki jak do nabijania klimy. I sama czynnośc podobna.

Rikoo
23-07-06, 23:47
Majkel a mozesz sie dowiedziec jak nazywal sie te specyfik do rozpuszczania owadow byl bym wdzieczny

majkel
24-07-06, 12:05
He, he, he, myślisz że nie pytałem? Nazywa się "do rozpuszczania owadów" :D
Nie ma się co dziwić - wiedza kosztuje - ja faceta rozumiem - dopóki nie wiem co to jest, dopóty nie straci klienta. Wyglądało to na jakąś samoróbkę. Musiało byś lekko żrące bo pieniło się na tym syfie, a facet zabezpieczył przed tym środkiem nawet osłonę kolektora. Gdybym miał cudować do spróbowałbym środkiem do alusów i wodą z węża ogrodowego. Do czyszczenia aluminium polecany jest też 50% roztwór amoniaku lub rozrzedzony kret - ale to z kolei zniszczy ci gumę - więc trzeba uważac na co się pryska.

Rikoo
24-07-06, 12:14
aha hehe cwaniaczek z tego kolesia widac

ale jak napisalem wiedza kosztuje 8)

majkel
24-07-06, 12:34
"cwaniaczek" to wyraz o znaczeniu pejoratywnym - a z tym, w tym przypadku się nie zgodzę. To był trzeci magik od klimatyzacji u którego byłem. Do tej pory łącznie "naprawy" kosztowwały mnie prawie 400zł. A wystarczyło wysłuchać co ma klient do powiedzenia, pomyśleć i zacząć od najprostszych środków. I ten facet to potrafi. Jak mam płacić to lubię płacić za zrobioną robotę - i nie muszę wiedzieć "co i jak" - grunt że widzę efekt (jego poprzednicy zawsze chcieli mi wymieniać sprężarkę). Tym się różni fachowiec od partacza, że mówi mało, a robi dobrze. I mnie tam nie przeszkadza że nie chce dzielić się wiedzą. W końcu nie jadę do niego się uczyć. :wink:

Rikoo
24-07-06, 12:35
nie o to mi chodzilo tylko o to ze wlanei takie osoby co same cos wymysla zadko dziela sie bo po co

Piotrek Klag
24-07-06, 12:44
nie o to mi chodzilo tylko o to ze wlanei takie osoby co same cos wymysla zadko dziela sie bo po co
zawsze możesz iluzninisty zapytac jak on to robi że mu gołębie wylatują z rękawa - może Ci powie :D

Wiedza jest najważniejsza - a grunt ze klima lepiej buja - sam sie bym wybrał do takiego magika i niech by to zrobił jak trzeba.

gryzmo
24-07-06, 14:05
Dzięki majkel!Właśnie umyłem sobie chłodnice od klimy i różnica kolosalna.Chłodzi lepiej i muli autko zdecydowanie mniej-ale jednak muli.Na kolejne zabiegi,już fachowe na razie nie mam kaski.Ale tak jak jest na razie mnie zadowala.Użyłem środka do wstępnego mycia w automyjniach bo rozpuszcza właśnie owady i inny syf (mam go z roboty) a potem popsikałem całą chłodnice pianką do mycia szyb,bo też rozpuszcza owady (na bazie amoniaku) następnie wszystko poszorowałem delikatnie mięką szczotką i spłukałem wodą pod lekkim ciśnieniem.Jest o niebo lepiej!!!Do wszystkiego zdjąłem zderzak żeby lepszy dostęp był do chłodnicy.

majkel
24-07-06, 16:13
Cieszę się że pomogło. Przy dzisiejszych upałach wiem ile to znaczy :mrgreen:

Toms
06-08-06, 17:39
majkel: napisz gdzie robiles klime.... u mnie tez zamula auto..

fenix
06-08-06, 20:42
Faktycznie przeczyszczenie chlodnicy jak najbardziej pomaga, czuc roznice ;D Mimo to, na poczatku nastepnego sezonu wymienic bede musial chlodnice, bo aktualna wyglada jakby duuuuzo przeszla.

Super, dzieki za pomoc i pozdro :)