PDA

Zobacz pełną wersję : wymiana rozrządu, problem



giska@o2.pl
21-09-09, 17:00
Witam,
gdy przyszedł czas zaprowadziłem swoją hanię ('96, 1,5 vtec, 3d) do "polecanego" mechanika na wymianę rozrządu. Wszystko odbyło się szybko i tanio i chyba w miarę ok. Jednak przy wymianie oleju zauważyłem wywierconą dziurę jak powiedział pan wymieniający olej w osłonie sprzęgła. Wątpliwe by była to normalna droga naprawy i z pewnością jest inny sposób działania. I teraz prośba do Was o komentarz do takiego działania mechanika. Co on próbował zrobić, a co powinnien ?
Z góry dzięki
Pozdrawiam

skolopendra
21-09-09, 19:19
Jednak przy wymianie oleju zauważyłem wywierconą dziurę

gdzie?


jak powiedział pan wymieniający olej w osłonie sprzęgła

i jaki olej w osłonie?

pisz po polsku :rolleyes:

arekgr
21-09-09, 19:23
Mechanior pewnie próbował zblokować silnik aby odkręcić koło pasowe :) Może nie miał nikogo do pomocy, kto potrzymałby hamulec na włączonym biegu :D

Chyba że źle "zinterpretowałem" miejsce tej wywierconej dziury... Tylko że nie nazwałbym tego osłoną sprzęgła, bo tam widać koło zamachowe :D

A kolega pytający troszkę z interpunkcji niech się podszkoli, bo trochę ten tekst pogmatwany...

giska@o2.pl
22-09-09, 00:41
Spx, dobrze zinterpretowałęs text. Ja nie znam się wogóle na tych sprawach więc pytam, bo takie działanie chyba nie jest normalne. Znalazłem też wzmiankę, że gdzieś jest specjalny otwór technologiczny, który właśnie służy do działania o którym piszesz, tj blokowania silnika. Czy coś złego może się stać przez te wywierconą dziurę ?

Pozdro

arekgr
22-09-09, 07:41
Może faktycznie w Hondzie gdzieś taki otwór jest, nic o nim nie wiem. A wielkie toto dziursko Ci wywiercił? Powiem tak - sam na razie nie mam w ogóle tej blachuty o której tu mowa. Zniszczyłem pewną śrubę, i po swapie jak na razie nie chce mi się tego ogarnąć :rolleyes:

Tak na mój zwichrowany rozum, to ze złych rzeczy które mogą się przez to przydarzyć:
- wpaść może kamień, jakimś cudem może wyłamać ząb/zęby wieńca;
- może się tam nachlapać wody, koło zacznie brzydko rdzewieć, może też zamoknąć sprzęgło (ultra mega pech to by musiał być);
- można wsadzić tam paluchy i je stracic :D

A to wszystko u mnie, bez blachuty, bo jak ta dziura u Ciebie to nie więcej nic jakieś 2cm, to bym o niej zapomniał ;)

giska@o2.pl
22-09-09, 10:30
Dzięki za info. Pozdrawiam.

teg
22-09-09, 21:16
Panowie... no to ja mam lepsze pytanie. Jak ktoś kiedyś wejdzie u siebie pod autko... to niech, proszę, mi powie: czy widzi "gołe", na wierzchu, koło zamachowe od dołu? :| Bo nie wiem, może miałem taki sen, ale ostatnio jak pod autem w kanale siedziałem to wyraźnie je widziałem :|:|:| I nie wiem, dlaczego akurat teraz sobie o tym przypomniałem i dlaczego o tej bardzo dziwnej sprawie zapomniałem :/ Przy najbliższej okazji zrobię zdjęcie.

EDIT: czujnik CKF skąd zczytuje, z ząbków na kole zamachowym?

mozes
22-09-09, 21:29
Zapewne nie masz osłony która właśnie powinna być tam przykręcona i dodatkowo wspornik który podtrzymuje układ wydechowy.
Czujnik CKF ??? to jest czujnik kolejności i zaniku fazy a takiego czujnika to chyba w civie nie ma, ale z ząbków koła zamachowego nie jest z czytywany żaden parametr
pozdr

teg
23-09-09, 00:00
Zapewne nie masz osłony która właśnie powinna być tam przykręcona i dodatkowo wspornik który podtrzymuje układ wydechowy.

No to pocisk. Pewnie kolejne skutki "pracy" super-warsztatu który mi skrzynię załatwił. Muszę fotki strzelić.
CKF - Crankshaft Speed Fluctuation sensor, rozumiem że mierzy zmiany w prędkości obracania się wału. Już wyczytałem, ma swój "wirnik" na wale korbowym :) Wszystko jasne.