Zobacz pełną wersję : świerczenie pod maska
Witam.
Mam jakiegos swierszcza pod maska ( nie pojawia sie on zawsze czasem jest czasem go nie ma ), odglos ten nie pojawia sie odrazu po odpaleniu samochodu tylko po przejechaniu kilkunastu km. Slychac go najgardziej na luzie i podczas jazdy z mala predkoscia na niskim biegu, dadam jeszcze ze gdy wcisne sprzeglo to ten odglos ustaje. Co to moze byc , czy mozna z tym tak dalej jezdzic??? Dziekuje
z tego so piszesz to prawdo podomnie skrzynia dokładnie łzoyska w skrzyni
jeśli jest to tzw. chrupanie, to może być to objaw zużytego łożyska oporowego
jesli wciska sprzeglo i dzwiek znika to na bank nie jest to lozysko oporowe!!
jesli to jest taki szum na luzie to lozysko na walku sprzeglowym w skrzyni biegow,
a jesli podczas przyspieszania na biegu i pzypomina to wycie to moga byc kola poszczegolnych biegow.
ale i tak nie wiem czy to o tym mowisz, mi siwerszczenie kojarzy sie raczej z luznym/starym paskiem na alternatorze:D
hondziawka ldz
22-06-09, 18:02
jak dla mnie to bedzie pasek wiem bo mnie sie tez dzieje podobnie :)
Mi z kolei piszczy pasek od wspomagania, jak go poleje woda ustaje. Czy przy wymianie tego paska, cos jeszcze sie wymienia, rolke? Czy tylko sam pasek?
Pisze tutaj, nie chcialem zakladac nowego tematu...
sam pasek. rolek nie wymieniasz.
ja podpinam się pod temat, mam podobny problem, tzn przy starcie czyli wrzucam 1 bieg, puszczam sprzęgło i piszczy gdy wrzucę na 2 bieg puszczam sprzęgło i piszczy, podobnie jest na wstecznym biegu. piszczenie występuje po zmianie biegu, nie w trakcie. Zaznaczam ze dzieje sie to na wolniejszych obrotach, bo gdy ruszam ze zrywem i wchodzę na obroty piszczenia nie ma zarówno na 1 biegu jak i na 2.
początkowo myślałem ze to pasek od wspomagania i naprężyłem go trochę, ale nie bardzo poskutkowało, moze czas piszczenia się trochę skrócił, ale piszczenie jest dalej..
proszę o jakieś sugestie :)
to ja tez dorzucę coś od siebie. mianowicie podczas samego startu czyli dodawania gazu coś zaczyna brzęczeć w okolicach schowka na wysokości pasażera ale tak jak by w głębi. Nie wiem czy występuje to dalej bo silnik wtedy za głośno juz ryczy ;] ale podczas wciskania gazu dziwne jest to ze nie zawsze , raz wcisnę jest luzik a raz co nie wcisnę to brzęczy? Rozebrałem cały schowek poskręcałem i dalej brzęczy. Dodam ze ten dźwięk pojawił się po zamontowaniu stożka. Jakieś pomysły? możliwe żeby to od drgań cos brzęczało?
ale u mnie nie piszczy tylko tak jakby ptak jakis cwierkal i jeszcze jesli to luznyu pasek to czemu ustaje ten odglos jak wciskam sprzeglo???
ja obstawiam tka jak wyzej pisałem łozysko w skrzyni na 99%
A moze to docisk puka? Po wciesnienciu sprzegla ustaje.
jesli wciska sprzeglo i dzwiek znika to na bank nie jest to lozysko oporowe!!
to co w takim razie mogłoby to być?
no wlasnie co to moze byc??? ustaje po wcisnieciu sprzegla i nie musze go wciskac do konca nwet przy delikatnym wcisnieciu ustaje wiec przejmowac sie tym czy nie ???
u mnie przyczyną było walnięte łożysko alternatora (wyszło przy wymianie paska rozrządu)
objawem było świerszczenie pod maską.
W Skodzie spotkałem się z przypadkiem, że łożysko oporowe albo się ślizgało na swoim mocowaniu albo coś w tym stylu (nie pamiętam już dokładnie). Efekt był właśnie taki, że było je słychać dopóki leciutko nie nacisnęło się sprzęgła, ale to nie był świst.
Skoro znika przy lekkim wciśnięciu sprzęgła, to może w pozycji puszczonego pedału sprzęgła tarcza i docisk za słabo się do siebie zbliżają? I lekko ślizgają? Sprawdź, czy sprzęgło Ci się nie ślizga.
Powered by vBulletin® Version 4.2.2 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.