Zobacz pełną wersję : Wymiana pierścieni a wymiana silnika
Panowie,
Czeka mnie rychła wymiana pierścieni w D15B7 czyli też zdejmowanie głowicy i kto wie co jeszcze. To są dość duże koszty stąd mój dylemat. Silnik bral dużo oleju i leciał dym z rury. Doradźcie czy nie lepiej ( taniej ) będzie kupić poprostu nowy silnik?
Było wiele razy, zerknij w archiwum.
Kupisz używany z rozbiórki anglika i też będzie pił, w końcu ma już kilkanaście lat i pewnie ponad 200kkm ...
dokładnie, robisz remont i wiesz co masz, kupujesz drugi silnik i nie wiesz ile pojeździsz tydzień, miesiąc..
Proponuje przestudiować ten temat ze względu na argumenty za i przeciw:
http://www.civicklub.pl/fi/__vbb/showthread.php?t=31265&page=7
Proponuje przestudiować ten temat ze względu na argumenty za i przeciw:
http://www.civicklub.pl/fi/__vbb/showthread.php?t=31265&page=7
ale temat mu podales do przestudiowania :rolleyes:
wszedzie klotnie i jesli nie wiesz kto sie zna to nic z tego nie wynika
Niby prawda, ale często z kłótni można poprawne wnioski wyjąć dla siebie ;)
ale temat mu podales do przestudiowania :rolleyes:
wszedzie klotnie i jesli nie wiesz kto sie zna to nic z tego nie wynika
a skad wiesz ze ktos sie zna-ktos kto odpowie w tym temacie?
ogólnie tyle razy juz było o swapie czy remoncie ze mozna poczytac i wyciągnąc wnioski oraz wybrac rozwiązanie dla siebie....
trzeba tylko chciec
chodzilo mi o tamten temat ze byly 2 strony, majace zupelnie odmienne zdanie i obie wydawaly sie wypowiadac jakby super siedzialy w temacie swapow i remontow ;)
sam osobiscie chyba bym byl za remontem, jesli kiedys moj silknik bedzie wymagal tego :)
Przerabiałem ostatnio temat :)
Auto kopciło na wysokich jak zajechane TDI. Po rozbiórce silnika okazało się, że głowica też popękana..blok dupnym stanie.
Dorwałem silnik D16Y3. Osprzęt podleciał P&P tylko skrzynia okazała się zajechana więc idzie do zwrotu.
W moim przypadku naprawa silnika odpadała..bo sama jednostka to zagotowana, zakatowana ruina :D
Jeśli masz do kupienia sprawdzoną jednostkę z małym przebiegiem to ja bym nawet nie zwlekał ;)
No jak już nie ma co remontować, to wiadomo :) Ale warto się zastanowić. Skąd wziąć silnik z naprawdę małym przebiegiem, 100kkm, no góra 150kkm, który nie był katowany? Np. jeździł tym dziadek (tia...) który dostał zawału i w coś walnął a silnikowi nic się nie stało (trochę dużo tych "ale" i fuksa po drodze, prawda?) A inaczej się nie opłaca. Uzywane opłaca się w młodszych autach, gdzie zdarzają się części z niskim przebiegiem.
Ja bym się brał za remont.Uszczeki, uszcelniacze i pierścienie to ok 600zł no chyba że jeszcze coś podrodze się znajdzie.
tóry dostał zawału i w coś walnął a silnikowi nic się nie stało (trochę dużo tych "ale" i fuksa po drodze, prawda?) A inaczej się nie opłaca. Uzywane opłaca się w młodszych autach, gdzie zdarzają się części z niskim przebiegiem.
Ja kupiłem z Rovera 400. Silnik wyciągnięty po przebiegu ok.150 tys. km
Ja bym się brał za remont.Uszczeki, uszcelniacze i pierścienie to ok 600zł no chyba że jeszcze coś podrodze się znajdzie.
Wypadało by i głowicę liznąć ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.2 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.