Zobacz pełną wersję : Zima a 20W60
Ostatnio wymieniłem olej. Niestety nie było nigdzie Motula 15W50, na ktorym jezdze, wiec zdecydowałem sie na 20W60 (bTW w tej samej cenie :D). Mam pytanie, na ile zdrowe/niezdrowe dla silnika jest ujezdzanie tego oleju w zimie? Zauważyłem, ze kiedy silnik sie wychłodzi (kilka godzin w temperaturze kolo 0) przez pierwsze 4 minuty chodzi jak rasowy dizel :roll:! Wczesniej tego nie bylo, wiec łącze to wlasnie z gęstym olejem. Teoretycznie 20W dobrze smarują do -20 C... a jak jest w praktyce?
Wlasnie dlatego ja zmienilem z 15W40 na 10W40 i powiem ze "wydaje" mi sie duzo lepiej pracuje silnik po odpaleniu po calej nocy.
Ale nie wiem czy mi sinilka nie wyplucze i mi tloki nie splyna do miski jak mnie duzo osob straszylo ;).
Pozdrówka
tloki nie splyna do miski jak mnie duzo osob straszylo
sorry, że co :?: :?: :?:
Ale nie wiem czy mi sinilka nie wyplucze i mi tloki nie splyna do miski jak mnie duzo osob straszylo
:shock: Że jak słucham?
Ostatnio wymieniłem olej. Niestety nie było nigdzie Motula 15W50, na ktorym jezdze, wiec zdecydowałem sie na 20W60 (bTW w tej samej cenie :D). Mam pytanie, na ile zdrowe/niezdrowe dla silnika jest ujezdzanie tego oleju w zimie? Zauważyłem, ze kiedy silnik sie wychłodzi (kilka godzin w temperaturze kolo 0) przez pierwsze 4 minuty chodzi jak rasowy dizel :roll:! Wczesniej tego nie bylo, wiec łącze to wlasnie z gęstym olejem. Teoretycznie 20W dobrze smarują do -20 C... a jak jest w praktyce?
Przy takiej zimie jak jest obecnie to nie musisz się martwić. Ale rzadszy olej szybciej rozszedłby się po silniku i wcześniej by zaczął smarować
:shock:
Taki olej to sie leje do zabitych silnikow co by mniej stuki bylo slychac.
Proponuje abys jak najszybciej zmienil na cos bardziej plynnego bo przy takiej smole skracasz zywotnosc silnika.
ta owa 'smoła' bardzo dobrze bedzie chronila silnik przy ekstremalnym wysileniu i temperaturach. na zime lepiej jakies 0Wcośtam.
Niezgodze sie z tym, bo oczywiste jest to, ze przy zimnym silniku i nie wazne czy to lato czy zima zadszy olej szybciej dotrze do gornych czesci wiec szybciej beda samrowane wszytskie elementy.
Im zadsza ciecz tym lepszy przeplyw wiec podczas pracy silnika bedzie lepsze smarowanie ale jesli owa smola "bardzo dobrze" chroni silnik to moze lepiej jezdzijmy na olejach mineralnych np. jakis selektor czy cos takiego :lol:
Smola jest dobra ale jak juz pisalem do silnikow po przejsciach, w ktorych slychac objawy zuzycia.
Jesli silnik jest w dobrej kondycji to moim zdaniem lepiej jest lac cos zadszego.
Bayer napisał:
Ale nie wiem czy mi sinilka nie wyplucze i mi tloki nie splyna do miski jak mnie duzo osob straszylo
Oczywiście to jest prznośnia ;), chodzi mi o to ze motor straci szczelnosc, zacznie wywalac przez uszczelniacze i zacznie go duzooo brac.
Chyba nie wziąłeś tego poważnie że tłotki mogą spłynać ;) :idea:
Vax - widziales o jakich parametrach olei uzywa sie w wyscigach? wartosc przed W jest pomijana - wazne jest tylko to po W - i czym wyzej tym lepiej bedzie smarowal przy wysokich temperaturach.
Oczywiście to jest prznośnia ;), chodzi mi o to ze motor straci szczelnosc, zacznie wywalac przez uszczelniacze i zacznie go duzooo brac.
Akurat uszczelniacze to maly problem, bo to tania robota (ktora mnie zreszta czeka).
Vax - widziales o jakich parametrach olei uzywa sie w wyscigach? wartosc przed W jest pomijana - wazne jest tylko to po W - i czym wyzej tym lepiej bedzie smarowal przy wysokich temperaturach.
Zgadza sie.
Tyle, ze codzienne uzytkowanie to nie wyscigi i czesto jadac z punktu A do Z nie nagrzewamy silnika bo jest to krotki dystans wiec najlepszy jest jakis kompromis. Zreszta przy normalnym uzytkowaniu auta po miescie to nawet parametr xxW40 jest wystarczajacy.
Jednak moim zdaniem to co jest przed W powinno byc w granicy 5-10 ale przy silnikach powyzej 100.000 km mysle ze warto by zalac polsystetyk np. 10W60. Niedosc, ze wyciszy to i przy wyskoich tempoeraturach pracy bedzie sie dobrze spisywal.
Powered by vBulletin® Version 4.2.2 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.