Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Co daje wspomaganie kierownicy?



Styler84
01-03-09, 10:54
Witam, mam nadzieję że z pytaniem trafiłem do odpowiedniego działu. Jeśli nie to proszę o przeniesienie lub informację.

Civica Vgen. niestety ze wzgledu na finanse prawdopodobnie z silnikiem d13b2 :confused: Jak wiecie taką wersję można nabyć ze wspomaganiem kierownicy i bez niego. Co daje takie wspomaganie? Czy tylko przykładam mniejszą siłę do kręcenia kierownicą czy może zmniejsza się liczba obrotów kierownicą od oporu do oporu? Czy w tej kwesti jest różnica między układem kierowniczym ze wspomaganiem a bez niego? W sumie przywykłem do braku wspomagania w innym aucie, ale moja lady szuszy mi głowę ( ona też będzie czasami jeździła).
Czy mogę dołożyć wspomaganie jeśli seryjnie nie było na wyposażeniu?
Jakie części będą potrzebne i czy można to prosto ogarnąć? Jakim kosztem?
Czy szukać auta seryjnie z tym bajerem czy nie koniecznie, i dołożyć we własnym zakresie?
Myślałem o tym żeby kupić autko bez, pojeździć, popróbować, a następnie podjąć decyzję o montażu lub nie, o ile się da.

Pozdrawiam,
Piotrek

Whiplash
01-03-09, 10:59
wspomaganie to ulatwienie tylko manewrowania na parkingu, w trasie lepiej bez, mniej czuc nasze piekne polskie koleiny :D
ale do D13 da sie dolozyc bez problemow, zakladalem u mojej siostry w jajku :) , caly zestaw kosztowal mnie 300zl pompa po regeneracji

Manies
01-03-09, 12:37
Najlepiej kupić auto z wspomaganiem chyba oczywiste. Ale jesli nie to jak kolega wyżej pisze mozna zamontować i jak widać koszty nie takie straszne. No tylko po co wydawać kase na to jak lepiej było by przeznaczyć na jakieś np. modziki :D a hanek nawet 1,3 ze wspomaganiem nie brakuje :D

Mierzej
01-03-09, 12:56
ja jak kupowałem H to wspomaganie bylo jednym z podstawowych kryteriów :P
samochod ze wspomaganiem ma inne przelozenia, potrzeba mniej obrotow do maxymalnego skrecenia i dlatego jak wysiadzie wspomaganie w samcohodzie ktory je kiedys mial to sie jedzie jak czolgiem ;\
sam mam d13b2 i wiem ze bezproblemu mozna dostac egzemplarz ze wspomaganiem

vengador
01-03-09, 22:03
Rozwale wam temat pewnie, ale powiem zalete braku wspomagania:

końcówki drążków rzadziej lecą hehe

ale tak na codzień to lepiej mieć. hm.. koszty raczej nieduże, części potrzebne to maglownica najlepiej z drążkami itp przewody do zbiorniczka i zbiorniczek, i to chyba wszystko, chyba....

Pozdro

ps dla qba1983, nie wiedziałem że padnie pytanie czemu :d ale zastanów się ile razy dziennie kręcisz kółkami w miescu na parkingach, albo czy nie widziałeś jak masterzy potrafią odepchnąć samochów od krawężnika na wspomaganiu, sądze że bez niego by tego nie robili, czyli końcówki by nie padały tak szybko bo podczas toczenia już nie ma takich oporów

qba1983
01-03-09, 22:25
końcówki drążków rzadziej lecą hehe

hmm. a mowisz to z wlasnch obserwacji, zaslyszane czy przeczytales gdzies jakis testy...??
cos nie bardzo sobie to wobrazam.

wydaje mi sie ze lepiej jak bys kupil autko ze wspomaganiem... jak ci nie przypasuje... zawsze znajdziesz chetnego na zamiane maglownic:D

Styler84
01-03-09, 23:48
Dzięki za odpowiedzi. Wobec tego będę lookał za egzemplarzami ze wspomaganiem. Przekonał mnie ten argument o innych przełożeniach. A właśnie, ile jest odbrotów od oporu do oporu bez i z wspomaganiem?

yautja
02-03-09, 07:10
A ja napiszę ze swojego doświadczenia. Jeżdżę głównie po mieście i parkowanie na centymetry oaz kręcenie w miejscu to norma. Nie mam wspomagania i niekiedy przyznaję, że by się przydało ale przyzwyczaiłem się jeździć bez niego. Na zimowych oponach 165 można spokojnie jedną ręką kręcić kierownicą na parkingu. Podczas jazdy kompletnie się nie odczuwa braku wspomagania. Nawet moja żona się przyzwyczaiła, że trzeba mocniej kierownicę przy parkowaniu pociągnąć i daje radę ;) Konkluzja jest taka, że dla mnie czy "z", czy "bez" nie ma różnicy. Jazda tak samo przyjemna.