cz1tos
05-11-17, 22:31
Siemka, zdarzyła się przykra sytuacja bo podczas "składania" hondy(problemy z wodą) przerzuciłem kable pod skrzynie i wzmak do bagażnika i przypadkowo kabel od zasilania złączył się z czinczami ktore szły do radia. Po chwili poczułem nieprzyjemny zapach palonego jakby plastiku.. Po oględzinach zobaczyłem że stopiła się izolacja kabla który szedł do kostki w radiu (radio, wzmak, skrzynia nie ucierpiały. Bezpieczniki też wszystkie całe). Był to czarny kabel więc to chyba masa tak? Dzisiaj chciałem wydostać kabel i naprawić szkody. Spalony kabel kończył się czymś takimhttps://images82.fotosik.pl/889/497dfc0c732e2705.jpg a dalej już nie było oznak przepalonej instalacji. Moje pytanie-do tej blaszki szły dwa kable, potem się łączyły(?) i wychodziły znowu dwa??? Po co?