Artur S.
13-03-16, 15:50
Witam,
mam problem z mechanizmem zmiany biegów: przez pierwsze kilkanaście minut jazdy (n/w p.1) albo kilkadziesiąt ruchów lewarkiem (n/w p.2) -działa on bardzo miękko i precyzyjnie, bez żadnych ekstra efektów dźwiękowych. Po jakimś czasie, przy zmianie biegów - głównie z 2 na 3-kę choć nie tylko, dochodzi delikatny ale denerwujący stuk. Trudno go opisać ale wygląda to tak, jakby powstawał gdzieś luz na dźwigni zmiany biegów, chociaż co ważne - biegi wciąż wchodzą jak na początku - bez żadnego haczenia czy oporów.
Z tego co udało mi się zorientować oglądając m.in stronę Trafo i montaż short-shiftera :cool: , sama dźwignia jest połączona z linkami od skrzyni biegów za pomocą plastikowych nakładek ze smarem w środku, dodatkowo podtrzymywanych jakimś drutem. Rozważam dwie opcje:
1. po tylu latach smar już diabli wzięli, dodatkowo po rozgrzaniu auta robi się zbyt rzadki i dlatego stuka to mocowanie;
2. drut który jest nałożony na mocowanie luzuje się po iluś tam ruchach drążka, i to on hałasuje.
Na początku podejrzewałem, że może to być luz na samym mocowaniu drążka dźwigni biegów i zastanawiałem się, czy nie wpuścić tam paru kropel oleju, Niestety nie wiem jak sam drążek mocowany jest "do samochodu" i czy jest tam smar. Jeżeli tak, to wpuszczanie oleju mogłoby nie być dobrym pomysłem...?
Mam zatem pytanie: czy żeby zweryfikować co się tam "w środku dzieje" - wystarczy jedynie zdjąć srebrny fragment plastiku wokół dźwigni zmiany biegów? Czy też trzeba demontować całą konsolę tylną i przednią? A może ktoś już ogarniał podobny temat...?
p.s. opisywany problem dotyczy oczywiście szczawia 5D, 1.8.
Z góry dzięki i pzdr - Artur S.
mam problem z mechanizmem zmiany biegów: przez pierwsze kilkanaście minut jazdy (n/w p.1) albo kilkadziesiąt ruchów lewarkiem (n/w p.2) -działa on bardzo miękko i precyzyjnie, bez żadnych ekstra efektów dźwiękowych. Po jakimś czasie, przy zmianie biegów - głównie z 2 na 3-kę choć nie tylko, dochodzi delikatny ale denerwujący stuk. Trudno go opisać ale wygląda to tak, jakby powstawał gdzieś luz na dźwigni zmiany biegów, chociaż co ważne - biegi wciąż wchodzą jak na początku - bez żadnego haczenia czy oporów.
Z tego co udało mi się zorientować oglądając m.in stronę Trafo i montaż short-shiftera :cool: , sama dźwignia jest połączona z linkami od skrzyni biegów za pomocą plastikowych nakładek ze smarem w środku, dodatkowo podtrzymywanych jakimś drutem. Rozważam dwie opcje:
1. po tylu latach smar już diabli wzięli, dodatkowo po rozgrzaniu auta robi się zbyt rzadki i dlatego stuka to mocowanie;
2. drut który jest nałożony na mocowanie luzuje się po iluś tam ruchach drążka, i to on hałasuje.
Na początku podejrzewałem, że może to być luz na samym mocowaniu drążka dźwigni biegów i zastanawiałem się, czy nie wpuścić tam paru kropel oleju, Niestety nie wiem jak sam drążek mocowany jest "do samochodu" i czy jest tam smar. Jeżeli tak, to wpuszczanie oleju mogłoby nie być dobrym pomysłem...?
Mam zatem pytanie: czy żeby zweryfikować co się tam "w środku dzieje" - wystarczy jedynie zdjąć srebrny fragment plastiku wokół dźwigni zmiany biegów? Czy też trzeba demontować całą konsolę tylną i przednią? A może ktoś już ogarniał podobny temat...?
p.s. opisywany problem dotyczy oczywiście szczawia 5D, 1.8.
Z góry dzięki i pzdr - Artur S.