horizon
26-04-14, 22:18
Problem jest jak dla mnie dość nietypowy, w samochodzie kolegi ukrywaliśmy wiązki (bez jakiegokolwiek cięcia) i przenosiliśmy akumulator do bagażnika, zmienialiśmy wężyki (te nad dolotem, paliwo i jakieś podciśnienie) samochód prawie miesiąc nie był używany i przy próbie odpalenia działał normalnie po czym go zgasiliśmy, po pewnym czasie odpaliliśmy znowu i na wolnych po jakiejś chwili zaczął się dławic i zgasł, przy drugiej próbie tak samo i teraz kreci ale nie odpala.
Dodatkowo jak włączyliśmy światła to po zaświeceniu mijania i próbie włączenia długich zgasło kompletnie wszystko.
Do tego cały czas świeci się kontrolka oleju, nawet przy wyciągniętym kluczyku, czasem miga kontrolka kluczyka.
Posprawdzałem parę rzeczy, pobieżnie przeleciałem bezpieczniki i nic nie widzę żeby było coś spalone. Na chwilę obecną ja nie mam pomysłu co jest.
Tak że byłbym wdzięczny za jakąś poradę w tej sprawie :)
Dodatkowo jak włączyliśmy światła to po zaświeceniu mijania i próbie włączenia długich zgasło kompletnie wszystko.
Do tego cały czas świeci się kontrolka oleju, nawet przy wyciągniętym kluczyku, czasem miga kontrolka kluczyka.
Posprawdzałem parę rzeczy, pobieżnie przeleciałem bezpieczniki i nic nie widzę żeby było coś spalone. Na chwilę obecną ja nie mam pomysłu co jest.
Tak że byłbym wdzięczny za jakąś poradę w tej sprawie :)