birchie
24-09-13, 18:33
Siema!
Ostatnio zetknąłem się z bardzo dziwnym problemem w moim aucie.
Natchnęło mnie na sprawdzenie rozrządu i zapłonu, chociaż autko jeździło bardzo dobrze. Ku mojemu zdziwieniu zauważyłem, że znaki nie zgrywają się o mniej więcej 1/3 ząbka. Jako, że jestem zaopatrzony w regulowane kółko VMS - dokonałem korekty (przyspieszenie o ok. 2'). Okazało się, że w tym ustawieniu zabrakło skali dla regulacji aparatu zapłonowego. Auto zaczęło mulić na niskich obrotach. Wyglądało to, jakby rozrząd przestawiony był o jeden ząbek. Przestawiłem zatem pasek, jednak dla zgrania znaków musialem tym razem "opóźnić" kółko rozrządu aż o 7'. Po tej operacji udało się ustawić zapłon na środkową kreskę przy lekkim przesunięciu w kierunku kabiny. Autko zbiera się ładnie, jednak nie daje mi spokoju tak dziwny sposób ustawienia. Mam wrażenie, że uchodzi mojej uwadze jakaś pierdoła ;) Ktoś ma jakiś pomysł?
Ostatnio zetknąłem się z bardzo dziwnym problemem w moim aucie.
Natchnęło mnie na sprawdzenie rozrządu i zapłonu, chociaż autko jeździło bardzo dobrze. Ku mojemu zdziwieniu zauważyłem, że znaki nie zgrywają się o mniej więcej 1/3 ząbka. Jako, że jestem zaopatrzony w regulowane kółko VMS - dokonałem korekty (przyspieszenie o ok. 2'). Okazało się, że w tym ustawieniu zabrakło skali dla regulacji aparatu zapłonowego. Auto zaczęło mulić na niskich obrotach. Wyglądało to, jakby rozrząd przestawiony był o jeden ząbek. Przestawiłem zatem pasek, jednak dla zgrania znaków musialem tym razem "opóźnić" kółko rozrządu aż o 7'. Po tej operacji udało się ustawić zapłon na środkową kreskę przy lekkim przesunięciu w kierunku kabiny. Autko zbiera się ładnie, jednak nie daje mi spokoju tak dziwny sposób ustawienia. Mam wrażenie, że uchodzi mojej uwadze jakaś pierdoła ;) Ktoś ma jakiś pomysł?