PDA

Zobacz pełną wersję : Zniknął olej - ma ktoś pomysł co to może być?



LeeMaster
05-02-08, 01:28
Mam problem (D16Y3); Honda "zdematerializowała" mi olej, tzn. 4.5 litra od 23.10.2007. Ma ktoś pomysł co to może być ? Pierścienie tłokowe wraz z gładziami cylindrów raczej wykluczam no bo bez przegięcia - zjadłaby koło 2 litrów bo więcej niż 2000 km nie zrobiłem.

Cairo
05-02-08, 13:18
Ale skąd wiesz że znikło aż 4,5l. Masz sucho w misce? Dolałeś 4,5l. i dopiero pokazał się stan?
Widzisz jakieś wycieki?
No prawde mówiąc wydaje mi się niemożliwe, żeby zniknął cały olej jeśli miska jest szczelna.
Jaki przebieg zrobiłeś od 23.10.2007?

reksiu
05-02-08, 15:37
mozliwe zeby tyle zjadl. mnie ten sam silnik potrafil zezrec w ciagu tygodnia 2 litry oleju!!!a przejechalem raptem 600 km, a na koniec stanal deba i klops. najprostszy sposob to sprawdz czy idzie z rury olej czy tylko spaliny (jak olej to po podlozeniu reki do lufy bedziesz mial tlusta reke, a jak spaliny to reka bedzie sucha no moze troche pary) i juz masz odpowiedz czy zre olej przez pierscienie i nie ludz sie ze to uszczelniacze, nie taka ilosc oliwy. ewentualnie sprawdz czy nie masz wyciekow. przewiduje jednak to co u mnie. pozdrawiam.
ps. znalezc silnik to nie problem i nie jakis ogromny wydatek

Cairo
05-02-08, 19:07
reksiu jak Ci tyle oleju ubywa to silnik jest praktycznie zgonem, nie wiem jak można było doprowadzić go do takiego stanu.
Ja miałem D16Y3 i nie brał mi oleju wogóle od zmiany do zmiany.

reksiu
06-02-08, 08:53
Cairo mnie tez nie bierze obecny silnik ani grama (tez d16y3), no chyba ze jezdze blisko red line to wezmie od wymiany do wymiany jakies 3 setki. kupilem autko z zajezdzonym motorem i o klops nie bylo trudno. coz tak bywa. poza tym miec Hanke i jej nie ciągnąć pod czerwona kreske to lepiej kupic sobie motorynke. wracajac do "znikania" oleju to ten silnik raczej tak ma ze jak jest blisko konca to jest pazerny na oliwe i najlepiej to zaobserwowac na lufie z tylu. pozdrawiam.

tony72
06-02-08, 10:01
Co znaczy" jak się nie kręci pod red line to lepiej kupić sobie motorynkę :/ ???".Ja nie kręcę i bądź pewny że motorynki kupował nie będę.Mało tego kręcił nie będę chyba że sytuacja będzie tego wymagała.Jeżdżę w taki sposób żeby sprawiało mi to przyjemność a to chyba jest najważniejsze.A jeżeli chodzi o motor to czy jest możliwe że tyle oliwy zeżarł??Pewnie że jest.Tylko tak jak mówi Cairo, silnik chyba umrze lada chwila.Druga rzecz która mnie zastanawia to fakt że jak jednostka została doprowadzona do takiego stanu to musiała być katowana na maxa.Więc jak tam wyglądają panewki??Ze też któraś sie nie obróciła i np korba nie wyszła bokiem zanim zaczął chlać takie ilości oliwy.Jeżeli oczywiście nie jest to kwestia jakiegoś dużego wycieku.

Konrad84
06-02-08, 12:44
Ale czy nie lepiej zmienić tłoki, pierścienie, uszczelniacze i zabielić głowicę ? (nie dotyczy zatartego bloku :) ) Masz silnik jak nowy a i kasy mniej.

reksiu
06-02-08, 15:36
Tony 72 zgadzam sie z Tobą w kwestii kondycji panewek. moj silnik wlasnie wywinal sie na 2 cylindrze na panewkach i stwierdzilem ze nie ma sensu go remontowac bo nie wiem jak byl traktowany przez wczesniejszego wlasciciela. koszt zakupu innego silnika nie przekroczyl 1500-1800 pln + przekladka i znow moge sie cieszyc hania w zupelnosci. co do zakresu obrotow w jakich sie ruszaja nasze hanie to kwestia oczywiscie gustu kazdego z nas. jedni lubia spokojna jazde do 3,5 rpm inni wola pod red line. ja tam wole pod red line i nie sadze bym wyrzadzal ogromna krzywde z tego tytulu mojemu autku, oczywiscie blisko odcinki ale bez przesady. po prostu lubie jezdzic w zakresie max momentu obrotowego (d16y3 4800 rpm) a co do motorynki to byla metafora. jesli kogos urazilem to sorry. pozdrawiam

tony72
06-02-08, 18:29
Dobra spoko Reksiu ;) Nie było tematu.Z mojej strony było to chyba nie potrzebne ale gdzie na forum nie przeczytam to wychodzi na to że jestem już emerytem :d :d :d bo jeżdze w takim, kwalifikującym się na to zakresie obrotów :d :d :d.No wiem wiem że nasze Hanie lubią wysokie obroty i o to Ci chodziło.Konrad Z tego co czytałem na forum to są dwie szkoły:jedna mówi że silniki Hondy można spokojnie rozbierać i remontować( jak każdej inne marki z resztą, bo czemu by nie ) a jeszcze inni mają takie doświadczenia że Hania po remoncie to nie to auto co wcześniej.Tzn chodzi znacznie gorzej i takie tam.Ja nie mam zdania bo i nic takiego mnie nie spotkało.Ale co bym zrobił??????.........chyba dołożyłbym i kupił całą używaną jednostkę.Pozdrawiam

Cairo
07-02-08, 07:25
Jeżeli silnik będzie się nadawał do remontu, to napewno lepiej remontować niż wymieniać. Wyremontujesz na markowych częściach to będziesz miał pewność dobrej pracy na 200tys km, a kupisz używany i za cholere nie wiesz czy czasem nie jest w takim samym stanie jak obecny.
Ja bym remontował

Konrad84
07-02-08, 08:17
Jeżeli silnik będzie się nadawał do remontu, to napewno lepiej remontować niż wymieniać. Wyremontujesz na markowych częściach to będziesz miał pewność dobrej pracy na 200tys km, a kupisz używany i za cholere nie wiesz czy czasem nie jest w takim samym stanie jak obecny.
Ja bym remontował

:hinczyk:

A panewki w Hondach raczej się nie sypią.

reksiu
07-02-08, 08:29
ja kupilem silnik od angola doslownie (kolko z prawej manki). zmierzylem cisnienie przed zakupem zrobilem jazde testowa bo silnik byl jeszcze w aucie na chodzie wszystko posprawdzalem i NIE NARZEKAM. A cena tez byla do zniesienia 1900 pln za silnik ktory przejechal 83 000 mil to chyba niewiele. polecam goscia z Izabelina firma nazywa sie bodajze LEMAR czy jakos tak. jeszcze gosc mi dorzucil sprzeglo. pozdrawiam

Cairo
07-02-08, 09:37
Reksiu toże trafiłes na dobry silnik, to nie znaczy, że zawsze tak jest. Koszt remontu jest niższy niż wymiany silnika a mamy pewność że nam posłuży.
To tylko moje zdanie, każdy robi co uważa za słuszne.

A panewki, zdarza sie, ale to już trzeba chyba bez oleju zamiatać.

reksiu
07-02-08, 11:55
wiesz Cairo jadac trase 600 - 1000 km nikt nie bedzie sie zatrzymywal co 100km i sprawdzal poziom oleju prawda. w moim przypadku tak bylo i silnik szlag trafil. wiec mozliwe jest ze mozna troche przejechac na sucho bo kontrolka od oleju sie nie zapalila w trakcie jazdy. aha musze jeszcze dodac ze w agonii motor wprost kusi do wysokich obrotow. jakos dziwnie lepiej sie wkreca na obroty. pozdrawiam

qba1983
07-02-08, 18:46
aha musze jeszcze dodac ze w agonii motor wprost kusi do wysokich obrotow. jakos dziwnie lepiej sie wkreca na obroty. pozdrawiam
to moze byl brak oleju...(w koncu to tez brak oporow - ma sie rozumiac do czasu :aloha: )

skolopendra
07-02-08, 19:03
Koszt remontu jest niższy niż wymiany silnika a mamy pewność że nam posłuży.

zdecydowanie popieram

choć nieraz się spotkałem z tym ,ze osoba zaraz po kupnie silnika fundowała mu remont ,w ciemno, jeszcze przed założeniem

adamos85
07-02-08, 19:28
wiesz Cairo jadac trase 600 - 1000 km nikt nie bedzie sie zatrzymywal co 100km i sprawdzal poziom oleju

dlatego zalecam sprawdzanie stanu oleju przy czestym palowaniu....a obowiązkowo przed dluzszymi trasami :aloha: i wtedy prpblem z glowy :bicie:

reksiu
08-02-08, 08:59
Adamos zgadzam sie z Toba w 100%. sek w tym ze przed trasa sprawdzasz oliwe i jest stan, ale jak zre takie ilosci to niestety tylko raz da sie to zauwazyc i wierz mi wozilem przez jakis czas wiecej oleju w bagazniku niz benzyny w baku (2 tygodnie tak mialem). dziennie robilem 40-50 km po wa-wie i co 2-3 dni literek dolewalem, az do momentu gdy trafila sie powazniejsza odleglosc. dojechac do rodziny dojechalem ale tym autem juz nie wrocilem.

Cairo
08-02-08, 10:21
wiesz Cairo jadac trase 600 - 1000 km nikt nie bedzie sie zatrzymywal co 100km i sprawdzal poziom oleju prawda.
nie rozumiem dlaczego odnosisz się do mnie tym postem? To była Twoja bezmyślna decyzja wybrać się samochodem w takim stanie w trase kilkusetkilometrową, więc zajechałeś silnik. Gdybyś wcześniej pomyślał o remoncie (wymiana uszczelniaczy i pierścionków zazwyczaj wystarcza) nie zajechałbyś silnika i nie wydawał zbędnie pieniędzy na olej.
Wogóle nie rozumiem Twojego postępowania, zdawałeś sobie sprawe ile oleju silnik bierze, to jak już pojechałeś to wolałeś zajechać silnik niż zatrzymać się kilka razy by dolać oleju. :brawo2:

reksiu
08-02-08, 11:00
odnioslem sie do Ciebie bo sie udzielales w tym watku i twoje komentarze byly rozsadne.
co do zajechania silnika to bylo tak ze kupilem Hanke w takim stanie. auto wpadlo mi w rece od znajomka ktoremu ufalem :/ i sie przewiozlem. fura byla w super stanie wizualnym a ten moj znajomy pracuje w serwisie samochodowym wiec pojecie o autach na pewno ma. co do Hanki to byla to moja pierwsza przygoda z japonska technologia (głównie za namowa żony) czego nie zaluje!!! do tej pory jezdzilem vw i zadnego silnika nie zarznalem mimo ciezkiej nogi a kilka ich mialem. reasumujac nie przyszlo mi do glowy przed zakupem auta od kolegi zeby sprawdzic stan silnika (tym bardziej w Hondzie, ktora slynie z jednostek napedowych nie do zdarcia) a buda byla bez zarzutu. po poznaniu auta, to ze silnik ulegnie zniszczeniu bylo dla mnie jasne i pozostalo kwestia czasu takze liczylem sie z wydatkiem, wiec zbytnio sie tym nie przejalem bo i tak mialem w planach wymiane jednostki. marzylem o czyms mocniejszym po zarazeniu sie Hanusią ale rzeczywistość szybko sciagnela mnie na ziemie i zostalo d16y3 ze 113 km. pozdrawiam i koncze.
ps.
kupujac auto nie ufajcie nikomu!!!

zed
08-02-08, 12:53
Jezeli nie zamierzasz wymieniac wszystkiego czyli pierscienie,uszczelniacze,uszczelki (ori)+sprawdzenie tulei to lepiej od razu kupic inny motor.Ja nie robilem niczego z tulejami i trocghe teraz zaluje bo przy ostrej jezdzie potrafi brac co do d16y3 potwierdzam ze panewki ma solidne oczywiscie jezeli olej jest w silniku ;)

Cairo
08-02-08, 14:00
Jezeli nie zamierzasz wymieniac wszystkiego czyli pierscienie,uszczelniacze,uszczelki (ori)+sprawdzenie tulei to lepiej od razu kupic inny motor.Ja nie robilem niczego z tulejami i trocghe teraz zaluje bo przy ostrej jezdzie potrafi brac co do d16y3 potwierdzam ze panewki ma solidne oczywiscie jezeli olej jest w silniku ;)
ale to wszystko o czym piszesz wyjdzie taniej niz nowy motor, apewność zdecydowanie będzie większa

zed
08-02-08, 14:59
Ja robilem mini me i remoncik od razu tylko zaluje ze tuleje nie byly ruszane to mogl byc blad.Zalezy tez za ile dorwiesz silnik od kogo,ile wyniesie robocizna czy robisz sam czy zlecasz komus itp. itd.

nitewarrior
25-08-08, 20:35
Panowie i panie;
W mojej D14A3 (180tys przebiegu, rocznik 96)mam takie dziwne zjawisko ze pali mi olej przeokrótnie. Przy dodaniu gazu pojawia sie co jakis czas sporo białego dymu z rury. Mechanik naprawiając zjarany zawór stwierdził ze prowadnice są pokrzywione i najlepiej bedzie kupic głowice z innego auta => http://www.allegro.pl/item411546485_glowica_honda_civic_96_00_1_4_d14a4. html.
Co wy o tym myślicie?? wystarczy sama głowica czy to juz bedzie grubsza sprawa???

nowik1
26-08-08, 09:02
Sporo białego dymu z rury pojawia się jak masz walniętą uszczelkę pod głowicą i "wysysa" ci płyn chłodniczy poprzez komorę spalania i tłumik na zewnątrz.
Co do pokrzywionych prowadnic zaworów to obstawiałbym że wcześniej pękł/przeskoczył pasek rozrządu i potłukło to i owo.
Natomiast to, że spala olej może być wynikiem nietrzymania pierścieni uszczelniających lub uszczelniaczy zaworowych. Powinien pojawiać się Siwy, niebieski dym jeżeli auto spala olej. A może gdzieś ucieka na zewnątrz?

Co do głowicy:
- możesz oddać do regeneracji (planowanie, frezowanie gniazd zaworowych + wstawianie i docieranie nowych zaworów)
- kupić używkę + sprawdzenie szczelności + planowanie

nitewarrior
03-09-08, 14:04
Co do wycieku oleju to się dzisiaj dowiedziałem że oryginalne pierścienie są przystosowane do oleju syntetycznego. w momencie jak lejesz półsyntetyk lub mineralny to one są nieszczelne i trzeba je wymieniać na inne poszerzając przy tym otwory.

makaveli1
03-09-08, 14:44
pierwszy raz slysze o tym co piszesz...
gdzie to uslyszales?

nitewarrior
03-09-08, 19:46
Mechanik tak stwierdził, ze nie można kupić identycznych jak montowane fabrycznie pierścieni do D14A3. Poleca montaż własnie takich ktore sa lepiej przystosowane do oleju polsyntetycznego.

makaveli1
03-09-08, 21:48
a swistak siedzi i zwija je w te sreberka... zmien mechanika

nowik1
05-09-08, 13:56
Ciekawa teoria. Może mechanik potrafi także montowac drewniane tłoki. Będzie taniej i lepiej - 2w1.

A tak na poważnie. Jeżeli nie jeździłeś jeszcze na mineralnym to zmień na jakiś gęsty i zobacz czy dalej będzie brał olej (co do gęstości to syntetyk jest najrzadszy później półsyntetyk jak silnik ma juz sporo przejechane i widać oznaki "brania" większej ilości oleju, a minerał lejesz na końcu).
Jak to nie pomoże to remont.