Zobacz pełną wersję : Pomoc przy wymianie sprzegła
witam wszystkich.
mam kilka pytań:
czy cieżko wymienia sie sprzegło w d15b2
czy trzeba odkrecic kolektor ssacy?-taka informacje znalazlem w artykule do wymiany skrzyni autora rem36
jaki szacujecie czas na wymiane i poziom trudnosci od 1 do 10
jestem z zamiłowania mech i wymienialem juz sprzegła ale nigdy sam tylko z doswiadczonym kolega mechanikiem, ktory juz mi nie pomoze bo w zeszłym roku mial wypadek :(
bednar_ek35
03-07-13, 23:45
Z wymianą sprzęgła będziesz miał tyle roboty co z wymianą skrzyni +kilka śrubek od docisku.
Generalnie dla osoby znającej troche temat jest to spokojnie do ogarnięcia.
Mi osobiście wymiana skrzyni w pojedynke na spkojnie zajęła ok.8h.
Pamiętaj że:
musisz rozpiąć wybieraki biegów przy skrzyni
najlepiej spuść olej ze skrzyni bo będziesz musiał wyją przeguby wew. najlepiej z całymi półosiami
zdemontuj rozrusznik
zdemontuj dolot
Nawet bez kanału da sie to zrobić tylko trzeba podnieść dość wysoko auto od strony skrzyni.
Z tego co.sie orientuje to na forum jest toutorial jak wymienić sprzęgło.
Przygotuj sobie dzień czasu jak czujesz się niepewnie. Walka może być z wypięciem prawej zwrotnicy i przy wkładaniu skrzyni na miejsce, dobrze mieć wtedy kogoś do pomocy. Pamiętaj o wyosiowaniu tarczy sprzęgła.
czy cieżko wymienia sie sprzegło w d15b2
Zależy jak dla kogo
Dla mnie nie ma problemu a dla drugiego będzie jazda
Generalnie dostęp łatwy wszędzie i jeśli są chęci to robota pójdzie jak złoto
czy trzeba odkrecic kolektor ssacy?
Ja nie odkręcam
jak masz podnośnik to około 1,5 godzinki. na lewarku to już zależy jak się szybko uwijasz. na działeczce przy piwku to i cały dzień zejdzie ale robota łatwa i przyjemna. zaczynasz od góry zdejmując dolot, i odpinając wszystko od skrzyni (masy, kosztki elektryczne od prędkościomierza oraz wstecznego) następnie rozpinasz obie zwrotnice żeby wyjąć półosie, odpinasz cięgna od zmiany biegów, demontujesz tylną łapę silnika/skrzyni, odkręcasz śruby łączące skrzynię z blokiem zostawiając jedną. opuszczasz zespół napędowy demontując górną łapę skrzyni. kiedy wszystko już wisi możliwie nisko odkręcasz ostatnią śrubę i ściągasz skrzynię. dalej to już tylko odkręcić 6 śrub od docisku. aha, zapomniałem: jeszcze trzeba odkręcić wysprzęglik. lepiej nie odkręcać przewody żeby nie było kinieczności odpowietrzania po całej robocie.
bednar_ek35
04-07-13, 15:45
jak masz podnośnik to około 1,5 godzinki.
Jak zrobisz to w takim czasie to stawiam krate browaru:)
Dokładnie
Mnie aż zatkało i skoro wiara robi to w takim czasie to ja marnuję swój
Z całym szacunkiem ale o ile robię w tym już lata to nie jestem w stanie tego ogarnąć tak szybko
Dzieki wszystkim za odpowiedz. Czyli jednak bede musial dolot zwalic by bylo lepsze dojscie,nie chcialem tego robic bo bede musial uszczelki pod dolot zmienic,zonie sie nie spodoba kolejny wydatek:P.
Ps.ktos zna koszt uszczelek do dolotu
rozróżniasz takie pojęcia jak dolot i kolektor? Dolot to gumowa rura którą zakładasz na przepustnice kolektora, musisz wyjąć DOLOT (łącznie z filtrem powietrza) a nie cały kolektor. Wymiana skrzyni to łatwy i przyjemny temat, demontujesz wszystko co przy niej jest i ją odkręcasz od bloku. Montaż odwrotny do demontażu. Czas całej operacji 3,5h jeśli robisz sam (i przy użyciu pneumata), we dwójkę wiadomo - szybciej.
musisz kupic scigacz go sworzni kulistych
do sciagania sworzni nie polecam scigacza yato mój załamał sie po 1nym sworzniu
Do sworzni wystarczy lepszy młotek, 3 ciosy w wahacz i sam wyjdzie. Bardziej się zaopatrz w porządny klucz do odkręcania półosi coby się nie złamał i nie pogiął... ;)
Do sworzni wystarczy lepszy młotek, 3 ciosy w wahacz i sam wyjdzie. Bardziej się zaopatrz w porządny klucz do odkręcania półosi coby się nie złamał i nie pogiął... ;)
hahah
chyba żartujesz
jak masz wypadający sworzeń na wykończeniu to pewnie tak
zdrowy sworzeń nie wyjdzie niczym poniżej porządnego ściągacza
możesz walić młotkiem do rana
ze ściągaczem i duża 30cm grzechotką i tak ledwo poszło
co ty chcesz na pól osi odkręcać?
nie trzeba ich wyjmować z 2och stron..
wystarczy wysunąć ze skrzyni
Ale przy całkowitym demontażu półosi jest o niebo lepszy dostęp do montażu/demontażu skrzyni, jeżeli robisz to na lewarku to już raczej obowiązkowo zdemontować półosie, roboty 20min więcej a dla zaoszczędzenia własnych nerwów i spokoju - warto ;)
Wiem, że dać się da bez demontowania półosi - ale czy jest sens się wk*rwiać? ;)
20 min więcej jak nie grzebał przy nim jakiś *****y amator wcześniej
niektóre barany to potrafią tak zmasakrować wgęcie na śrubie że niczym poniżej klucza udarowe tego nie ściągniesz
Ale przy całkowitym demontażu półosi jest o niebo lepszy dostęp do montażu/demontażu skrzyni, jeżeli robisz to na lewarku to już raczej obowiązkowo zdemontować półosie, roboty )
być może
ae jak rozepniesz zawieche [widełki od amora zdejmujesz ,dolny sworzeń odpinasz]
to mozna tą pół osia mocno wygiąć
jesli zewnętrzna sruba jest w dobrym stanie to pewnie lepiej zdjąc ale czasami to potrafi być koszmar
hahah
chyba żartujesz
jak masz wypadający sworzeń na wykończeniu to pewnie tak
zdrowy sworzeń nie wyjdzie niczym poniżej porządnego ściągacza
możesz walić młotkiem do rana
ze ściągaczem i duża 30cm grzechotką i tak ledwo poszło
co ty chcesz na pól osi odkręcać?
nie trzeba ich wyjmować z 2och stron..
wystarczy wysunąć ze skrzyni
Nie jedną skrzynię w życiu wyciągnąłem z Hondy. Podjedź do mnie do warsztatu i znajdź mi ściągacz do sworzni a dam Ci kratę browara... ;) I nie mam go dlatego, że mnie nie stać, albo mam ubogi w narzędzia warsztat, ale po prostu jest on nie potrzebny do tej operacji... :)
A śruby na piastach odkręcam i wyjmuję półosie dla własnej wygody wyjmowania i wkładania skrzyni... ;)
Widełek od amora ruszać nie trzeba, a do odginania zaklepanego zabezpieczenia na śrubie piasty mam zrobiony z twardej śruby trzpień, doszlifowany do rozmiaru rowka w przegubie i nie było jeszcze opcji, żeby nie poszło... :)
No nie ważne, licytować się nie będziemy kto co i czym, ważne żeby kolega sobie z tym poradził bezproblemowo... ;)
Sorki szczelilem gafe...ssaka nie trzeba odkrecac tylko dolot. Zle zrozumialem w trakcie czytania opisu hex38.
no wlasnie nie chcialbym odkrecac polosi, wolalbym odkrecic dolny wachacz i odciagnac macphersona wyciagajac polos ze skrzyni.czy moze to bedzie wiecej zabawy niz jakbym odkrecil cala polos
Nie jedną skrzynię w życiu wyciągnąłem z Hondy. Podjedź do mnie do warsztatu i znajdź mi ściągacz do sworzni a dam Ci kratę browara... ;) I nie mam go dlatego, że mnie nie stać, albo mam ubogi w narzędzia warsztat, ale po prostu jest on nie potrzebny do tej operacji... :)
A śruby na piastach odkręcam i wyjmuję półosie dla własnej wygody wyjmowania i wkładania skrzyni... ;)
Widełek od amora ruszać nie trzeba, a do odginania zaklepanego zabezpieczenia na śrubie piasty mam zrobiony z twardej śruby trzpień, doszlifowany do rozmiaru rowka w przegubie i nie było jeszcze opcji, żeby nie poszło... :)
No nie ważne, licytować się nie będziemy kto co i czym, ważne żeby kolega sobie z tym poradził bezproblemowo... ;)
aaaa
no właśnie ty patrzysz z perspektywy profesjonalisty ja amatora
wiadomo że jak ktoś siedzi w tym x lat to pewnie wie gdzie i z jaką siła uderzyć i wtedy może zejdzie , wiec co robić i ma narzędzia jak coś pójdzie nie tak itd
ale sugerujesz autorowi ze ma eksperymentować przez cały dzień ?
i tu moge powiedzieć ze dużo łatwiej odkręci 2 śruby od amora użyć ściągacza niż odklepywać zabezpieczanie na śruby szukać 2 metrowej rury przedłużającej żeby to odkręić i kogos do pomocy co by wduszał hamulec żeby auto sie nie bujało :D i walić w wahacz **** wie jak długo
, wolalbym odkrecic dolny wachacz i odciagnac macphersona wyciagajac polos ze skrzyni.czy moze to bedzie wiecej zabawy niz jakbym odkrecil cala polos
tak będzie nałatwiej i jeszcze odkręć te widełki od amora
żebys mogł połosia manewrować
to nie mcpherson [ tez tak kiedys myślałem :D]
tak wlasnie myslalem ze lepiej nie odkrecac całej polosi,bo z tym moze byc wiecej zabawy niz to warte(pamietam jak odkrecalem polos od fiata dukato i 2 razy klucz pekł,a na koncu i tak jej nie odkrecilem, tylko caly amor)
"to nie mcpherson [ tez tak kiedys myślałem ]"-co masz na mysli
to co w civicu to nie kolumna mcphersona
mcpherson to element kierujący i amortyzujący w jednym
w civicu jest zwrotnica osobno i osobno amor
to co w civicu to nie kolumna mcphersona
mcpherson to element kierujący i amortyzujący w jednym
w civicu jest zwrotnica osobno i osobno amor
aaa.. no faktycznie, a czy ten uklad ma jakas nazwe
podsumowując:
podniesc samochod od str skrzyni
odkrecic dolot
odkrecic dolny wachacz mam nadzieje ze uda mi sie mlotkami jak zawsze robilem i widelki amora
odciagnac polos wyciagajac ja ze skrzyni
Ja patrzę z perspektywy siebie, czy jestem profesjonalista czy amator to nie mnie oceniać, dla mnie to jest norma, bo mam obcykane sposoby na różne ustrojstwa jakie Japończyki wymyślili w tych autach :). Hamulca nikt nie musi wduszać, masz tarcze wentylowane więc z otworami a jak jest otwór to i wsadzić coś można :D np. wkrętaka płaskiego, zablokować o zacisk ii jedziesz ze śrubą... ;)
Każdy ma swoje podejście do tematu, każdy kiedyś był w tym zielony, ale doświadczenie czyni mistrza i bez krwi wylanej nie pojedziesz pierwszym razem... :D
Poszukaj na necie, na forum tutaj, to musiało być wałkowane już wcześniej, każdy etap krok po kroku wyciągania skrzyni. Nie uwierzę, że nie ma...
artykuł znalazłem
http://civic5g.pdg.pl/silnik.php?art=wym_skrzyni
nawet go wydrukowałem jak bede robil to bede mial sciage:P
Lepiej trafić nie mogłeś.... :) Szkoda że tak późno... :P
ale zanim zakladalem tema t go znalazlem i wydrukowałem tylko mialem male obawy przez moje roztargnienie- w tym artykule jest npisane zeby odkrecic uklad dolotowy a ja zle zrozumialem i chcialem ssaka odkrecac,dlatego pytałem
Nie no spoko, ja się nie gniewam przecież... :)
Do sworzni wystarczy lepszy młotek, 3 ciosy w wahacz i sam wyjdzie.
Piszesz o dolnym sworzniu i wszystkich możliwych scenariuszach przy demontażu? No to brawo, jesteś moim mistrzem :)
Tak, cały czas mowa o dolnym sworzniu. Ludzie - wy na pewno Hondy macie a nie Ursus'y? Osobiście miałem 8 Civ'ów, większość HTW u mnie naprawia auta i za każdym razem młotek i jechana ze sworzniami... :P
Super, jesteś moim mistrzem :)
dolny sworzeń akurat jest łatwo rozłączyć bez młotkowania, kiedyś wklejałem film z yt jak to zrobić także jak ktoś chce to może sobie w moich postach poszperać ;]
Nie wiem w czym tu problem z dolnymi sworzniami ale to jest na prawdę prosta sprawa i wielkich specjalistycznych narzędzi do tego nie trzeba
jestem ciekawy jak kolega odkręci skrzynie
bez klucza udarowego albo podnośnika
moja na 7 z 8 śrub potrzebowała buta
tylko że ja mam wyjęty silnik
na samochodzie tego nie zrobisz
jestem ciekawy jak kolega odkręci skrzynie
bez klucza udarowego albo podnośnika
Zrobi się i ile razy już robiłem to nigdy nie miałem większych problemów
Wiadomo pierwszy raz trzeba było dokładnie wszystko oglądać ale potem jak już się wie to idzie jak po maśle
Mam nadzieje ze poradze sobie bez pistoletu pneumatycznego,jak niedawno zakladalem wspome to pozyczylem pistolet udarowy z pracy-elektrycczny wurtha co sruby ukreca,a kola pasowego nie odkrecil.sadze ze zwyklymi kluczami dam rade
jak niedawno zakladalem wspome to pozyczylem to
No to w razie czego masz możliwość więc nie powinno być problemu
jestem ciekawy jak kolega odkręci skrzynie
bez klucza udarowego albo podnośnika
moja na 7 z 8 śrub potrzebowała buta
tylko że ja mam wyjęty silnik
na samochodzie tego nie zrobisz
Mam nadzieje ze silnika nie bede musial wyciagac...kilka przedluzek,jakas rurka i puszcza sruby
Mam nadzieje ze silnika nie bede musial wyciagac...
Bez przesady bo jak tak dalej będziesz myślał to do rozrusznika będziesz silnik wyciągał
Bez przesady bo jak tak dalej będziesz myślał to do rozrusznika będziesz silnik wyciągał
Zgadzam sie z Toba.
Bez przesady bo jak tak dalej będziesz myślał to do rozrusznika będziesz silnik wyciągał
odwrotnie rorusznik musiałem wycignąć zeby sinik wyjąć;d
Pamiętaj o wyosiowaniu tarczy sprzęgła.
najwazniejsze!
Weź klucz fajkowy z końcówką nasadową na to długą rurę i odkręcisz każdą śrubę od tych na skrzyni skończywszy na tej na kole pasowym jak kiedyś będziesz akurat musiał ją odkręcić.
I tak jak wyżej, najważniejsze jest wyosiowanie tarczy sprzęgła, jeżeli chcesz żeby poprawnie pracowało, nie zapomnij nowego docisku przetrzeć suchą szmatką.
Fakt faktem, jak będziesz to robił na aucie to jest mało miejsca ale bez problemów sobie poradzisz, jedynie możesz mieć problem odkręcić śruby docisku, warto użyć porządnego klucza oczkowego, który ma cienkie ścianki, tak żeby bez problemu wszedł na główkę śruby.
Na osiowanie sprzegla mam patent~marker oklejony tasma izolacyjna, delikatnie przykrecic docisk,wlozyc markera i porzadnie dokrecic.kiedys tak robilem i spisalo sie na medal
Wyosiowanie to pikuś w stosunku do całej roboty
bednar_ek35
10-07-13, 10:30
Polecam jeszcze sprawdzić stan łożyska w kole zamachowym.
Jak szumi to wymień,dojdzie coś ok.9zł do całej operacji.
Polecam jeszcze sprawdzić stan łożyska w kole zamachowym.
Jak szumi to wymień,dojdzie coś ok.9zł do całej operacji.
dzieki za rade ;). w poniedziałek zaczynam operacje, mam nadzieje ze pojdzie wmiare sprawnie i bez problemow.
w poniedziałek zaczynam operacje, mam nadzieje ze pojdzie wmiare sprawnie i bez problemow.
To zdaje relację i będzie dla potomnych ;)
oczywiscie napisze jak mi poszlo i. male fotostory zrobie,tylko martwi mnie pogoda,bo u mnie ciagla pada, a gdy patrze na prognoze ppogody na pon to nie ciekawie...ma padac.mam garaz ale mam taki waski ze nie dam rady. oby nie padalo tylko slonce grzalo
a jednak pogoda nie pozwala mi na wymiane sprzegła, co chwile pada deszcz i swieci słonce...od jutra ma byc ładnie-bezdeszczowo...mam nadzieje
Wymienilem!!!
jutro wstawie fotki i maly opis
witam. mam dzis chwile czasu to napisze jak mi poszło. Kilka osob pisało, ze moge miec klopoty ze sworzniem na wchaczu- wierzcie mi ze kilka razy go opukałem i wyszegl bez problemu, a nawet z drugiej strony wybiłem sworzen bo połoska mi wyskoczyla i musialem ja spowrotem włozyc.
http://img690.imageshack.us/img690/7184/g0z2.jpg
http://img713.imageshack.us/img713/1019/7ps1.jpg
Nastepnie wziąlem sie za odkrecanie rozrusznika i drązka reakcynjego?wybieraka skrzyni biegów, bo nie mialem klucza do spuszczenia oleju(tesciu mial w garażu zamknięty a byl w pracy). z wybierakiem chwile sie bawilem bonie wiedzialem ze jest metalowa osłona na tym "krzyżaku", gdy tylko ja ściągnąłem bez problemu wybilem ta rurke
http://img18.imageshack.us/img18/104/a6l9.jpg
no to zostało wyciągnąć wszystkie przewody i odkręcić łapy i skrzynie. najwięcej bawiłem sie z tymi wszystkimi wtyczkami-za cholerę nie mogłem ich wyciagnac, ale jakos sie udało.troszkę smaru w sprayu i wyszły.
podłozyłem lewarek pod skrzynie i silnik po odkreceniu wszystkiego i upewnieniu sie dwa razy zaczałem wyciagac skrzynie-troszke zapieczona była. wkladalem mocny śrubokręt w szpary i sarpalem na boki az wyszła
http://img4.imageshack.us/img4/9467/of3k.jpg
Sukces!!!
do odkrecenia docisku uzyłem plaskooczkowego klucza 10 dwunastokatnego.wkreciłem jedna śrubę od skrzyni i zaparłem sie srubokretem o zęby kola zamachowego. śruby odkręciłem bez problemu.
Wymiana sprzegła
do osiowania uzyłem markera owinietego tasma papierowa,bo nie mogłem znalezc izolacyjnej
http://img10.imageshack.us/img10/3781/tsx4.jpg
sprzegło EXEDY
http://img96.imageshack.us/img96/5232/knj2.jpg.
Wymienione!!
wszystko spowrotem poskładac i cieszyc sie jazda. do wkładania skrzyni uzylem lewarka i troche sily.
calosc zajeła mi od ok 13 do 21.
dziekuje wszystkim za pomoc
ja bym sie nie czuł bezpiecznie w aucie w którym wystarczy kilka razu puknąć i sworzeń wypada :D
na tym sie trzyma całe przednie zawieszenie
a pod tym jest tylko nędzna mała zakrętka
ja bym sie nie czuł bezpiecznie w aucie w którym wystarczy kilka razu puknąć i sworzeń wypada :D
na tym przecież na tym sie trzyma całe przednie zawieszenie
a pod tym jest tylko nędzna mała zakrętka
obijasz sworzen/wachacz z obu stron by go odpukac , zapierasz breszka o jarzmo hamulca i pójdzie.
ps.bylem niedawno na przegladzie i diagnosta-moj znajomy porzadnie sprawdzil zawieche bo cos mi pukało(koncowka drązka) i stwiedzil ze sworznie sa bdb stanie.
ps.bylem niedawno na przegladzie i diagnosta-moj znajomy porzadnie sprawdzil zawieche bo cos mi pukało(koncowka drązka) i stwiedzil ze sworznie sa bdb stanie.
Ja też sam sprawdzałem i na przeglądzie byłem Ej-tką
Wszystko niby git a auto nie jechało idealnie prosto
Dopiero po wypięciu sworzni z wahaczy okazało się że na lewym był luz
Najlepsze to to że kompletnie nic nie stukało.Zmieniłem wszystko jak leci i ustawiłem zbieżność i teraz auto prościutko idzie :)
Ja też sam sprawdzałem i na przeglądzie byłem Ej-tką
Wszystko niby git a auto nie jechało idealnie prosto )
bierzesz breszke i sprawdzasz luz zawieszenia. moze diagnosta u Ciebie zrobil to mało sumiennie.mi zależalo na zlikwidowaniu pukania i luzu i starranie sprawdzil zawieche. z drugiej strony to moze być nowy a i tak wyskoczy...zmeczenie materąlu, mikropekniecia itd...
kilka lat temu kumplowi wyskoczyl sworzen gdy skrecal, na szczescie z mala predkoscia.Koło położylo sie na bok. Pasem sciagajacym zahaczyliśmy dolny wachacz o górny i do garazu dojechał.
mam tylko nadzieje ze nigdy nie bede miał takiego przypadku
z drugiej strony to moze być nowy a i tak wyskoczy...zmeczenie materąlu, mikropekniecia itd...
u
walenie młotokiem w wachacz ...
:D
chyba jedynym sensownym wyjaśnieniem dlaczego u jednych łatwo wychodzi a drugich nie ,jest różny poziom zużycia gniazda w wachaczu
jak ktoś np. jeżdził z luzem i sworzeń sie tam ruszał to mógł wyrobić otwór
ale to tylko moja teoria
ja waliłem młotkiem 20min bezpośrednio śrubę i ni **** nie ruszył ani o mm (bo i tak do rozbiórki )
złamałem solidny 1kilogramowy ścigacz
a dziwek puszczającego sworznia przypomina huk pękających spawów
więc potężna siłą potrzebna do rozerwania tego
Wystarczy kupić za 5 dyszek ściągacz do sworzni(zawsze się później przyda) i nie musisz się martwić, że jak *****sz to objedziesz gwint w śrubie sworznia czy cokolwiek innego.
Inny dobry sposób to podniesienie koła, odkręcenie nakrętki na sworzniu, włożenie między sworzeń a zwrotnice np: metalowej przedłużki od Gedora i położenie tego z powrotem na kole, powinien sworzeń bez problemu wyskoczyć.
ja bym sie nie czuł bezpiecznie w aucie w którym wystarczy kilka razu puknąć i sworzeń wypada :D
Sworzeń nie wypada ze zwrotnicy, tylko wysuwa się z wahacza... :rolleyes:
walenie młotokiem w wachacz ...
:D
chyba jedynym sensownym wyjaśnieniem dlaczego u jednych łatwo wychodzi a drugich nie ,jest różny poziom zużycia gniazda w wachaczu
jak ktoś np. jeżdził z luzem i sworzeń sie tam ruszał to mógł wyrobić otwór
ale to tylko moja teoria
zła teoria, w wahaczu zawsze jest wszystko skręcone na sztywno, tam nie ma co się wyrobić!
ja waliłem młotkiem 20min bezpośrednio śrubę i ni **** nie ruszył ani o mm (bo i tak do rozbiórki )
złamałem solidny 1kilogramowy ścigacz
a dziwek puszczającego sworznia przypomina huk pękających spawów
więc potężna siłą potrzebna do rozerwania tego
bo w śrubę możesz pukać, walić itp. pół dnia a i tak nic nie zrobisz, w wahacz tylko i wyłącznie dajesz siłę uderzenia! ściągacz do tego nie jest potrzebny!! reaktor chciałbym Cie zobaczyć na żywca jak wymieniasz sworzeń w swoim aucie... :)
PS. Bez urazy, ale ciągle niepoważne rzeczy piszesz według mnie i z tym ściągaczem do sworzni to chyba śpisz od poczęcia... ;)
Sworzeń nie wypada ze zwrotnicy, tylko wysuwa się z wahacza... :rolleyes:
j
efekt taki sam czy sworzen wypadnie czy zostanie na swoim miejscu a wysunie sie wachacz
bo w śrubę możesz pukać, walić itp. pół dnia a i tak nic nie zrobisz, w wahacz tylko i wyłącznie dajesz siłę uderzenia! ściągacz do tego nie jest potrzebny!!
być może ale na chłopski rozum
uderzeni bezpośrednio w śrubę powinno dawać dużo lepszy efekt od uderzenia w wachacz
anyway nie chciało mi bawić w walenie:D
reaktor chciałbym Cie zobaczyć na żywca jak wymieniasz sworzeń w swoim aucie... :)
a ja chciał bym zobaczyć jak walisz w wahacz i wypowiadasz magiczne zaklęcie i rozpinasz sworzeń który złamał nowy ściągacz grubości tego wachacza:D
ale z drugiej strony udało mi sie wybić czop tylnego wahacza 1kg młotkiem chodź podobno potrzeba 10T prasy
więc kto wie
[Q:D:UOTE=HEG8;2031389]
PS. Bez urazy, ale ciągle niepoważne rzeczy piszesz według mnie i [/QUOTE]
nie poważne w sensie ?
nie jestem mechanikiem wiec pisze tylko to co mi sie wydaje wiec nie koniecznie musza miec cos wspolnego ze stanem faktycznym
z tym ściągaczem do sworzni to chyba śpisz od poczęcia... ;)
a po polsku można:D?
poczytałem trochę niektórzy tłukli po kilka godzin w wahacz i nic więc zaoszczędziłem sobie problemu
i poszedłem do osiedlowego sklepu
niestety poddał sie po pierwszym razie
więc albo ja miałem jakiś wyjątkowo uparte auto
albo wadliwy sprzęt bo gościu w sklepie powiedział że nigdy złamanego sciągacza nie widział
jednego jestem pewny żadnym waleniem byś tego nie zdjął bo to rozpninający sie sworzeń pierd*nął z takim hukiem jak bym cały wachacz złamał :D
Chcialbym wszystkim przypomniec ze teamt jest poświecony wymianie sprzegła a nie wypadajacych sworzni.
Ps. z opisow wynika ze kilka osob ma przyspawane sworznie:P
mam pytanie do kolegi felootno jak wkładał z powrotem skrzynię?
s
podnosiłeś ja na lewarku czy rekami od góry wsadziłeś na miejsce
ten wałek ze skrzyni powinnien wejsc łatwo i na końcu trzeba użyc siły czy od poczatku z oprem wchodzi ?
jestam na etapie odkręcania sprzęgła ale obawiam się ze to moze być trudne w jedna osobę
co do sworzni mogę potwierdzić ze bywa rożnie w nowej hondzie wypadły same.. w starej połamałem ściągacz
Lepiej zorganizuj sobie kogos do pomocy. Jesli tarcza sprzeglowa bedzie idealnie wycentrowana to jest to wykonalne w jedna osobe.
wiesko1261
16-08-13, 20:39
jeżeli dobrze wycentrujesz tarczę to skrzynia lekko się wsunie (też miesiąc temu sam podmieniałem
skrzynię)
podnosiłeś ja na lewarku czy rekami od góry wsadziłeś na miejsce
Mi najwygodniej od góry podchodzi wkładanie skrzyni
Mam podniesione auto wiadomo i po wsunięciu jej pod auto przez komorę wkładam ręce i jazda do góry.Trochę siły trzeba żeby ją unieść ale jak dobrze złapiesz i masz tarczę wycentrowaną dobrze to wskakuje bez zająknięcia
ten wałek ze skrzyni powinnien wejsc łatwo i na końcu trzeba użyc siły czy od poczatku z oprem wchodzi ?
Jak wspomniałem dobre wycentrowane tarczy i idzie jak po maśle
Jesli tarcza sprzeglowa bedzie idealnie wycentrowana to jest to wykonalne w jedna osobe.
Bez problemu samemu się opanuje ;)
Co do sworzni jeszcze to nigdy żadnego ściągacza nie używałem bo to zbędne
Dobry młotek z przedłużką i bez najmniejszego problemu każdy się poddaje
czy , czym i gdzie nasmarować jeśli zakładam używane sprzęgło ?
wiadomo ze trzeba nasmarować wałek sprzęgła
ale coś jeszcze ?
elementy docisku ?
te sprężyny na tarczy ?
czy zostawić takie suche pokryte rdzawym nalotem ?
Nsamaruj sobie ta lape wysprzeglika zeby nie skrzypiala. Docisku nie smaruj, lozysko da sobie rade.
Nsamaruj sobie ta lape wysprzeglika zeby nie skrzypiala.
W miejscach gdzie się łapa na kulkach opiera a reszta jak Brylant pisze
zupgedaowałem trochę patent z markerem i znalazłem taki który idealnie pasuje w otwór sprzęgła
co pozwala na idealne wyosiowanie tarczy sprzęgła bez zabawy obklejanie taśma itd.
http://i44.tinypic.com/2yvt2lf.jpg
http://www.hipernet24.pl/sklep/img_items/b/318/31879.jpg
do kupienia w Piotrze i Pawle Herlitz[ten grubszy] za 11zł
pamietaj ze dobry patent to doswiadczenie wiec zawsze w cenie ! :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.2 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.