PDA

Zobacz pełną wersję : Korozja tylnych nadkoli VI gen



spunkyfe
27-11-12, 18:11
Witam.
Pytanie dotyczace korozji tylnego nadkola w VI genie. Sa juz dosyc duze babelki i widac rudą. Czy zabierac sie za to teraz przed zima czy lepiej po zimie?
Szukam kogoś kto sie podejmie z Podkarpacia(Krosna/Sanoka) za to w rozsadnych $$$

http://img29.imageshack.us/img29/8232/dsc00127wy.jpg

hacker120
27-11-12, 19:08
możesz spokojnie zrobić po zimie, mam 3 razy większe i też czekam na wiosne ;p

RRa
27-11-12, 19:27
ja czekałem a miałem tylko mały wykwit.

teraz mam piękną dziurę gdzie wejdzie dłoń
wybór należy do ciebie :]

raczas
27-11-12, 19:33
czekanie, a na co czekać robić teraz jak nie to na wiosenkę brak nadkoli

Kubuniek
27-11-12, 20:09
Bez paniki rób po zimie. Czy wytniesz 10 czy 20 cm blachy to i tak wytniesz. Najważniejsze to na wiosnę zrobić i się nie ociągać, bo potem to nie włożysz dłoni ale dodatkowo stopy i będziesz mógł do auta wchodzić tylnym nadkolem :P.

http://r9.fodey.com/2229/9eff26430a9b4736bf0496868a316870.0.gif

Guma12
27-11-12, 20:27
na wiosne, po zimie duzo sie to nie zmieni, wiec sie nie przejmuj:D

Yotomeczek86
27-11-12, 20:58
Po pierwsze to co widać to jest tylko efekt tego co się pod spodem już dzieje ;) A po drugie takie rzeczy się naprawia po zimie, i nie że przez sól czy wilgoć się tego nie robi. Lakier po malowaniu musi się utwardzić w dodatnich temperaturach, bo tak to jest szansa że coś może się stać. Niema co panikować, zrób na wiosnę, porządnie i będzie git ;)

Wiśniovy
27-11-12, 23:16
Lakier po malowaniu musi się utwardzić w dodatnich temperaturach, bo tak to jest szansa że coś może się stać. Niema co panikować, zrób na wiosnę, porządnie i będzie git ;)

Yotomeczek86 święte słowa. Czekaj do wiosny a jeśli boisz się że będzie gorzej to kup jakiś inhibitor korozji (np cortanin) i śmignij z nim po rudej...

RRa
28-11-12, 09:50
czekamy na foty po zimie :D

muzg
28-11-12, 11:37
To dobrze, że trafiłem na temat, bo chciałem właśnie szukać jakiegoś lakiernika, który się zajmie moimi nadkolami. Na razie mam tylko delikatny nalot między łączniem nadkola, a tylnego zderzaka z dwóch stron. I jeszcze 2 malutkie bąbelki przy klapce zbiornika paliwa. Kupiłem samochód rok temu, który nawet nie był garażowany i nic mu nie było, od kiedy go mam jest garażowany i chyba mu to szkodzi bo nagle zaczęła wychodzić rdza, z tym, że garaż jest tak 3 lata temu wymurowany i nie ocieplony i tak raczej jeszcze długo zostanie, także jest w nim zimno i możliwa wilgoć.

Lepiej to na razie zostawić tak na przezimowanie czy może zedrzeć i potraktować brunoxem? Tylko lipnie to będzie wyglądać taka goła blacha, a tak z daleka nawet tej rdzy nie widać. Chyba, że potraktować to epoksydem, choćby pędzlem, bo na wiosnę i tak będzie to zdzierane i do porządku ogarnięte.

Martwi mnie rdza na tylnych bokach od środka. Wyczyściłem to jakimś zmywaczem do rdzy, ale po 2 miechach znowu wyłazi.

Kubuniek
29-11-12, 14:18
Wyłazi, bo blachę trzeba zagruntować podkładem epoksydowym lub reaktywnym i położyć pozostałe powłoki. Inaczej będzie żreć.

http://r9.fodey.com/2229/9eff26430a9b4736bf0496868a316870.0.gif

jerzynew
29-11-12, 15:51
po co czekać na wiosne? dla mnie to niezrozumiałe, chyba ze chcesz robić doświadczenie jak zachodzi korozja zimą :) bierz szczotke druciana na szlifierke kątową oczyc miejsca korozji następnie papier scierny p100 -150 na 240kończąc (sama szczotka druciana nie usunie korozji potrzybny jest papier), mozesz uzyc jeszcze odrdzewiacza chemicznego typu kwas fosforowy. po usunieciu korozji odtłuść powierzchnie i zabezpiecz podkładem epoksydowym (nawet pędzlem jesli natrysku niemasz), wtedy możesz juz być spokojny i czekać na swój termin ;) jesli to korozja na oryginalnym lakierze lub nic nie bylo robione w przeciagu kilku lat, zapewne nie trzeba bedzie spawać.

muzg
29-11-12, 21:52
Żeby to się jeszcze szło dostać z ta szczotką w te zakamarki od środka szczególnie niżej nawet palec nie wejdzie.
No to chyba się z tym pobawię, tylko kupię podkład epoksydowy, kij z tym, że będzie się rzucać w oczy i malowane nadkola pędzlem, na wiosnę lakiernik sobie zedrze, szkoda by było, żeby po zimie trzeba coś ciąć i spawać.

Olix
29-11-12, 22:22
zetrzyj to papierkiem i zakonserwuj jakoś żeby później mniej roboty przy tym było ;)

mirasek
29-11-12, 22:27
Nic z tym nie zrobisz od zewnątrz, najwyżej wydłubiesz dziurę do wewnętrznej blachy, też skorodowanej od środka - tak to wygląda w serii :D

muzg
29-11-12, 23:49
Ja tu mówię o dwóch osobnych miejscach, akurat nadkola są rude tylko z zewnątrz i to nie będzie problem.
Problemem będą tylko boki auta od środka, bo z zewnątrz niema rdzy ...tam od środka z dołu jak jest próg i zagłębiając się w szpary słupka bocznego jest ciasno.

Zrobię zdjęcia to będzie wiadome o co chodzi.

Jacek1983
30-11-12, 23:19
Do autora postu - u mnie też tak to wyglądało. Skończyło się na cięciu i wstawianiu reperaturek. Ja robiłem, jak było ciepło, zimę przejeździłem.

marwol
01-12-12, 09:28
przy zakupie Honda miała delikate purchle , po 3 latach rękę do środka wkładam :) na wiosne trzeba bedzie ciąć i spawać ;)

Budziniak
01-12-12, 09:45
Ja też miałem czekać do wiosny ale w końcu zrobiłem nadkola jakieś 3 tygodnie temu i jestem zadowolony. Na zewnątrz może nie było jakoś bardzo tragicznie ale....to co zobaczyłem bo dokładnych rozebraniu i wycięciu przeszło ****a moje najśmielsze oczekiwania :D RDZA okazała się na tyle sprytna że nadkole zewnętrzne było nadgryzione delikatne a wewnętrzne :/ to właściwie go już nie było. I zamiast spawać mi tylko reperaturki zewnętrzne tylnych błotników to mój kumpel ogarnął mi podłogę, nadkola wewnętrzne, okolice wlewu paliwa, wzmocnienia tylnego zderzaka i kilka mniejszych dziurek tu i tam. Ciarki mnie przechodzą na samą myśl że musiałbym za to zapłacić

muzg
02-12-12, 11:58
Ja wczoraj zdjąłem tylny zderzak to nawet mocowania zderzaka lekko rudawe się robią.
I też zdjąłem te gumy z nadkoli tylnych i jak zacząłem zdzierać rdzę to się trochę poszarpały, a nawet w jednym miejscu się posypały i tam gdzie jest ten plastik do, którego się przykręca zderzak, tego plastiku nie dało rady wyciągnąć bo bym wyłamał blachę...taka miękka.

Myślałem, że od razu zabiorę się za malowanie minią, a w tych temperaturach brunox tak długo schnie, że chyba tydzień czasu będę musiał z tym przejeździć, mam tylko nadzieję, że nie będzie mokro i mi go nie wymyje.

Budziniak
02-12-12, 12:10
u mnie mocowań zderzaka tych pod tylnymi lampami nie było wcale bo dawno odpadły :) a jak błotnik jest miękki w miejscu mocowania zderzaka to licz się z tym że spawanie jest nieuniknione

Konrad84
02-12-12, 12:29
Nie ma co czekać na po zimie bo do naprawy panelowej (błotniki/reperaturki błotników) dojdzie ci odbudowa nadkoli, a to są dodatkowe koszta. Najważniejszy etap utwardzania lakieru wykonuje się bezpośrednio po lakierowaniu w odpowiedniej temperaturze.

Plastikowy
02-12-12, 13:14
ludzie korozja wychodzi od srodka cale zycie, jezeli sie ma male babelki wystarczy to wyczyscic zamalowac, a co bardzo wazne zrobic to samo od srodka
co to da jezeli sie nie zabezpieczy blachy od srodka,dlatego znow wychodzi, faakt latem lepiej to zrobic, moim zdaniem lepiej nie czekac i tak jak beda wstawione luczki ja bym juz tego auta nie chciał, ktos kiedys napisal lub w ogloszeniu ze honda musi rdzewiec, gowno prawda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mam mam 17 letnia hanke i nie ma nawet małej kropeczki bo kazdy samochod jak kupie to zabezpieczam profile wewentrzne a to mazanie podwozia bitexemlub inne babrania to mozna se w polonezie zrobic, wspawane łuczki tez juz dupa bo blacha jest przegrzzana i spawana i bedzie jeszcze gorzej gnic tymbardziej ze niczym tego nie zamarzecie od srodka tam wszedzie płynie woda i szadz, 3 lata to max na taki azbieg , jezeli masz orginał zabezpieczyc i cieszyc sie zywotnoscia, tak samo jak wspawujecie łuczki jak widziałem na forum to nisko ciac błotnik bo jezeli bedziecie chieli to zrobic jeszcze raz to zabraknie wam blachy, do takich rzeczy trzeba miec pojecie, a nie wstawione to juz lalka gowno prawda to jedna wielka rzezba jak w matizie, 3 lata i tak wyjdzie wszystko bez zabezpieczania, to tyle na temat blachy

Konrad84
02-12-12, 18:19
jak są małe bąbelki pod lakierem to najczęściej od wewnątrz jest już mocno skorodowane. Z zabezpieczaniem profili masz racje, ale wątek jest o tym że problem się pojawił, a nie o tym jak zapobiegać.

Przy lutospawaniu nie ma aż tak wysokiej temperatury, a stosując technologie przewidziane dla tego typu napraw, można bez problemu to dobrze uszczelnić tylko nie zawsze ludzie chcą za to płacić i w tym jest pies pogrzebany...

Pzdr.

Yotomeczek86
02-12-12, 18:27
Ja uważam że jeśli się w ogóle podejmuje robienia nadkoli czy to V gen czy VI gen należy zrobić tak jak mówi Konrad84 - czyt. raz a porządnie, a nie u kazia za pół ceny, bo potem się to zemści..

Plastikowy
02-12-12, 22:50
zeby czasem ci tigem nie zaspawali:) rzemieslnicy robia aby zrobic wiadomo pozadny zrobi dobrze i w cenie zabezpieczy ze nie bedziesz musiał wiedziec a bedzie dobrze. jak ktos umie zrobic zaprawke to rdza dalej nie bedzie szla a jak ma zapobiec i czekac do zimy do powodzenia... wiadome ze przezre na wylot:)
blacha po spawaniu bedzie przegrzana spawanie jak jest to i tak to ruda opier.... czy za 3 czy za 5 lat w serwisie fabryce sa to zgrzewy, orginal dłuzej wytrzyma zawsze tylko trzeba umniec zadbac o niego, a to juz calkiem inna bajka..pozdrawiam

RRa
03-12-12, 09:24
rzemieslnicy robia aby zrobic
dlatego takie rzeczy robię sam



blacha po spawaniu bedzie przegrzana
jak grzejesz aż blache wygnie\przepali to się nie dziwię


oczywiście wiadomo lepiej korozji przeciwdziałać, a nie tak jak ja zrobiłem. był purchelek. zostawiłem go przez zimę i wypadła dziura

Malitek
03-12-12, 11:24
Witajcie,

Miałem coś takiego po jednej stronie a po drugiej wyszła aż driura.

Oddałem do malarza, ogarniałto tydzień wziął 1000zł za 2 strony. wspawywał kawałki blach.

Pomijam już fakt że żle dobrał mi srebrny i wieczorem "pod kątem" widać róznice w odcieniu, to jak wjechałęm na podności okazało się ,że w progu jes mega dziura i jej nawet nie tknął. Zrobił tyllko zewnętrzną część nadkola, a prób jak się sypał tak został. Pojechałęm na "reklamacje" i jakoś się dogadałęm ... "zrobił też w tej cenie próg.


Wiem na pewno jedno, co blacharz to partacz. Nic im sie nie chce robić, zapytajcie znajomych to nie z mechaniami są problemy a właśnie z blacharzami. Zdarzają się porządni ale to niestety rzadkość. Osobiście doszedłem do wniosku ,że ze względu na wartość auta max 5-6 tys złoty i 96r , teraz jak coś wyjdzie, ogarniam to samemu " byle było, na ile umiejetności i dostępny sprzęt w garaży pozwoli

Plastikowy
03-12-12, 16:32
takie czasy kazdy chce hajsu, takie rzeczy najlepiej robic samemu, jak jak robie komus z gory mowie cene co jest do roboty co trzeba pozniej zrobic i po ogledzinach stwierdzam czy długo to pozyje
p.s. skasowal cie nie ziemsko ja bym za luczki wział 500 za dwi strony i prog 100 zalozmy
tez miałem takie szczescie gdzie nie zaprowadze dpo mechanika lub blacharza to zawsze cos s*******o:) nie ma to tamto

RRa
03-12-12, 20:37
efekt oczekiwania na wiosnę

http://img546.imageshack.us/img546/2467/zdjcie1664.jpg

Kubuniek
04-12-12, 21:14
Ile czekałeś na tą wiosnę? Ze 4 zimy chyba :). Nie wierzę, że po jednej zimie taka dziura. Musiałoby już być nieźle zarudzielcowane i wystarczyło tylko pchnąć palcem. Ale z drugiej strony tak jak pisałem wcześniej. Zamiast kwadratu 5mm/5mm masz do ogarnięcie 30mm/30mm. I tak trzeba to wyciąć i wspawać blachę a jaki to będzie kawałek to już wsio ryba według mnie.