Labed2007
16-09-12, 10:58
Witam
We wtorek miałem auto w warsztacie. Rozrząd z pompą wody i paski wielorowkowe mi wymieniali. Przejechałem 50km i auto stało 2 dni. Kolejnego dnia wieczorem przejechałem może 2km i zostawiłem auto pod domem. Rano odpalam, patrzę a tu check i kontrolka ładowania wcale nie świeci na przekręconym zapłonie:( Sprawdziłem miernikiem ładowanie i oczywiście go nie było. Bezpiecznik od alternatora ciągle się przepalał, wymiana na nowy rozwiązywała sprawę na chwilę.
Dzisiaj rano schodzę do auta, odpalam, kontrolka ładowania się świeci. Gaszę auto, sprawdzam bezpiecznik, sprawdzam a bezpiecznik od alternatora cały. Włożyłem z powrotem, odpalam silnik, czuję smród....
Podnoszę maskę i patrzę a tu nadtopiły się jakieś kabelki w okolicach zbiorniczka pompy sprzęgła:rolleyes:.
We wtorek miałem auto w warsztacie. Rozrząd z pompą wody i paski wielorowkowe mi wymieniali. Przejechałem 50km i auto stało 2 dni. Kolejnego dnia wieczorem przejechałem może 2km i zostawiłem auto pod domem. Rano odpalam, patrzę a tu check i kontrolka ładowania wcale nie świeci na przekręconym zapłonie:( Sprawdziłem miernikiem ładowanie i oczywiście go nie było. Bezpiecznik od alternatora ciągle się przepalał, wymiana na nowy rozwiązywała sprawę na chwilę.
Dzisiaj rano schodzę do auta, odpalam, kontrolka ładowania się świeci. Gaszę auto, sprawdzam bezpiecznik, sprawdzam a bezpiecznik od alternatora cały. Włożyłem z powrotem, odpalam silnik, czuję smród....
Podnoszę maskę i patrzę a tu nadtopiły się jakieś kabelki w okolicach zbiorniczka pompy sprzęgła:rolleyes:.