sunseeker1
02-09-07, 01:04
Zauważyłem ostatnio że gdy głośno słucham muzyki przez dłuższy czas jak jade to zapala mi się kontrolka ABSu i abs się wyłacza. Potem jak słucham cicho.. przejade kilka kilometrów sgasze silnik i odpale jeszcze raz jest ok. I generalnie jak słucham cicho to sie nie zapala. Diagnostyka nic nie wykazuje. Problem pojawił się w sumie niedawno.. a sprzęt mam od roku. Czy to możliwe że wzmacniacz (Alpine v12 w sumie ok.240RMS) pobiera tyle pradu że alternator nie może tego nadrobić i mam za małe napięcie w samochodzie i to dlatego ABS się wyłącza.
Czy ktoś się już z tym spotkał?
Dodam ze raz zostawiłem samochód z włączonym dość cicho radiem i grało przez ok. 6godz. potem akumulator kompletnie się rozładował, a był naładowany chyba dobrze bo jechałem długo w trasie.
Dodaje odpowiedź tego co się stało. Posprawdzałem wszystko, alternator, akumulator kable, czujki absu i wszystko idealnie. Problem zniknął sam po około 2 tygodniach. Od tamtego czasu wszystko śmiga jak dawniej, może coś z elektroniki zamokło.. czort wie. Pozdrawiam!!
Czy ktoś się już z tym spotkał?
Dodam ze raz zostawiłem samochód z włączonym dość cicho radiem i grało przez ok. 6godz. potem akumulator kompletnie się rozładował, a był naładowany chyba dobrze bo jechałem długo w trasie.
Dodaje odpowiedź tego co się stało. Posprawdzałem wszystko, alternator, akumulator kable, czujki absu i wszystko idealnie. Problem zniknął sam po około 2 tygodniach. Od tamtego czasu wszystko śmiga jak dawniej, może coś z elektroniki zamokło.. czort wie. Pozdrawiam!!