jasiu0997
10-09-11, 11:05
Siemanko mam problem.
opiszę Wam wszystko od poczatku, kupilem Hanke i byl strasznie zasyfiały gaźnik, chcialem go wyczyscic, wymyłem wsadziłęm spowrotem i nie mogłem go wyregulować :( więc kupilem cały gaźnik z kolektorem, który był juz ustawiony, zamontowałem i było lepiej troche pojezdziłęm po mechanikach i każdy coś tam udawał ze sie zna ale w końcu któryś mi to ustawil ze jałowy i na ssaniu chodziło dobrze, pózniej były problemy ze lubiał szarpać wymieniłem filtr paliwa było chwile spokoju, jak namoje ucho była za głośna praca silnika to wymieniłem swiece, silnik chodził równiej i ciszej zrobiłem 50km i zaczał szarpac znowu odstawiłem go na parking i na drugi dzien nie chciał juz odpalić w sęsie odpalił na kilka sekund i gasł, zdjalem kopulke a tam wszystkie styki zasniedziałe całe białe. wyczyściłem to i zalozylem,,, było juz inaczej nie gasł jak sie go odpalilo ale gdy dodałem gazu to gasł i tak z 10 razy i nagle chodziło normalnie :D pojechałem zobaczyc jak jaździ i było wszystko OK. wracałem do domu i pod górkę podjechałem bardziej dynamicznie i zaczęlo szarpać, jakoś dokulałem się do domu i problem znowu odpalam go chodzi dodam gazu gaśnie :((
co mam robić?? wybaczcie ze się rozpisałem ale chce by mój problem byl zrozumiały. Proszę o pomoc
opiszę Wam wszystko od poczatku, kupilem Hanke i byl strasznie zasyfiały gaźnik, chcialem go wyczyscic, wymyłem wsadziłęm spowrotem i nie mogłem go wyregulować :( więc kupilem cały gaźnik z kolektorem, który był juz ustawiony, zamontowałem i było lepiej troche pojezdziłęm po mechanikach i każdy coś tam udawał ze sie zna ale w końcu któryś mi to ustawil ze jałowy i na ssaniu chodziło dobrze, pózniej były problemy ze lubiał szarpać wymieniłem filtr paliwa było chwile spokoju, jak namoje ucho była za głośna praca silnika to wymieniłem swiece, silnik chodził równiej i ciszej zrobiłem 50km i zaczał szarpac znowu odstawiłem go na parking i na drugi dzien nie chciał juz odpalić w sęsie odpalił na kilka sekund i gasł, zdjalem kopulke a tam wszystkie styki zasniedziałe całe białe. wyczyściłem to i zalozylem,,, było juz inaczej nie gasł jak sie go odpalilo ale gdy dodałem gazu to gasł i tak z 10 razy i nagle chodziło normalnie :D pojechałem zobaczyc jak jaździ i było wszystko OK. wracałem do domu i pod górkę podjechałem bardziej dynamicznie i zaczęlo szarpać, jakoś dokulałem się do domu i problem znowu odpalam go chodzi dodam gazu gaśnie :((
co mam robić?? wybaczcie ze się rozpisałem ale chce by mój problem byl zrozumiały. Proszę o pomoc