Skoti
16-04-07, 23:04
Bylem na warsztacie hondy zeby wyregulowac zaplon poniewaz mialem na ssaniu 3-4tys obrotow a szczelal mi z rury na jałowym. (wymienialem uszczelke pod głowicą). po wyregulowaniu serwis hondy stwierdzil ze musze zrobic regulacje gaznika w najblizszym czasie. Dzieję mi sie następująca rzecz przy załaczaniu czegokolwiek(swiąteł, dmuchawy itp.) spadaja mi obroty silnika na jalowym praktycznie do zera(ale nie gaśnie) w zależności co po włączam. Jeżeli załącze klime komputer automatycznie podnosi mi obroty do 800. pytanie co jest przyczyną tego ze przy załączaniu swiatel itp. nie podnosi obrotów. mozliwe ze slaby akumulator? wiem ze musze wymienic w najblizszym czasie. na dodatek na niskich biegach (1,2,3) strasznie szarpie i wogole nie ma kopa. stawiam ze do 100km może rozpędze się w 30s.
ps. sorki jesli byl podobny temat o tym ale nie udało mi się znależć.
ps. sorki jesli byl podobny temat o tym ale nie udało mi się znależć.