PDA

Zobacz pełną wersję : Silnik się grzeje - przedmuc**** uszczelkę pod głowicą



Mosciak
02-08-11, 23:51
Mam mega mega mega problem. Opiszę chronologicznie, po kolei, żeby przedstawić wszystkie fakty.

Kupiłem moją Hondę Civic Sedan (93r.) 1.5 90km jakieś dwa miesiące temu. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów przegrzał mi się silnik. Pomyślałem OK, moja wina, zagadałem się i nie sprawdziłem kontrolki temperatury, a jak się okazało, wąż od chłodnicy wypadł i cały płyn wylało mi na silnik.

Wymieniłem uszczelkę pod głowicą, rozrząd, olej i filtr oleju. Zapłaciłem 1500zł i byłem pewien, że wszystko będzie w najlepszym porządku. Po krótkiej wycieczce, podczas której znowu temperatura wody skoczyła dość wysoko, wystudziłem silnik, dolałem zimnej wody i podjechałem do mechanika. Ten stwierdził, żebym jeździł delikatnie (max 110) i po przejechaniu 1000km od wymiany uszczelki, wstawił mu auto, wtedy będzie dalej oglądał. Wstępna diagnoza to stuknięta chłodnica. Tak też zrobiłem. Gdy jeździłem spokojnie wszystko było w porządku. Zajechałem do Warszawy i z powrotem, po czym oddałem Hondę wspomnianemu specowi.

Mechanik dokręcił głowicę, pooglądał i jeszcze raz stwierdził, że trzeba wymienić chłodnicę. Aktualnie byłem bez pieniędzy, więc korzystałem z auta normalnie, nie dając mu za bardzo w palnik. Co ciekawe, po odbiorze z dokręcenia głowicy, Honda miała dużo większą moc niż wcześniej. Byłem w szoku, że potrafi się tak zbierać. Po przejechaniu może z 5km znów trochę ją przymuliło. Moja diagnoza była taka, że trzeba wymienić filtr powietrza i paliwa. Wiadomo, przy kupnie czterech kółek, to podstawa.

Trochę pojeździłem, aż woda zaczęła mi się przegrzewać po przejechaniu nawet króciutkiego odcinka. Do tego stopnia, że wywaliło mi korek od zbiorniczka wyrównawczego (taki plastykowy). Pojechałem zatem do mojego mechanika i poprosiłem o wymianę chłodnicy.

Co się okazało, chłodnica jest w 100% sprawna, diagnoza? Poszła uszczelka pod głowicą a kompresja szła w płyn. Podobno ktoś wcześniej grzebał przy głowicy i coś tam pod uszczelką było robione. Fachowiec stwierdził, że bardzo pechowo kupiłem samochód. W ramach gwarancji dał mi do wyboru dwie opcje.

1. Wymieniamy silnik
2. Wymieniamy uszczelkę pod głowicą i
a) sprzedaję samochód
b) jeżdżę dalej, ale on mi nie daje gwarancji, że znowu sytuacja się nie będzie powtarzać.

Postanowiłem wymienić uszczelkę, lecz nie chcę tego auta sprzedawać. Kupiłem je za nieco wysoką cenę i taką jak chciałem, czyli sedan i w gazie. Oprócz tego silnika, jest w bardzo dobrym stanie jak na swój wiek.

Mechanik wymienił uszczelkę, głowicę dokręcił jeszcze bardziej a ja zapłaciłem tylko 100zł. Stwierdził, że przejechał się 40km i grzał na autostradzie 130km/h i wszystko zachowuje się tak jak powinno. Nawet przestał kopcić (a trochę kopcił, jak mu przygazowałem). Więc ja uradowany wybrałem się na przejażdżkę. Pojeździłem dosyć dynamicznie, autostradą jechałem te 130km/h i do pewnego momentu wszystko było w porządku. Po przejechaniu może 20km (na oko) temperatura podniosła się do połowy. Pokręciłem się trochę po mieście i wskaźnik był na 3/4, po czym spadł do połowy. I tak cały czas balansował. Zajechałem do domu i otwieram machę. Gorąco aż bije z silnika, wąż łączący chłodnicę z silnikiem gorący, korek z chłodnicy gorący. Zamykam szybko maskę, bo hałas taki, jakby miało znowu wywalić korek od zbiornika wyrównawczego. A więc, sytuacja wraca do stanu poprzedniego. Jest to co było wcześniej.

Moje pytanie brzmi - co robić?

Wymiana silnika? Koszt 1000zł + 500zł robocizna, na co mnie aktualnie nie stać. A też nie mam gwarancji, że kupię go w dobrej kondycji.

Sprzedać? Stracę na tym interesie dużo, poza tym, z wyjątkiem tej rzeczy jest to naprawdę dobrze zachowany egzemplarz. Samochody z tego rocznika chodzą po 2000-3000zł, natomiast ja kupiłem go za 4600, bo na pierwszy rzut oka był bardzo dobry.

Dodam jeszcze, że do 2500 obrotów, muli strasznie zarówno na benzynie jak i gazie. Powyżej ma świetne kopyto. Mechanik powiedział mi, że muszę pojechać do gazownika i on mi to wyreguluje...

Co robić? Trochę tęsknię za moją Fieściną mk3.5, którą niedawno sprzedałem za 1100zł... Nią to pół polski przejechałem, bez przygód..

michael92
03-08-11, 00:15
a planowałeś głowice ?
wentylator się załacza ?
a jak termostat wymień go !
a możliwe że jeszcze czujnik temp przy termostacie ?!
jeżeli wymiana silnika kupisz słupek za 500 zł przekłada jeden dzień i jeździsz :) ale moim zdaniem możesz uratować ten silnik coś ten twój mechanik słaby ?!!

Mosciak
03-08-11, 00:26
1. Planowałem
2. Załącza
3. Termostat mechanik wyjął i bez zmian
4. Czujnik jest sprawny, bo jak się wskaźnik podnosi, to faktycznie, woda się gotuje
5. Czy mechanik słaby? Nie wiem! Nie mam zaufanego mechaniora jeszcze... Każdy jeden, u którego w przeszłości byłem z Fiestą był zawodny, ten wydawał się OK, ale nie wiem

michael92
03-08-11, 00:31
aha skoro wyjety termostat i dalej się tak dzieje to lipa ;/ a skąd jesteś koleszka ma silniki sam od niego kupiłem za 500 złocisza i sam wstawiłem tylko słupek i hulaa osprzet twój i bedzie git sprowadza on hondy na czesci można sie przjechać zobaczyć silnik i wyjąć u niego i wstawić sprawdzony dolnyśląsk chojnów

Mosciak
03-08-11, 00:46
Ja jestem z Gliwic

michael92
03-08-11, 00:59
aha nie za blisko

subbug
03-08-11, 01:03
A takie mam pytanie, skąd masz, gdzie kupowałeś furkę? Jakis sprzedawca? Czy jak?

Mosciak
03-08-11, 01:11
W Dąbrowie Górniczej od handlarza... Wyglądała bardzo ładnie, wsiadać i jechać.

Whiplash
03-08-11, 09:04
spartolone zakadanie uszczelki i juz, kup nowa uszczelke najlepiej metalowa i nowe szpilki bp te moga byc juz wyciagniete, sam tak spartolilem zakladanie uszczelki, mialem planowany blok i glowice a uszcelke wydmuchalo, dopiero pomogla wymiana szpilek i metalowa uszczelka

jasiek09
03-08-11, 09:11
Uszczelki się nie dociąga, co za cyrki ? Co to wogóle była za uszczelka ?

Soviet
03-08-11, 09:33
cyrk od samego początku. kupiłem od handlarza bo wyglądała cudnie... ehhh
po remoncie docieranie; od kiedy to wyznacza predkość pojazdu tudzież u Ciebie 110km/h? zawsze myślałem że chodzi o obroty.

jak chcesz na szybko to zdejmij glowice wymien uszczelke i nowe sruby jak kolega wyżej napisał, ale ja osobiście dał bym sobie spokój z tym silnikiem.

Yotomeczek86
03-08-11, 11:26
Podejrzewam że problem jest w głowicy - jakieś pęknięcie, może jakieś kanały wodne zatkane itp. Musiałbyś oddać to komuś to się na prawdę w tym temacie orientuje a nie pan kazio z garażu... W sumie władowałeś tyle kasy w ten silnik... to się wcale nie dziwię że chciałbyś problem rozwiązać.

Marcin1792
03-08-11, 11:44
Napisałeś, że muli do 2500 obrotów, jeśli to d15b2 to się nie dziw, to dual point, powyżej 2500 obrotów dopiero ma kopa:) Więc to nie przez gaz.

Saiti
03-08-11, 11:46
W sumie władowałeś tyle kasy w ten silnik... to się wcale nie dziwię że chciałbyś problem rozwiązać.
A u mnie jest inaczej :)

Co do tematu, zmień fachowca.

Mosciak
03-08-11, 12:11
Uszczelki się nie dociąga, co za cyrki ? Co to wogóle była za uszczelka ?
Dokręcał głowicę.


po remoncie docieranie; od kiedy to wyznacza predkość pojazdu tudzież u Ciebie 110km/h? zawsze myślałem że chodzi o obroty.

Oczywiście, że chodzi o obroty. Ale chyba logiczne, że przy dużej prędkości i obroty są wysokie? Łatwiej mi było kontrolować prędkość, bo i tak nie katowałem go na niższych biegach.
jak chcesz na szybko to zdejmij glowice wymien uszczelke i nowe sruby jak kolega wyżej napisał, ale ja osobiście dał bym sobie spokój z tym silnikiem.

Nie umiem.
Napisałeś, że muli do 2500 obrotów, jeśli to d15b2 to się nie dziw, to dual point, powyżej 2500 obrotów dopiero ma kopa Więc to nie przez gaz.

Ale to nie jest "normalne" mulenie. Dławi go jakby chodził na trzech garach, pyrka wręcz. W sumie odpala zawsze dopiero za drugim razem.

jasiek09
03-08-11, 12:16
Jakie uszczelki miałeś zakładane?

subbug
03-08-11, 12:21
Mosciak, wysłałem Ci Prywatną Wiadomość, looknij

Soviet
03-08-11, 12:25
Oczywiście, że chodzi o obroty. Ale chyba logiczne, że przy dużej prędkości i obroty są wysokie? Łatwiej mi było kontrolować prędkość, bo i tak nie katowałem go na niższych biegach.

chodzi mi o to że nie jeździ sie 110km/h choćby nie wiem jaką skrzynie byś miał. Ja po remoncie jeździłem do maks 2500 obrotów (w pierwszej fazie docierania) czemu na piątym biegu przypadało około 70 km/h na mojej skrzyni.

Nie umiem.

to daj to w ręce komus kto umie. Z Twoich postów mozna wydedukować że spec który ci to robi to jak już kts wczesniej napisał Zdzisiek z komórki... ale zaznaczam to odczycie tylko z tego co napisałeś.

Tak czy inaczej jeżeli chcesz dalej z tym silnikiem jeździć czeka Cię powtórna rozbiórka i sprawdzenie wymiana uszczelki pod głowicą i śrub. Uszczelkę kup OE HONDA najlepiej od kogoś z forum np www.haparts.pl niecałe 200zł jak pamiętam.

Mosciak
03-08-11, 12:30
Mosciak, wysłałem Ci Prywatną Wiadomość, looknij
Odpisałem

Jakie uszczelki miałeś zakładane?

Uszczelkę pod głowicą, ale nie mam pojęcia jaką, nie pytałem.


chodzi mi o to że nie jeździ sie 110km/h choćby nie wiem jaką skrzynie byś miał. Ja po remoncie jeździłem do maks 2500 obrotów (w pierwszej fazie docierania) czemu na piątym biegu przypadało około 70 km/h na mojej skrzyni.


to daj to w ręce komus kto umie. Z Twoich postów mozna wydedukować że spec który ci to robi to jak już kts wczesniej napisał Zdzisiek z komórki... ale zaznaczam to odczycie tylko z tego co napisałeś.

Tak czy inaczej jeżeli chcesz dalej z tym silnikiem jeździć czeka Cię powtórna rozbiórka i sprawdzenie wymiana uszczelki pod głowicą i śrub. Uszczelkę kup OE HONDA najlepiej od kogoś z forum np www.haparts.pl niecałe 200zł jak pamiętam.

Ja miałem jeździć do 4000 obrotów. Nie mam pojęcia gdzie znaleźć dobrego fachowca, już kilka razy się nadziałem... Ten u którego robiłem mi o tyle pasował, że mam do niego 3min piechotą, a warsztat ma już długie lata.

subbug
03-08-11, 12:34
Znam jednego dobrego fachowca, ale jest w mojej okolicy... koło 60km od Ciebie. Sprawdzony, nie jeden z Honda Śląsk ci to powie

jasiek09
03-08-11, 12:44
nie pytałem.
Spytaj. Dajcie spokój z tymi obrotami po wymienia asmej uszczelki można od razu jeździć w całym zakresie obrotów.

Soviet
03-08-11, 12:48
Spytaj. Dajcie spokój z tymi obrotami po wymienia asmej uszczelki można od razu jeździć w całym zakresie obrotów.

on robił szlify :eek:

Mosciak
03-08-11, 13:01
Zgadałem się teraz z pewnym użytkownikiem na forum, który również kupił Hondę od TEGO SAMEGO handlarza w mniej więcej tym samym okresie. Zaraz czekał go remont silnika i wielu innych podzespołów. Co możemy w tej materii zrobić? Jak wygląda to od strony prawnej? Bo na pewno się do niego przejadę na rozmowę... :). Interes tego gościa już jest skończony :)

Soviet
03-08-11, 13:28
OD strony prawnej to jest dupa blada z reguły na umowie kupna-sprzedaży masz punkt że w momencie podpisania umowy akceptujesz wszystkie usterki pojazdu i zapoznałeś się z jego stanem faktycznym. Chyba że sprzedawca dał gwarancję w co wątpie.

jedynym rozwiązaniem jest spalić mu interes ;) nie no joke :cool:

michael92
03-08-11, 15:51
coś jest prawne ze 7 dni masz na rozwiązanie umowy ale to musisz sie z kimś porozumieć jakiś prawnik czy coś bo tak o jak pojedziesz to on ci juz drzwi nie otworzy

czelen17
03-08-11, 16:25
Ja robiłem uszczelke pod głowicą u http://www.warsztathonda.pl/ koleś godny polecenia, a z Gliwic to aż tak daleko do Chorzowa nie masz :)

Mosciak
03-08-11, 23:05
Ja robiłem uszczelke pod głowicą u http://www.warsztathonda.pl/ koleś godny polecenia, a z Gliwic to aż tak daleko do Chorzowa nie masz :)

A ile płaciłeś?

carlosv
03-08-11, 23:43
Jeżeli moge sie dołączyć, z tego co wiem pisanie zdań w umowie typu "kupujacy zapoznal sie ze stanem technicznym" jest bez sensu bo nie każdy jest mechanikiem, po pierwsze facet zataił przed Tobą wadę samochodu narażając Cię na koszta (a na to jest paragraf), po drugie obowiazuje i jego i Ciebie prawo rękojmi (chyba 14 dni) i jeżeli zauważysz że jest ukryta wada itp to on ma obowiazek albo naprawić usterke albo zwrócic Ci pieniadze. I najważniejsze, jak widzisz że to handlarz to NIE KUPUJ!!!
Ja jak szukałem swojej też do takigo pojechałem ale z kumplem który dobrze blachę ogarnia i wytkną większość wad ale typ się zapierał że to nie prawda jak było ewidentnie widać. Tak czy inaczej jeżeli Twój kolega ma samochód krócej niż 14 dni niech żąda zwrotu a jak nie to pozew do sądu (myślę że odda bo jest na przegranej pozycji) jednak sąd to jest strata czasu no i zszarpane nerwy (wiem sam po sobie). Jak najszybciej zawijaj do prawnika po poradę, zapłacisz ale bedziesz wiedzial co mozesz zrobic i na czym stoisz. Szczerze życzę Ci powodzenia bo takich pajacy trzeba tępić.

Mosciak
04-08-11, 00:33
Jeżeli moge sie dołączyć, z tego co wiem pisanie zdań w umowie typu "kupujacy zapoznal sie ze stanem technicznym" jest bez sensu bo nie każdy jest mechanikiem, po pierwsze facet zataił przed Tobą wadę samochodu narażając Cię na koszta (a na to jest paragraf), po drugie obowiazuje i jego i Ciebie prawo rękojmi (chyba 14 dni) i jeżeli zauważysz że jest ukryta wada itp to on ma obowiazek albo naprawić usterke albo zwrócic Ci pieniadze. I najważniejsze, jak widzisz że to handlarz to NIE KUPUJ!!!
Ja jak szukałem swojej też do takigo pojechałem ale z kumplem który dobrze blachę ogarnia i wytkną większość wad ale typ się zapierał że to nie prawda jak było ewidentnie widać. Tak czy inaczej jeżeli Twój kolega ma samochód krócej niż 14 dni niech żąda zwrotu a jak nie to pozew do sądu (myślę że odda bo jest na przegranej pozycji) jednak sąd to jest strata czasu no i zszarpane nerwy (wiem sam po sobie). Jak najszybciej zawijaj do prawnika po poradę, zapłacisz ale bedziesz wiedzial co mozesz zrobic i na czym stoisz. Szczerze życzę Ci powodzenia bo takich pajacy trzeba tępić.
Od czasu kupna minęły już 3 miesiące, kolega podobnie. Znam wiele osób, którzy kupowali właśnie od tego typu handlarzy samochody i wszyscy są zadowoleni. Tylko ja pechowo trafiłem. Nie ma na to reguły, bo równie dobrze osoba prywatna może wcisnąć złom. Co się stało to się jednak nie odstanie, teraz muszę dobrze wybrnąć z tej sytuacji. Przedzwonię do niego i zażądam zwrotu kosztów nowego silnika, a jak się nie zgodzi, to mam dwie opcje. Zainteresuję się, jak wygląda to z natury prawnej.

Może i ja bym swoją Hondę sprzedał, tak jak mi sprzedali. Ale nie potrafiłbym opchnąć komuś auta z ukrytą wadą i to tak poważną.

subbug
04-08-11, 02:17
Nie tylko Ty pechowo trafiłeś. Ja także ale o tym w innym wątku już jest.
Z natury prawnej zapis na fakturze głosi : "[...]firma nie odpowiada za wady ukryte pojazdu oraz że samochód jest używany.[...]"

Kuty na 4 łapy jest gdyż pod wszystkimi danymi auta widnieje taki zapis "uwagi":
"Kupujący oświadcza że został poinformowany przed zakupem ze firma nie odpowiada za wady ukryte pojazdu oraz ze samochod jest używany. Nabywcy przysługuje prawo do oględzin przez rzeczoznawcę lub autoryzowany serwis. Rezygnując z w/w oględzin nabywca poświadcza iż dokonał ich osobiście oraz akceptuje stan techniczny, w jakim znajduje sięw/w pojazd. Sprzedający nie udziela gwarancji ani rękojmi na zakupiony pojazd. W samochodach używanych mogą znajdować się podzespoły z innych roczników niż w/w pojazd oraz stan licznika nie musi odzwierciedlać rzeczywistego przebiegu pojazdu. Podpisując fakturę nabywca kwituje odbiór samochodu. Nabywca w przeciągu miesiąca od momentu zakupu auta musi zgłosić w odpowiedniej ubezpieczalni nabycie pojazdu. Kupujący zwolniony z opłaty skarbowej PCC3 / PCC3A"

No i podspodem podps oczywiscie sprzedającego i kupującego

sebaj_p
04-08-11, 09:22
Carlosv auta od handlarza z założenia nie kupisz, ale od prywatnej osoby która kupiła wcześniej od handlarza już tak. Dość dziwna teoria.

carlosv
04-08-11, 21:26
Kuty na 4 łapy jest gdyż pod wszystkimi danymi auta widnieje taki zapis "uwagi":
"Kupujący oświadcza że został poinformowany przed zakupem ze firma nie odpowiada za wady ukryte pojazdu oraz ze samochod jest używany. Nabywcy przysługuje prawo do oględzin przez rzeczoznawcę lub autoryzowany serwis. Rezygnując z w/w oględzin nabywca poświadcza iż dokonał ich osobiście oraz akceptuje stan techniczny, w jakim znajduje sięw/w pojazd. Sprzedający nie udziela gwarancji ani rękojmi na zakupiony pojazd. W samochodach używanych mogą znajdować się podzespoły z innych roczników niż w/w pojazd oraz stan licznika nie musi odzwierciedlać rzeczywistego przebiegu pojazdu. Podpisując fakturę nabywca kwituje odbiór samochodu. Nabywca w przeciągu miesiąca od momentu zakupu auta musi zgłosić w odpowiedniej ubezpieczalni nabycie pojazdu. Kupujący zwolniony z opłaty skarbowej PCC3 / PCC3A"

No i podspodem podps oczywiscie sprzedającego i kupującego
No to lipa:(. Wiedzial jak sie zabezpieczyć.


Może i ja bym swoją Hondę sprzedał, tak jak mi sprzedali. Ale nie potrafiłbym opchnąć komuś auta z ukrytą wadą i to tak poważną.
I narobisz sobie problemów jak opchniesz. Jak reszta jest ok (karoseria, zawias itp) to ja na Twoim miejscu bym ją robił.


Carlosv auta od handlarza z założenia nie kupisz, ale od prywatnej osoby która kupiła wcześniej od handlarza już tak. Dość dziwna teoria.

Wiesz to juz jak ktoś woli ale jak ja kupowałem samochody i widziałem że facet to handlarz w dodatku nieudolny (dużo samochodów na podwórku ktore mają usterki typu zalane wnetrze, widoczne nieudolne naprawy blacharskie) to jakoś stawałem się bardziej wyczulony niz podczas zakupu od prywatnej osoby. Ale wiadomo do końca sie tego nie uniknie. Ja mam złe wspomnienia po handlarzach.

Dawid_BB
22-01-12, 23:06
Witam.

Ja kupiłem pechowo 3D 1.5 D15b2 90KM - miła sporo ukrytych wad i na dodatek od polaczka a na papierach niemieckich wypełnionych inblanco. Jakiś miesiąc temu robiłem 3 raz uszczelkę pod głowicą. Czyli co roku uszczelka... Mój silnik jest tak popartolony, że nie idzie jeździć z termostatem - strasznie się grzeje - co prawda kopa ma niezłego. Po nauczkach planuję wstawić jeszcze jedną chłodnicę i zamiast termostatu wezmę wstawię jakiś elektrozawór na wężu albo zwykły kulowy zawór wody 1" i ustalę minimalną szparę tak do normalnej jazdy aby się szybciej grzało w środku w mrozy a nie po 20 min jazdy .. - w lecie na mieście musiałem bez termostatu śmigać i ze zworką w przewodzie od wentylatora chłodnicy (nowa) który cały czas ją studził. Planuję też takiego moda ręczne chłodzenie np w korkach - to tańsze niż wymiana czujnika temperatury.

Najlepsze jest to że po 3 latach dopiero odkryłem że mam silnik D15b2 a nie jak ten typ mi wciskał D15b7 101 KM.
Przeglądam właśnie forum bo chce hankę do gazu wsadzić :D

Pozdrawiam

jasiek09
22-01-12, 23:38
Przeglądam właśnie forum bo chce hankę do gazu wsadzić Najpierw doprowadź ją do ładu, jak uszczelka byłaby chociaż raz zrobiona dobrze a nie po partacku to o problemie byś dawno zapomniał

Michał102
23-01-12, 10:11
Możecie podać na priv lub tutaj (jeśli można) co to za handlarz z Dąbrowy Górniczej ? Znajomy prawdopodobnie od niego kupił kilka miesięcy temu Honde, która jak się później okazało też miała padnięty silnik. Samochód po pierwszej wymianie oleju zaczął dymić jak stary dwusuw... w silniku zamiast oleju był chyba sam moto doktor. Po wymianie zużycie oleju sięgało o zgrozo 1l/100 km.

Widać koleś specjalizuje się w sprzedaży totalnie zajechanych samochodów. Warto by było przed nim ludzi ostrzec (o ile mówimy o tym samym handlarzu).

subbug
23-01-12, 11:08
http://autogp.otomoto.pl/
Ja tam się nie wstydzę i podawać na priv sensu nie ma. To jest jego strona, wystarczy poznać podwórze, dość charakterystyczne. Jeśli to on, to watro potwierdzić opinie o tym człowieku przez kolejną osobę.

Michał102
23-01-12, 11:42
No i wszystko jasne - to ten człowiek.

subbug
23-01-12, 11:47
A co się dokładnie działo z wozem? Jest jakieś foto? Czy coś? Mój też od tego samego gościa kopcił jak smok po zmianie oleju, olej znikał w oczach. Zalany był motodoktor, wszystko odpicowane na sprzedaż. Blacharka też zrobiona na sprzedaż a po paru miesiącach już purchle wyszły.

bluem77
25-01-12, 12:33
w moim przypadku poprzedni właściciel mojej hondy miał podobny przypadek z silnikiem, tyle że już ja to później naprawiałem, on wczesniej 3 razy robił uszczelke pod głowica i planowanie i co zrobił zaraz sie grzał, jak ja sie stałem włascicielem okazało się po dokładnych analizach że padnięta jest pompa wody, wymienilismy pompe wody, dotego zrobilismy remont głowicy plus nowa uszczelka i problem zniknął... ale nie wszystkie przypadki są takie same, teraz po jakims czasie żałuje że robiłem to wogóle bo dół bierze olej, więc na drugi raz juz bym sie za to nie brał, tylko kupił słupek, jak zrobiłem to teraz, tylko czeka na zmiane. Tobie radze zrobic tak samo, kupic słupek i jeździć, roboty tyle samo a mniejsze koszty.