dantetdh
14-03-07, 08:32
Witam!
Chciałem z góry powiadomić, iż szukałem topiku z podobnym do mojego problemem, jednak poległem :( A że sprawa jest dla mnie ważna, postanowiłem założyć nowy temat.
Jakiś czas temu pisałem o tym, że mam w silniku przelany stan oleju. Odessałem, jak radziliście (przez dziurę od bagnetu) do takiego stanu, że olej znajduje sie tuż pod wskaźnikiem "max". Po czasie sprawdziłem stan oleju i się nie zmienił, więc jest gites.
Anyway - wczoraj otworzyłem sobie z ciekawości maskę silnika po czterdziestominutowej jeździe i zauważyłem, że silnik jest bardzo mocno rozgrzany. Można go dotknąć na zaledwie 2-3 sekundy, bo aż parzy. Pomacałem chłodnicę - była gorąca. Płyn w wyrównawczym mam; wężyk drożny, bo jakiś czas temu go dmuchałem ;>. Wąż z silnika do chłodnicy również był gorący. Zacząłem gdybać i przypomniałem sobie, że trzy dni temu również zajrzałem sobie pod maskę, bowiem pierwszy raz od jakiegoś czasu włączył mi się wiatrak na chłodnicy.
I teraz już nie wiem - nigdy nie sprawdzałem temperatury silnika po jeździe. To samo z wentylatorem chłodnicy, więc możliwe, że zawsze się włączał po jakimś czasie. Poza tym dopiero od niedawna jest ciepło, więc wysoka temperatura bijąca od silnika może dopiero teraz zwróciła moją uwagę.
Chciałem zaznaczyć, że wskaźnik temperatury zawsze wzrasta po jakichś 10-15 minutach jazdy, dochodzi do 1/3 wskaźnika i na tym kończy. Nigdy nie miałem wyżej (no, może odrobinę wyżej, jak byłem na trasie).
Czy taka temperatura silnika jest normalna? Znajomy powiedział mi, że benzyniaki tak mają, ale wolę to potwierdzić. To moje pierwsze auto, więc bądźcie litościwi ;) No i czy może to być wina niższego stanu oleju (większe tarcie?;/:/)
Proszę bardzo o odpowiedź!
Pozdrawiam!
Chciałem z góry powiadomić, iż szukałem topiku z podobnym do mojego problemem, jednak poległem :( A że sprawa jest dla mnie ważna, postanowiłem założyć nowy temat.
Jakiś czas temu pisałem o tym, że mam w silniku przelany stan oleju. Odessałem, jak radziliście (przez dziurę od bagnetu) do takiego stanu, że olej znajduje sie tuż pod wskaźnikiem "max". Po czasie sprawdziłem stan oleju i się nie zmienił, więc jest gites.
Anyway - wczoraj otworzyłem sobie z ciekawości maskę silnika po czterdziestominutowej jeździe i zauważyłem, że silnik jest bardzo mocno rozgrzany. Można go dotknąć na zaledwie 2-3 sekundy, bo aż parzy. Pomacałem chłodnicę - była gorąca. Płyn w wyrównawczym mam; wężyk drożny, bo jakiś czas temu go dmuchałem ;>. Wąż z silnika do chłodnicy również był gorący. Zacząłem gdybać i przypomniałem sobie, że trzy dni temu również zajrzałem sobie pod maskę, bowiem pierwszy raz od jakiegoś czasu włączył mi się wiatrak na chłodnicy.
I teraz już nie wiem - nigdy nie sprawdzałem temperatury silnika po jeździe. To samo z wentylatorem chłodnicy, więc możliwe, że zawsze się włączał po jakimś czasie. Poza tym dopiero od niedawna jest ciepło, więc wysoka temperatura bijąca od silnika może dopiero teraz zwróciła moją uwagę.
Chciałem zaznaczyć, że wskaźnik temperatury zawsze wzrasta po jakichś 10-15 minutach jazdy, dochodzi do 1/3 wskaźnika i na tym kończy. Nigdy nie miałem wyżej (no, może odrobinę wyżej, jak byłem na trasie).
Czy taka temperatura silnika jest normalna? Znajomy powiedział mi, że benzyniaki tak mają, ale wolę to potwierdzić. To moje pierwsze auto, więc bądźcie litościwi ;) No i czy może to być wina niższego stanu oleju (większe tarcie?;/:/)
Proszę bardzo o odpowiedź!
Pozdrawiam!