bednar
03-05-11, 16:54
Witajcie,
jest to mój pierwszy post tutaj, lecz śledzę to forum od dłuższego czasu. Mam do Was pytanie. Udało mi się kupić pięknego Civica V gen za grosze, jednak musiałem się liczyć z tym, że "ładnie" to on tylko wygląda. Generalnie buda była zrobiona - reperaturki, ładny, nowy, pomarańczowy lakier, niestety niezbyt dobrze poskładany (chyba handlarz go robił na szybko - efektem tego jest np że lampa z jednej strony wystaje przed maske, z drugiej zaś sie chowa).
Ale to tak nawiasem mówiąc, chciałem się jakoś wytłumaczyć dlaczego świadomie kupiłem honde z gównem pod maską.
Sprawa wygląda następująco:
Mam teraz D15B2. Prawdopodobnie jest w nim wydmuchana uszczelka, możliwe że coś jeszcze - grunt, że efekt jest chyba wszystkim znany - kopci lepiej niż 1500w dymiarka dyskotekowa, kisiel w chłodnicy, zbiorniczku wyrównawczym, oraz oczywiście pod korkiem.
Stwierdziłem oczywiście, że silnik trzeba zrobić, bo co mi po pomarańczowej strzale, jeżeli za mną nic nie widać. (wstyd!)
Jednak, doszedłem do wniosku, że po co mi pakować dalej pieniądze w 1.5 90km, jeżeli mogę dołożyć i zrobić całego swapa. Padło na D15Z8 (z uwagi na ekonomię).
Pytanie brzmi:
Czy tak właściwie mogę jakoś polecieć po kosztach? Nie kupować pełnego swapa z wiązką, skrzynią etc, tylko wykorzystać coś z tego D15B2 do nowego D15Z8? Muszę liczyć się z tym, że poza uszczelką może być w nim coś jeszcze zwalone.
Jednocześnie chciałem prosić o opinię na temat D15Z8. Znając mnie, zaraz będę chciał bawić się w jakieś mody, jednak na pewno nie będę chciał wydusić z niego więcej jak 130-140 koni.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi,
bednar
P.S.
W planach mam wrzucenie gazu.
jest to mój pierwszy post tutaj, lecz śledzę to forum od dłuższego czasu. Mam do Was pytanie. Udało mi się kupić pięknego Civica V gen za grosze, jednak musiałem się liczyć z tym, że "ładnie" to on tylko wygląda. Generalnie buda była zrobiona - reperaturki, ładny, nowy, pomarańczowy lakier, niestety niezbyt dobrze poskładany (chyba handlarz go robił na szybko - efektem tego jest np że lampa z jednej strony wystaje przed maske, z drugiej zaś sie chowa).
Ale to tak nawiasem mówiąc, chciałem się jakoś wytłumaczyć dlaczego świadomie kupiłem honde z gównem pod maską.
Sprawa wygląda następująco:
Mam teraz D15B2. Prawdopodobnie jest w nim wydmuchana uszczelka, możliwe że coś jeszcze - grunt, że efekt jest chyba wszystkim znany - kopci lepiej niż 1500w dymiarka dyskotekowa, kisiel w chłodnicy, zbiorniczku wyrównawczym, oraz oczywiście pod korkiem.
Stwierdziłem oczywiście, że silnik trzeba zrobić, bo co mi po pomarańczowej strzale, jeżeli za mną nic nie widać. (wstyd!)
Jednak, doszedłem do wniosku, że po co mi pakować dalej pieniądze w 1.5 90km, jeżeli mogę dołożyć i zrobić całego swapa. Padło na D15Z8 (z uwagi na ekonomię).
Pytanie brzmi:
Czy tak właściwie mogę jakoś polecieć po kosztach? Nie kupować pełnego swapa z wiązką, skrzynią etc, tylko wykorzystać coś z tego D15B2 do nowego D15Z8? Muszę liczyć się z tym, że poza uszczelką może być w nim coś jeszcze zwalone.
Jednocześnie chciałem prosić o opinię na temat D15Z8. Znając mnie, zaraz będę chciał bawić się w jakieś mody, jednak na pewno nie będę chciał wydusić z niego więcej jak 130-140 koni.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi,
bednar
P.S.
W planach mam wrzucenie gazu.